5 extruderów, 5 kolorów, 1 drukarka 3D

10

W październiku zeszłego roku opisywałem kampanię Kickstarterową kanadyjskiej firmy ORD Solutions, która zaprezentowała swój koncept na drukarkę 3D drukującą z 5 kolorów równocześnie. Kampania zakończyła się pełnym powodzeniem, gdyż z wnioskowanych 25 000 $ Kanadyjczykom udało się zebrać aż 116 592 $. Od tamtego czasu minęło pół roku i nowatorska drukarka 3D trafiła do sprzedaży. Jest również dostępny film pokazujący urządzenie w akcji. Jedyne czego mu aktualnie brakuje to… nazwa. Firma uruchomiła konkurs, w którym można stać się autorem nazwy handlowej drukarki 3D, występującej obecnie pod kryptonimem MH3000.

Drukarka 3D jest wykonana z aluminium wykorzystywanego w produkcji lotniczej. Posiada podgrzewany stół roboczy, a głowica jest w stanie rozgrzać się aż do temperatury 450°C, dzięki czemu można stosować bardzo wiele różnych, nietypowych materiałów do druku 3D. Jest wyposażona ponadto w system chłodzenia cieczą hot-endów i elektroniczną regulację ich temperatury. W końcu – umożliwia druk 3D z aż 5 niezależnych extruderów, dając do dyspozycji cały szereg kombinacji związanych z ustawieniem parametrów pracy. Teoretycznie dostępne są następujące warianty:

  • druk 3D z max 5 różnych kolorów
  • druk 3D z max 5 różnych materiałów
  • druk 3D z podziałem na dokładny druk zewnętrzny i szybkie wypełnienia.

W praktyce żaden z nich nie będzie prosty do przeprowadzenia (ale o tym poniżej…).

Specyfikacja techniczna urządzenia:

  • rama z wysokiej jakości aluminium wykorzystywanego przy produkcji samolotów i stali nierdzewnej
  • system chłodzenia cieczą
  • obszar roboczy: 28 x 27 x 16,5 cm
  • średnica filamentu: 1,75 mm
  • rodzaj materiału: ABS, PLA, poliwęglan, nylon
  • min. wysokość drukowanej warstwy: 0,025 mm.

Cena drukarki 3D wynosi 2 599,99 $ (ok. 8300 PLN + podatki + cło + transport), ale może być niższa w zależności od zamawianych extruderów i głowic.

Gdy w zeszłym roku opisywałem ten projekt – jak również gdy wspominałem o HYREL i jego 4 extruderach, kilku członków społeczności RepRap kwestionowało zasadność tworzenia takich konstrukcji? Abstrahując od kwestii użyteczności i wykorzystywania pełnego asortymentu 4 lub 5 extruderów, wskazywali na problemy konstrukcyjne i szereg niuansów związanych z prawidłowym funkcjonowaniem tego rozwiązania. ORD Solutions przedstawia następującą konfigurację: dla tych, którzy chcą przede wszystkim drukować efektywniej – niekoniecznie bawić się pięcioma kolorami lub materiałami co faktycznie może być dość problematyczne, proponują zakupić 2-3 głowice o średnicy 0,35 mm zapewniające wysoką jakość wydruku oraz 1 o średnicy 0,7 mm, która będzie służyła do drukowania wypełnień. Węższe głowice będą miały pozycję 1-3, szersze znajdą się na samym końcu (4-5). W przypadku wielokolorowego druku 3D, rodzaj głowic nie ma wtedy większego znaczenia.

MH3000 (czy jak ona tam będzie się wkrótce nazywać…) to sprzęt dla hobbystów, pasjonatów, makersów i tym podobnych osób. Jest to urządzenie mocno eksperymentalne i świetnie sprawdzi się w pracowniach artystycznych lub warsztatach. Zdecydowanie nie jest to sprzęt do firmy lub do domu, dla tzw. „typowego Kowalskiego„.

Źródło: www.ordsolutions.com via www.fabbaloo.com
Grafika: [1] [2] [3] [4] [5]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Meeeeerrrrttt

    Fajna – krok do przodu w druku 3D -ale prawdziwy przełom nastąpi dopiero wtedy gdy tych kilka ekstruderów- głowic będzie drukować jednocześnie i niezależnie a nie naprzemiennie.

    • Blazz

      @Meeeeerrrrttt, przeczytaj jak działą PolyJet, bo to o czym piszesz jest używane już od kilkunastu lat.

      • Meeeeerrrrttt

        ale nie wszystko co można drukować FDM możesz wydrukować tym PolyJetem, nie da się też tą metodą łączyć różnych materiałów. Cały wydruk to musi być ten sam materiał.
        I dlatego trzeba budować FDM z wieloma niezależnymi głowicami. Im będzie więcej głowic tym będzie można szybciej drukować i także z lepszą jakością.

        np tutaj niedawny artykuł o druku drewna, a np czekolade, cukier, jakieś biologiczne tkanki wydrukujesz takie rzeczy tym Polyjetem? Nie, do tego nadaje się tylko FDM i technologie pokrewne gdzie drukuje się „punktowo”

        • Blazz

          Coś słabo czytałeś. 🙂 PolyJet nie tylko umożliwia druk z wielu materiałów ale także łączenie ich w różnych proporcjach „w locie” – możesz np mieć jedną bryłę, która z jednej strony będzie twarda i sztywna a z drugiej elastyczna jak guma z płynnym przejściem pomiędzy tymi stronami. Dokładność jest nieporównywalnie większa od FDM.

          http://www.stratasys.com/3d-printers/technologies/polyjet-technology

          Co do Twojego pomysłu – pogrzeb głębiej w anglojęzycznym Internecie, bo niczego nowego nie wymyślasz. 🙂 Istnieją już maszyny addytywne do pracy ciągłej, po prostu nie zawsze nazywane są drukarkami 3D.

          • Meeeeerrrrttt

            PolyJet jest do tworzyw – do żywic utwardzanych UV.

            To dam Ci przykład jak najbardziej na czasie z tego portalu 😉

            Mamy drukować tą figurkę drewnianą 624 roboczogodziny =26 pełne doby (i tam były chyba 3 drukarki jedno-głowicowe) więc dzielimy na 3 – 8 pełnym dób z hakiem (oczywiście wszystko jako „teoretycznie i około” bo nie da się tu niczego policzyć na 100 % pewności)

            Teraz mamy hipotetyczną drukarkę z takimi samymi głowicami i jest tych głowic w niej 20 🙂 624 dzielone na 20 = 31 godzin – doba i 9 godzin. (przy założeniu ze cały czas pracuje wszystkie 20 godzin)

            Inny przykład mamy np wydrukować ozdoby na tort weselny – zwykła jednogłowa będzie nam drukować np 3 doby a taka wielogłowicowa np 3 godziny. (tu już nie liczyłem)

            I co ma większy sens przy zastosowaniach komercyjnych?

            ad:”co do Twojego pomysłu” – poproszę jaśniej bo nie bardzo wiem co masz na myśli 😉

            na koniec – można wozić piach/ węgiel tak:

            http://i.iplsc.com/-/0000W0Q0HW3RID96-C303.jpg

            ale tak jest znacznie opłacalniej:

            http://realitypod.com/wp-content/uploads/2012/06/Caterpillar-797-new.jpg

  • Blazz

    Nic to w sprawie wielu kolorów na FDM nie zmienia. Nie przy takiej konstrukcji. Ta drukarka nie sprawdzi się w żadnych pracowniach artystycznych, co najwyżej w fablabach gdzie grupka zapaleńców będzie kalibrować ją w nieskończoność aby stworzyć jakiś pojedynczy pokazowy wydruk, przynajmniej do czasu aż im się to nie znudzi.

    Wydruki wielokolorowe w zdecydowanej większości przypadków będą wyglądały tak jak na tym filmie na kostce oznaczonej jako 1… lub gorzej. Na kostkach oznaczonych wyższymi numerami plamy i artefakty na ściankach nie pojawiły się tylko z uwagi na zastosowane sztuczki i prosty kształt modelu, zobaczcie ile śmieci naokoło wygenerował ten sprzęt. Strach pomyśleć ile prób musieliby podjąć aby poprawnie wydrukować coś więcej niż kostkę.

    W sumie mógłbym napisać tutaj długi elaborat o cieknących głowicach, zmiennych cechach filamentu, problemach z projektowaniem, niedopracowanych oprogramowaniu, głowicach 0,7mm, awaryjności, przekomplikowaniu konstrukcji, kalibracji, łączeniu materiałów i tym podobnych. Ale w sumie czy jest sens? Dostanę tylko łatkę hejtera, przecież ta technologia ma tyyyyyle możliwości!

    Skoro są chętni na kupowanie marzeń znajdą się inni, którzy im to dostarczą. Nie będzie im przeszkadzać, że robią klientów w ciężkiego wała, nie drgnie im nawet powieka kiedy będą sprzedawać sprzęt, w reklamie którego przemilczeli „jedynie” kilka spaw. Kasa się zgadza, póki produkt schodzi nie ma problemu. Ja chyba jednak faktycznie nie nadaję się na sprzedawcę…

    • Meeeeerrrrttt

      ale to jest prototyp – sądzisz, że zawsze będą takie „dziadowskie” te wydruki?

      • Blazz

        Przy tej konstrukcji – tak. To już nie jest prototyp – możesz sobie ją zamówić, czas oczekiwania to 4 tygodnie.

        • Meeeeerrrrttt

          A przy innej konstrukcji?

          • Blazz

            Nie wiem. Może i jest to możliwe, ale nie widziałem jeszcze aby w jakiejkolwiek konstrukcji udało się w 100% opanować wszystkie problemy z którymi wiąże się druk wielogłowicowy. Wliczając w to profesjonalne maszyny za dziesiątki tysięcy euro.

Rozmowa
z Cedrykiem
?