3D Systems, Stratasys i ExOne dołują na amerykańskiej giełdzie… Tymczasowe załamanie czy otrzeźwienie inwestorów?

2

Pierwszy kwartał tego roku nie jest udany jeśli chodzi o wyniki trzech największych spółek z branży druku 3D , notowanych na amerykańskiej giełdzie papierów wartościowych. Jak informuje serwis Fabbaloo, akcje ExOne na koniec marca br. były warte aż o ponad 40% mniej niż na początku roku (dane za okres 26.12.2013 – 28.03.2014). Wartość akcji 3D Systems spadła o ponad 30% a Stratasysa o niespełna 20%. Choć nikt póki co nie popada w panikę, nie da się ukryć, że styczniowe ogłoszenie wyników finansowych za poprzedni rok, nie spotkał się z przychylnością inwestorów. Póki co w samej branży nic się nie zmienia, a Stratasys jakby nigdy nic ogłosił w tym tygodniu przejęciu kolejnych trzech firm z branży druku 3D.

Lata 2012 – 2013 to czas ciągłych wzrostów wartości akcji spółek z branży druku 3D. Niestety na początku tego roku nastąpiła poważna korekta, która dość mocno ostudziła zapał większości inwestorów. Jeśli przeanalizujemy wykresy giełdowe wielkiej trójki notowanej na amerykańskiej giełdzie – 3D Systems, Stratasysa i ExOne okaże się, że we wszystkich trzech przypadkach wartość akcji wróciła praktycznie do poziomu sprzed pół roku. Najboleśniej odczuli to akcjonariusze 3D Systems – szczególnie ci, którzy postanowili zainwestować w spółkę na przełomie 2013 – 2014 roku; spadek wyniósł aż 40%. W przypadku ExOne – spółki która weszła na giełdę w lutym zeszłego roku, wartość akcji spadła już praktycznie do poziomu gdy firma wchodziła na giełdę.

Wykres giełdowy za ostatni rok. Na niebiesko zaznaczone wyniki 3D Systems

Wykres giełdowy za ostatni rok. Na niebiesko zaznaczone wyniki 3D Systems

Z całej trójki najlepiej o dziwo radzi sobie Stratasys, który choć również notuje spadki, to są one na dużo niższym poziomie niż w przypadku konkurencji. Całkiem nieźle jak na firmę, o której jeszcze niedawno krążyły plotki, że sprzeda się HP lub Epsonowi. Gdyby tego było mało, Stratasys ogłosił w tym tygodniu przejęcie aż trzech firm: Solid Concepts, Harvest Technologies i Interfacial Solutions. Solid Concepts to firma specjalizująca się w druku 3D z metalu, która zasłynęła stworzeniem pierwszego pistoletu wydrukowanego własnie z metalu na drukarce 3D. Na co dzień tworzy rozwiązania dla firm z branży medycznej i lotniczej. Harvest Technologies to podobna do Solid Concepts, choć stosunkowo mniejsza firma. Z kolei Iterfacial Solutions to frima specjalizująca się w produkcji materiałów termoplastycznych – w tym tych, które są na co dzień wykorzystywane właśnie przez Stratasys.

Na przejęcie Solid Concepts Stratasys wyda łącznie blisko 300 milionów $ (w tym 172 mln $ gotówką), w przypadku pozostałych dwóch przejęć ich wartość nie jest znana. Tak czy inaczej, to dość spore inwestycje jak na firmę, której akcje od 1 stycznia 2014 roku straciły na wartości ponad 20%, prawda…?

Wykres giełdowy za ostatnie dwa lata. Na niebiesko zaznaczone wyniki 3D Systems

Wykres giełdowy za ostatnie dwa lata. Na niebiesko zaznaczone wyniki 3D Systems

Wracając do tematu spadków – wydaje mi się, że było to nieuniknione, szczególnie w przypadku 3D Systems, którego akcje zostały napompowane na przełomie grudnia i stycznia do granic przyzwoitości. Teraz sytuacja się stopniowo normalizuje i kursy wracają do swoich rzeczywistych poziomów, tj. do tego co miało miejsce jesienią 2013 r. Korekta musiała prędzej czy później nadejść i dobrze, iż przyszła w takim momencie, niż wtedy gdy bańka spekulacyjna rozrosłaby się do takich rozmiarów, że jej pęknięcie zmiotłoby z powierzchni ziemi wiele firm – w tym te, które dziś wydają się nietykalne.

Warto mieć też na uwadze to, że po początkowym zachłyśnięciu się tematem druku 3D i obietnicą niewiarygodnych możliwości jakie daje, przyszedł moment weryfikacji poczynionych obietnic i pewnego otrzeźwienia. Coraz więcej osób nie tylko czyta o druku 3D, lecz również zaczyna go oglądać na własne oczy, dotykać i wyrabiać na jego temat własną opinię. Z pewnością wiele osób czuje się do pewnego stopnia rozczarowanych konfrontując opowieści ewangelistów druku 3D z dość prozaiczną i surową rzeczywistością. Nie pomagają tu również liczne porażki notowane przez niedawnych triumfatorów licznych kampanii na Kickstarterze.

Lecz mimo wszystko nie postrzegam wyżej opisanych spadków giełdowych za permanentne. Jest to raczej bolesna, lecz niezbędna korekta – naturalna kolej rzeczy.

Źródło: www.fabbaloo.comwww.finance.yahoo.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • tuis

    Kursy akcji były pompowane po to żeby firmy miały pieniądze na przejmowanie małych firemek. Z punktu zarządów firm giełdowych operacja jest nie w 100% ale w 1000% udana.
    Zebrali z giełdy gigantyczne (nie swoje) pieniądze, kupili za nie konkurencję. Cena akcji wróciła do starego poziomu, ale zarządy firm mają za darmo zrobione zakupy.
    Sprawa prosta i oczywista jak drut. Niektórzy nazwali by to klasycznym giełdowym przekrętem. Byli by to jednak wywrotowcy, którzy nie rozumieją jak działa niewidzialna ręka rynku :).

    Coż, ta ręką w końcu jest niewidzialna. 🙂

    Jak podejdzie się do sprawy od strony jak to się teraz modnie mówi inżynierii finansowej wszystko staje się jasne i oczywiste. Chodziły wyłącznie żeby za cudze pieniądze ( frajerów) kupić towar.

  • Animos

    Kolejny dobry tekst (po lekkich zmianach) mogła by być to niezła książka dla dzieci. Indolencja, formuła bajkowa i chęć przekazania kilku prostych rzeczy (nie silenie się na wiele) małym dzieciom po dołączeniu odpowiednich grafik było by hitem wydawniczym, może nie aż takim jak „Tomek i nieskończoność” ale w granicach środka tego nurtu. Lubię taką literaturę – po przeczytaniu łatwo zrozumieć o co chodzi, ale paradoksalnie taka pozycja dużo mówi też o samym autorze – to jest najciekawsze dla dorosłych czytających tego typu literaturę. Oczywiście też przekazuje pewne proste prawidłowości, na które autor zwraca uwagę – Ale tu uwaga, czasem to może być zrozumiane opacznie, przeciwnie do zamierzeń autora. A tak to ta forma bajkowa pisząc dla dorosłych przy użyciu form dla dzieci jest najlepsza, kiedy podążając za autorem w miarę czytania tekstu na samym końcu dostajemy puentę, ni przypiął ni wypiął – pokazującą, że autor jest kompletnym nieukiem, choć wstępnie można było w jego słowach wyczuć nutę intelektualizmu.

    Paweł jestem mistrzem w przekazywaniu wiedzy biznesowej, choć pewnie można by to dużo prościej powiedzieć wprost w kilku zdaniach to ta forma gwarantuje, że dostarczona wiedza zostanie na dłużej. Ale jak już masz takie możliwości pisarskie, to dlaczego by je nie wykorzystać?
    —> to do tekstu o latawcach, nie wiem dlaczego tu trafiło

Rozmowa
z Cedrykiem
?