3NOVATICA i dedykowany Reptier Host dla drukarki 3D GATE

11

Od pewnego czasu na łamach CD3D toczy się spór pomiędzy zwolennikami oprogramowania open-source, a oprogramowania dedykowanego dla drukarek 3D. Choć sam osobiście opowiadam się za tą drugą grupą (w dużej mierze za sprawą softu Up!`a, który jest genialny w swojej prostocie i… pojedynczych ułomnościach) jestem w stanie w pełni zrozumieć osoby opowiadające się za stosowaniem ogólnodostępnych, otwartych slicerów – szczególnie wtedy, gdy są one od razu skonfigurowane pod daną drukarkę 3D. W tym kierunku poszedł m.in. Krzysztof Dymianiuk – weteran branży druku 3D w Polsce i współwłaściciel 3NOVATICY. W jego flagowej produkcji – GATE będzie używana dedykowana, w pełni skonfigurowana pod to urządzenie wersja popularnego Repetiera Host.

Repetier Host w wersji 1.01 dla GATE`a działa na chwilę obecną tylko dla systemów Windows. Posiada ustawiony profil dla tej drukarki 3D, zarówno dla ustawień mechanicznych jak i slicera dla warstwy 0,2 mm. Po instalacji programu wystarczy ustawić tylko com-port, na którym zainstalowała się elektronika sterująca. Do pliku instalacyjnego został dołączony instalator sterowników. Kreator instalacji uruchamia się zaraz po zainstalowaniu Repetiera, dzięki czemu nie trzeba instalować żadnych dodatkowych programów. Aby w pełni wykorzystać oprogramowanie 3NOVATICA Repetier Host należy w elektronice sterującej wgrać firmware Repetier.

Repetier Host dla 3NOVATICA

Dodatkowo, została wprowadzona uproszczona procedura obsługi karty SD. Do tej pory, aby wydrukować coś z karty SD należało kartę SD wyciągnąć z drukarki 3D, załadować ją do czytnika w komputerze, wgrać Gcode, włożyć z powrotem kartę do drukarki 3D i zainicjować wydruk. Od teraz wygląda to prościej: 

  • po pocięciu modelu przechodzi się do zakładki Karta SD
  • wybiera się ikonkę karty SD z + w celu dodania pliku do karty SD; po otwarciu się nowego okna wpisuje się nazwę pliku (domyślnie wgrywany jest kod zaraz po cięciu, ale w ten sposób można ładować również zewnętrzne Gcody)
  • plik ładuje się przez przewód USB, którym podpięta jest drukarka do komputera; po załadowaniu pojawi się w menadżerze karty SD, gdzie można zarządzać plikami i folderami; w przypadku podpiętego ekranu LCD do drukarki 3D o fakcie ładowania pliku jesteśmy informowani pojawieniem się „Uploading ….„; Po załadowaniu pliku można kliknąć „Drukuj„.

PLIKI DO POBRANIA:

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Blazz

    Soft OpenSource (czy też wywodzący się z niego) używany przez producentów drukarek aspirujących do miana „profesjonalnych” to nie jest żaden wybór – po prostu nie mają innej możliwości. Konieczność napisania własnego oprogramowania położyłaby na łopatki 90% firm drukarkowych i to nie ważne czy polskich czy zagranicznych. Ot i cała tajemnica tego „sporu”…

    • „Spór” tworzą firmy, które mają „własny soft” (przykładowo Zortrax, którego jesteś pracownikiem) windując w ten sposób swój produkt ponad inne (bo nie mają prawdę mówiąc innej karty przetargowej).

      • Blazz

        A Ty drogi Krzysztofie nic się nie zmieniasz – każdą dyskusję sprowadzasz do wycieczek osobistych i próby zmieszania z błotem oponentów. Tak się bawić nie będziemy, wybacz.

        • I tym się właśnie różnimy – ja traktuję to bardzo poważnie (z racji wieku), Ty się jeszcze tym bawisz.
          Nie mam zamiaru dalej polemizować. Po prostu przyjmij to tak jak jest: 3novatica ma Repetiera dla swoich produktów. Koniec i kropka.

      • nizzy

        @krzysztofdymianiuk:disqus jest wiele bardzo prostych zasad, które na piedestał wynoszą zamknięte oprogramowanie dostosowane do urządzenia. Z racji tego, że sam jestem programistą mogę Ci nawet wskazać konkretnie i rzeczowo fakty, które przewyższą closed source od open source jeżeli chodzi o biznes. Siedząc gdzieś w garażu i sklejając drukarki każdy wybierze sobie open source. Do zabawy, proste. Do zabawy sam używam takich aplikacji nawet w codziennej pracy, ale ja jestem profesjonalistą i prowadząc z punktu widzenia prowadzenia swojego biznesu nie wyobrażam sobie, że można oferować „autorski” hardware nie mając autorskiego oprogramowania do niego tylko w Twoim przypadku skonfigurowane oprogramowanie na potrzeby urządzenia. Dlaczego?

        1. Jeżeli coś pójdzie nie tak i w Twoim sofcie dzieje się coś nie tak (a zawsze coś się dzieje), to mówisz swojemu programiście, żeby to poprawił i on doskonale zdaje sobie z tego sprawę jak i gdzie ma zrobić commita lub fixa aby wszystko śmigało odpowiednio. Jeżeli masz open sourceowy soft to programista, którego bierzesz do poprawienia czegoś spędzi zazwyczaj dodatkowe 30 godzin na debugowaniu błędu, co pociąga za sobą dodatkowe terminy a napisanie fixa do gotowych bibliotek to tragedia. A oczekiwanie na to aż ktoś z githubowej społeczności zrobi fixa może trwać nawet latami 😉 i sam to doskonale wiem, bo nie było przypadku, w którym korzystałem z otwartej appki a nie musiałem jej poprawiać.

        2. Nie musisz wybierać między dziesiątkami opcji dla każdej funkcjonalności. Open source oferuje wiele rozwiązań gdy bierzemy dla przykładku nawet głupiego repetiera. Praktycznie w każdej apce open sourcowej możemy znaleźć setki usług wbudowanych w różnych językach (np. apka jest w C+ a ktoś żeby zrobić nową funkcje lub fixa robi to w .lua i dołącza gotowy kod) i róznymi podejściami architektonicznymi jeżeli chodzi o programowanie. Bardzo trudno jest znaleźć aplikacje open sourcową, która jest zoptymalizowana pod Twoje wymagania, nie mówiąc już o hardware, który się SPRZEDAJE (sic!). Z closed source tego problemu nie ma. Firmy opierające swój biznes na konkretnych fundamentach wydają grubą kasę na śledzenie zachowania użytkownika w ramach aplikacji aby dostarczyć konkretne, zopmtyalizowane funkcje mające najwyższą jakość w obrębie Twojego środowiska pracy.

        3. Nie musisz szukać manuali, instrukcji i prezentacji aby zaznajomić się z obsługą aplikacji closed source. Zapewne z doświadczenia wiesz jak to jest przesiadywać na forach, szukać zdjęć, screenów, filmów i innych dokumentów instruktażowych dla każdego oprogramowania open source. Możesz przeczytać wiki, fora, kontaktować się z twórcami aby uzyskać konkretne odpowiedzi ale możesz spędzić nad tym miesiące i nic z tego.

        4. Nie musisz rozglądać się za supportem w przypadku closed source bo jest on zawsze pod ręką. W przypadku open source – życzę powodzenia 🙂

        Widzisz, jest jeszcze dziesiątki argumentów ZA closed source nawet patrząc na to pod względem algorytmicznym i technicznym. Mózgi z opensource.com czy nawet gnu.org już dawno stwierdzili, że w większości przypadków a na pewno w przypadku prowadzenia swojego własnego „biznesu” i co najlepsze obsługi własnego hardware opensource jest 20 lat za closed source. No ale co oni tam wiedzą, nie? Krzysiu? 😉

        • Kolejny „Duplikator” się ujawnił. Litości ….

          Kto to „Duplikator” dowiesz się tu:

          http://www.mojreprap.pl/board/viewtopic.php?f=24&t=4375

          • nizzy

            Ależ ja się do tego otwarcie przyznaję, więc nie wiem co za ujawnianie się ma tutaj miejsce, tym bardziej, że nigdy nie brałem udziału w dyskusji na CD3D. I za bardzo nie interesuje mnie wymyślone przez Ciebie frazesy.

          • nizzy, czy masz ludzi za idiotów? Nick nowy, ale sposób pisania, zwrotów (również tych personalnych), używania technicznej angielszczyzny (i sposób jej zapisu) jest znany z wcześniejszych komentarzy na CD3D.

            Zapraszam do tematu na forum Reprapowo – wypowiedz się jako specjalista dlaczego „zamknięty soft” ma takie ograniczenia po 3 latach pracy nad nim, czego nie ma OS 😉
            http://www.mojreprap.pl/board/viewtopic.php?f=25&t=4399&view=unread#unread

        • Anna Głubik

          A i w „gramatyce” warto by zrobić parę fixów 🙂

          • nizzy

            Ja nie jestem jakimś redaktorem, albo kimkolwiek kto publicznie zamieszcza obszerne elaboraty. Doszukuj się gramatyki w publikacjach a nie w luźnych komentarzach.

          • „Luźne komentarze” nie zwalniają ze stosowania reguł ortografii i gramatyki, tak samo jak nie zwalniają z myślenia. No chyba, że lekarz orzekł niezdolność do powyższego.