Akademia Finansów i Biznesu VISTULA i CD3D ogłaszają rekrutację na podyplomowe studia: „Dyplomowany specjalista ds. druku 3D”

52

Edukacja jest jednym z najważniejszych aspektów działalności naszej firmy i naszego portalu. Od samego początku istnienia Centrum Druku 3D, staraliśmy się przekazać jak najwięcej wiedzy rzeszom użytkowników, wprowadzając ich w arkana druku 3D. I nie mam tu bynajmniej na myśli wyłącznie niskobudżetowego FDM czy tzw. RepRapów, lecz pełnego spektrum tej technologii, a więc szeroko pojętego segmentu profesjonalnego druku 3D. Mam przyjemność poinformować, iż nawiązaliśmy oficjalną współpracę z warszawską Akademią Finansów i Biznesu VISTULA, w ramach której uruchomiliśmy niezależny kierunek studiów podyplomowych – „Dyplomowany Specjalista ds. Druku 3D„. Rekrutacja już trwa!

Akademia Finansów i Biznesu Vistula jest jedną z najwyżej ocenianych niepublicznych uczelni w Polsce, zajmując aktualnie piąte miejsce w rankingu Perspektyw i Rzeczpospolitej 2015. Posiada ponadto wyróżnienia niezależnych instytucji jak Home&Market czy Business Center Club. Tworzą ją wybitni eksperci, jak np. prof. Krzysztof Rybiński – były wiceprezes NBP, prof. Andrzej Olechowski – były minister finansów i były minister spraw zagranicznych czy prof. Longin Pastusiak – były wiceprezydent Zgromadzenia Parlamentarnego NATO.

Podyplomowe studia, które odbywają się w ramach naszej współpracy z uczelnią, są skierowane są zarówno do osób, które dopiero zaczynają swoją karierę zawodową w branży druku 3D, jak i do osób chcących poszerzyć swoje umiejętności w zakresie tej technologii i poznać jej różne rodzaje.

VISTULA 01

Branża druku 3D jest wciąż w fazie rozwojowej, jednakże jej rozwój jest niezwykle dynamiczny – szczególnie biorąc pod uwagę inne segmenty rynku oparte o nowe technologie. Właśnie z uwagi na miejsce, w którym się aktualnie znajduje, na rynku istnieje olbrzymie zapotrzebowanie na osoby, które doskonale orientują się w obszarze samej technologii oraz jej różnych rodzajach i odmianach. Rynek wymaga specjalistów zarówno w zakresie osób potrafiących obsługiwać drukarki 3D (operatorów maszyn), jak również profesjonalnych inżynierów sprzedaży, zajmujących się bądź to sprzedażą samych urządzeń lub maszyn, bądź profesjonalnych usług druku 3D.

Szkolenia

Zakres tematyczny studiów obejmuje wiedzę teoretyczną i przygotowanie praktyczne, które umożliwi nie tylko pełnienie roli specjalisty ds. druku 3D, lecz również pozwoli na zdobycie certyfikowanej wiedzy z zakresu działań określonych urządzeń i maszyn pracujących w kilku różnych technologiach druku 3D.

Po ukończeniu studiów podyplomowych można ubiegać się o pracę w:

  • firmach konstrukcyjnych,
  • pracowniach architektonicznych,
  • firmach usługowych związanych z drukiem 3D,
  • firmach przemysłowych o charakterze wytwórczym.

Niezależnie od tego absolwenci tego kierunku będą mogli założyć własną firmę usługową opartą o technologię druku 3D.

Czesne za studia wynosi 5900,00 PLN, istnieje możliwość opłacenia ich w ratach. Szczegóły rekrutacji znajdują się pod tym adresem.

Wszystkie osoby, które zapiszą się na studia do końca lipca br., podając hasło CD3D otrzymają dodatkowo 500 PLN zniżki!

W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości, zachęcamy serdecznie do kontaktu na adres redakcji:

lub z Centrum Studiów Podyplomowych Akademii Finansów i Biznesu Vistula:

Szczegółowe informacje na temat studiów: www.vistula.edu.pl

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Jarosz

    Ja pierdziu aż taka bieda z tymi studentami? ktoś mądry już powiedział tworzy się te „szkoły gotowania na gazie” aby złapać kolejnych studentów i przedłużyć im edukację… i teraz powtarzane jak mantra „Branża druku 3D jest wciąż w fazie rozwojowej” motoryzacja w sumie też 🙂

  • wody

    Hahahhaha program rewelacja i fachowcy również. Panie Pawle a umie Pan uruchomić urzadzenie w technologii DMLS? Tak od podstaw.

    • Nie.

    • Jarosz

      To się nazywa monetyzacja bloga oj sorry portalu… Jak się było w telewizji po wydruku misia to czemu nie zacząć wykładać na uczelni ?

    • Anty student

      Zapewne nie wie tak samo jak Ty nie wiedziales do czasu az przyszedl serwisant i Cie nauczyl ew. sekretarka wczesniej przeszkolona w uzyciu tej maszyny zrobila Tobie godzinne szkolenie – kazda maszyna jest zupelnie inna i kazda kosztuje tyle, zeby nie potrzeba bylo do tego geniusza z doktoratem ale srednio rozgarnieta osobe ktora rozumie zasady BHP oraz slucha co serwisant tlumaczy w tym temacie to stawiacie siebie w swietle jakbyscie zbudowali te maszyny potem mieszali w kotlach proszki i zywice a na koncu z palca g-code musieli pisac, Niestety Ty wiesz i ja wiem, ze realia sa inne.

  • Mnie zastanawia na czym polega utwardzanie polimerów i metali poprzez światło lasera.
    (Informacja zaciągnięta z programu studiów)

    • Tomq

      Wydaje mi się, że po tych „studiach” możesz zostać najwyżej dyplomowanym młodszym operatorem RepRap’a więc najwyraźniej rozumienie podstawowych zjawisk używanych w innych metodach nie jest absolwentom potrzebne.

      • Niestety nawet w programie studiów są błędy rzeczowe – ale cóż, może ja się nie znam 🙂

  • Student PWr

    Chciałbym zadać parę pytań dotyczących programu studiów:
    1. Dlaczego w opisie i programie nie pojawia się ani razu stwierdzenie technologie generatywne?
    2. Co Pan rozumie przez stwierdzenie dyplomowany specjalista ds. druku 3D? Oznacza to, że dyplomowany specjalista dobrze zna jedynie technologie FDM, DLP? A co z pozostałymi technologiami, które są najczęściej wykorzystywane w przemyśle (np. SLS)?
    3. Ile lat doświadczenia mają Pana specjaliści przy pracy z technologiami SLA, SLS, SLM, CJP? I jak to się przekłada na możliwość poszerzenia wiedzy przez osoby pracujące obecnie na maszynach wykorzystujących te technologie?
    4. Jakie posiada Pan wykształcenie, skoro jest Pan kierownikiem studiów?

    Proszę o publiczną odpowiedź. Myślę, że osoby zainteresowane z chęcią przeczytają odpowiedź.

    • Moje odpowiedzi zawsze są publiczne. Poniżej ich kolejna odsłona:

      Ad. 1) Czy obecność tego stwierdzenia zmieniłoby w jakikolwiek sposób formę zawartych informacji?

      Ad. 2) Dyplomowany specjalista zna wszystkie wymienione przez Pana technologie.

      Ad. 3) Od trzech miesięcy prowadzimy (na tym etapie już bardzo zaawansowane) rozmowy z osobami zajmującymi się wymienionymi przez Pana technologiami od lat 2007-2010. Z uwagi na kwestie niezależne od nas, na tym etapie nie mogliśmy jeszcze zamieścić informacji na ich temat w programie studiów. Informacja na ten temat pojawi się tak szybko jak będzie to tylko możliwe. Natomiast mogę zapewnić, iż wykłady / warsztaty w zakresie wymienionych przez Pana technologii będą prowadzone przez osoby, których kompetencje nie powinny być przez nikogo kwestionowane (tzn. pewne osoby i tak będą to czynić, ponieważ rynek edukacyjny w Polsce jest trudny i „haters gonna hate”).

      Ad. 4) Wyższe, pełne.

      • Jarosz

        Ad4. Inzynieria czy jakieś humanistyczne?

        • Bynajmniej nie Politechnika Wrocławska. BTW: pozdrowienia dla ekipy Rapid Troopers, która opublikowała ok. połowy komentarzy pod artykułem.

          • Jarosz

            Nie wiem czy ktoś z wrocławia tu pisze ale tworzenie kolejnego kierunku studiów który nikomu nie jest potrzebny w zalewie bylejakości w polskim szkolnictwie wyższym nie jest powodem do dumy. Ostatnie lata przyglądam się kolejnym kierunkom typu bezpieczeństwo wewnętrzne, życie wśród kwiatów, pies w społeczeństwie mam nadzieję że dyplomowany specjalista ds druku 3d nie ulokuje się pomiędzy nimi

          • Gustaw Koenig

            Dzięki za reklamę 🙂 I rzeczywiście piszą tu dwie osoby od nas z koła Rapid Troopers. Po prostu nie mogliśmy się powstrzymać…

            O ile CD3D to bardzo udana i potrzebna inicjatywa tak do nauczania trzeba mieć odpowiednie kompetencje, szeroką wiedzę i doświadczenie w samej dziedzinie jak i nauczaniu. Pomijam już fakt, że druk 3D to nie tylko dwie technologie.

          • Dzięki! Kogo jak kogo, ale Was nie trzeba raczej reklamować 🙂 Tym bardziej, że korzystacie z tych samych drukarek 3D co my 🙂

            http://rt.pwr.wroc.pl/wp-content/uploads/2015/03/akademia2_3.03.jpg

          • Jarosz

            Ale nikt nie prosił o reklamę tym bardziej że oni nie zakładają kierunku studiów w przeciwieństwie do CD3D. To jak z tym wykształceniem że nie polibuda to wiem czy może się wstydzisz przyznać?

          • Przecież to wszystko jest łatwe do sprawdzenia w internecie? Niczego nie ukrywam(y), u nas wszystko było i jest transparentne. Po prostu wdając się w internetowe dyskusje wolę rozmawiać z ludźmi podpisującymi się imieniem i nazwiskiem, co do których nie ma wątpliwości skąd są i kogo reprezentują?

            To nie jest pierwszy tego typu przypadek (niestety), gdy jakaś grupa osób wywodząca się z jednego miejsca / środowiska próbuje przejąć dany temat forsując swoje interesy.

            Pisząc to absolutnie nie kieruję tego w kierunku Rapid Troopers – tym bardziej, że Gustaw jest jedyną osobą oprócz mnie, która w tej wymianie komentarzy podpisała się imieniem i nazwiskiem.

            Jeśli masz ochotę kontynuować tą rozmowę, zachęcam do podania informacji kim jesteś i skąd, aby reszta postronnych użytkowników miała pełną świadomość tego kto ją prowadzi.

            Co do wykształcenia nie mam nic do ukrycia, a tym bardziej do wstydu. Studia ukończyłem dekadę temu i nie mają one absolutnie żadnego związku z prowadzoną przeze mnie działalnością. Przez 10 kolejnych lat zajmowałem się całkowicie innymi rzeczami, które szczęśliwie doprowadziły mnie do tego czym się zajmuję obecnie. Ale to wszystko jest do wyczytania w internecie.

            Prawda nas wyzwoli – masz chęć rozmawiać dalej, przedstaw się i możemy kontynuować.

          • Jarosz

            Ale ja nie prowadzę dyskusji naukowej tylko pytam o kierunek studiów które współtworzą właściciele firmy CD3D sp zoo. W internecie mogę normalnie zapytać bez podawania swoich danych bo nikt mnie do tego nie zmusza. Dopóki nikogo nie obrażam ani nie działam na czyjąś szkodę to moje dane są moje i nic Panu do tego. Wolność wypowiedzi jakaś jest? Ktoś kto „tworzy największy portal o druku 3d w Polsce i kreuje swój wizerunek na specjalistę od druku 3d ba nawet zostaje kierownikiem studiów dotyczących druku 3d, może liczyć się z tym że ktoś zapyta skąd się wziął.

          • Gustaw Koenig

            Rzeczywiście na tych samych maszynach co wy czyli MonkeyFab Prime uczymy… ale 15 latków. Żeby nie było wątpliwości jakimi technologiami i maszynami zajmujemy się na co dzień też wyślę zdjęcie. I przepraszam że tylko z laboratorium druku 3D z materiałów polimerowych bo do maszyn drukujących z metali nie chciało mi się schodzić…

          • Super! To wasze maszyny? Tzn. Rapid Troopers?

          • Gustaw Koenig

            A już odpowiadam. Koło naukowe działa przy Laboratorium Szybkiego Rozwoju Produktu na Wydziale Mechanicznym PWR. Dzięki temu wszyscy członkowie naszego koła naukowego mają możliwość pracować z każdą z tych maszyn, a często też realizują prace dyplomowe dotyczące technologi druku 3D przy pomocy tych maszyn.

            Każdy student naszego wydziału poznaje również te technologie podczas studiów. Także zapraszamy do nas na studia 🙂

            Oczywiście koło naukowe nie jest niczego właścicielem bo wszystkie urządzenia, czy te ze zdjęcia, które ja umieściłem czy te ze zdjęcia, które umieściłeś ty, są wyłączną własnością PWR i służą studentom i naukowcom.

          • A u nas wygląda to tak: CD3D ma siedzibę w Łódzkim Technoparku, gdzie funkcjonuje m.in. znana szeroko w Polsce pracownia Indywidualnych Implantów Medycznych. Pracownia wykorzystuje w swojej działalności m.in. drukarkę 3D Objet Eden 350 drukującą w technologii PolyJet (ma też masę innego specjalistycznego sprzętu). Wspólnie realizujemy różne projekty, a o jednym z nich będziecie mieli okazję przeczytać już w przyszłym tygodniu…

          • Gustaw Koenig

            To twoja maszyna?

          • Nie, skąd. Stoję sobie przy niej tak jak ty stałeś przy Formidze i Edenie 🙂

          • Gustaw Koenig

            Ja nie tylko przy nich stoję umiem je również wszystkie obsługiwać 🙂

            Możemy sobie porobić zdjęcia z wszystkimi maszynami, które umiemy obsługiwać (bez sprzętu gospodarstwa domowego). Co ty na to?

          • Poczekaj do przyszłego tygodnia, ok? Opublikujemy wtedy ciekawy (mam nadzieję?) artykuł o pracy na Objecie i niskobudżetowej drukarce 3D FDM.

          • Gustaw Koenig

            Ok. Czekamy i trzymamy kciuki za rozwój nauki 🙂

          • Pablito

            Cześć. Z dr M.E z Łodzi (nie będę wymieniał z nazwiska bo być może sobie nie życzy) współpracowaliśmy jak jeszcze dr nie miał swojego Edena. Było to z 5 lat temu albo i więcej. To pisze ja – starszy kolega Gustawa ;). Tak na marginesie.

          • Andrzej Pawlak

            Pozdrawiamy z laboratorium metalowych technologii przyrostowych!
            Andrzej i Michał 🙂

          • Anty student

            To nie 5 osiowe frezarki CNC pajace, tylko drukarki 3D im drozsze tym prostsze w obsludze. Jakbyscie tak stali tam obok CNC i umieli programowac uzywajac kontrolera fanuc/siemens/haas/mazatrol to „respect” ale do drogich drukarek 3D wystarczy przeszkolony przez serwis pracownik wylosowany z hali na zasadzie rzutu kulka papieru na slepo a srodka ani jak to jest zrobione nie widzieliscie i nie zobaczycie nigdy z racji gwarancji. O maszynie przy ktorej stoicie studia was nauczyly tyle ile filmy z youtube moga nauczyc kazdego – poprostu widzieliscie jak to dziala. Czego was tam ucza na tych studiach jezeli sukcesem jest stanac przy najprostszej maszynie ? Przeciez sami dobrze wiecie oraz kazdy tutaj, ze nie ucza was jak serwisowac/naprawiac te maszyny albo jak to jest zrobione tylko jak zaladowac model wybrac 3 opcje i kliknac „print” bo uczelnia musi trzymac aktualny kontrakt na serwisowanie maszyn ktory zabrania wszystkiego poza drukowaniem zgodnie z wytycznymi w instrukcji uzytkownika.

          • Andrzej Pawlak

            Właśnie udowodniłeś że przy tego typu maszyny sam widziałeś wyłącznie na zdjęciach, lub co najwyżej na targach.
            Osobiście studia zakończyłem 4 lata temu, a od 2010r. jestem pracownikiem laboratorium.

            Bardzo upraszczasz fakt zakupu maszyny do ograniczania się przez użytkownika do jego uruchamiania i ograniczania się do wytycznych z instrukcji. W swoim 5 letnim doświadczeniu, pracowałem na tych maszynach na takich materiałach na zlecenia z przemysłu i na potrzeby projektów, o których producenci jeszcze długo nie będą śnili, aby opracować technologię właśnie pod nie.
            Zauważasz że Politechnika jest uczelnią, a w związku z tym oprócz dydaktyki prowadzi również szeroko pojęte BADANIA!. Sprzęty przez uczelnie kupowane, nie stosują się do tradycyjnych gwarancji. A jeśli nawet tak, to prze bardzo krótki okres. A żeby przemysł był zainteresowany współpracą z nauką, musimy mu zaoferować, nowe rozwiązania, a nie takie które może kupić z urządzeniem!

            A co do frezarek CNC. W dzisiejszych czasach programów z ręki się nie pisze. Operator frezarki-tokarki, ma jeszcze prostsze zadanie. Zamocować przedmiot i uruchomić program od technologa.

            Zapraszam do nas, poznasz stan faktyczny i może wówczas się rzeczowo wypowiesz na forum.

            Pozdrawiam.

          • Anty student

            A nie chce mi sie dyskutowac ale odpisales costam o czymstam, ze wszystko zle co napisalem ale lepiej wiesz i ze jakies specjalne gwarancje istnieja ale jakie i jakies badania sa prowadze ale jakie i ze do operowania na CNC wystarczy ktos posiadajacy dwa przeciwstawne kciuki a program spada z nieba od technologa – good story bro. Skoro tak uwazasz to nie smiem sie sprzeczac w koncu studia i Twoje badania sa niczym przy mojej malej osobie.

            Ogolnie nie dyskutuje z nikim kto zaczyna zdanie od swoich osiagniec naukowych z doswiadczenia wiem, ze w tym kraju wielu probuje ukryc tak swoje niekompetencje.

          • Andrzej Pawlak

            Udział w dyskusji wziąłem, niczym się nie chwaląc.
            Ty przychodzisz nie wiadomo skąd i wszystko negujesz. A Twój powyższy post jest własnie takim podejściem rzeczowym, że napisałem „cośtam o czymśtam”.
            To chyba już wyżyny twojego poziomu merytorycznej dyskusji.
            Nie jestem osobą anonimową, podpisuję się z imienia oraz nazwiska, i mimo że jest dość popularne, to wszystko dzięki temu można dzisiaj znaleźć (pod warunkiem że nie chce się czegoś ukryć). Wpisz w google, może znajdziesz jakiś portal społecznościowy ukierunkowany na karierę, a jak już piszesz o nauce, to jest jeszcze coś takiego jak portal społecznościowy dla naukowców. Polecam nadrobić.

          • Anty student

            z Prof. Andrzej Pawlak to raczej nie rozmawiam a dalej szukac nie musze.

            Swoimi danymi nie musze ani nie moge sie podpisywac ani opisywac moje dokonania. co moje i ile to moje i nikomu do tego 🙂 Tutaj bardziej chodzi o pytanie powracajac do tematu „Czy wystarczy sekretarka do obslugi drukarki 3D za miliony czy tez nie?” i czy Polski student moze jedynie postac przy drukarce i zrobic selfie ew. czasami cos wydrukowac klikajac print.

          • Andrzej Pawlak

            Więc odpowiadam krótko i rzeczowo, a po szczegóły zapraszam osobiście:
            „Czy wystarczy sekretarka do obsługi drukarki 3D za miliony czy tez nie?” – Nie, nie wystarczy.

            „Czy Polski student może jedynie postać przy drukarce i zrobić selfie ew. czasami cos wydrukowac?”
            – Byle student może SAM sobie zrobić selfie zawsze. Nie chowamy maszyn jak działy R&D w przemyśle. Od tego jest nasza jednostka aby uczyć.
            Natomiast żeby byle student SAM mógł sobie coś „wydrukować” jest Koło Naukowe Rapid Troopers, gdzie doświadczeni koledzy (też studenci) mu z chęcią pomogą. A jeżeli potrzebuje SAM wykonać coś w bardziej wyrafinowanej technologii i na droższym urządzeniu „za miliony” to Nie, nie może (patrz odpowiedź na pytanie pierwsze).

            Odnosząc twoje zasadnicze pytanie globalnie w charakterze opublikowanego tekstu, należy rozumieć że Studia podyplomowe „Specjalista ds. druku 3d”, pozwolą przyuczyć sekretarkę do obsługi urzązenia technologii „druku 3D”, żeby gościom szefa zrobić kawę w wydrukowanej filiżance :).
            Pytanie tylko czy za 6 tys. zł. nie lepiej kupić sobie własną drukarkę i poświęcić czas na jej poznanie i zdobywać wiedzę z forum i konfrontować ją podczas szkoleń prowadzonych przez grupy promujące te technologie.

          • Anty student

            To ja odpowiem z mojego doswiadczenia Stratasys, 3D Systems maszyny – oczywiscie nowsze bo im starsze tym wieksze komplikacje sie zaczynaja a oprogramowanie staje sie nie zrozumiale nawet dla osob obeznanych z tematem.

            Ale jezeli chodzi o Dimensiony, Fortusy, Projety, Objety oraz 3D systemowe zywice przemyslowe to wystarczy do obslugi tego sekretarka chociaz cofajac sie wiele lat wstecz to 3D systemowa maszyna sam serwis nie wiedzial jak reagowac na kaprysy i konfiguracje w oprogramowaniu, byc moze rozminelismy sie tez datowo ze sprzetem – mi dane bylo pracowac na najnowszej generacji a na uniwersytetach itp. byc moze stoja troche starsze okazy.

          • Andrzej Pawlak

            I teraz mogę się Tobą zgodzić. Ale to co wymieniłeś że wystarczy sekretarka do ich obsługi, to potwierdza to o czym wszyscy piszą odnośnie programu studiów podyplomowych, bo do tego sprowadza się cała ta dyskusja.

            Nasze doświadczenie pokazuje, że im bardziej maszyna jest określana jako plug&play, tym mniej jest user friendly. A niestety te drogie maszyny po 0,5 mln, o których pisałeś, są kapryśne i niedopracowane, ponieważ nie ma ich tyle na świecie, co potocznie nazywanych „drukarek 3D”, ograniczających się do powielania schematu technologi FDM. To podobnie jak z super unikatowymi samochodami. Psują się częściej bo nie są dostatecznie przetestowane, aby wykryć wszelkie nieprawidłowości.
            Dostawcy/producenci oferują klientom nie mającym doświadczenia, super serwis w okresie gwarancyjnym w cenie maszyny, z obsługą serwisanta na miejscu w ciągu doby(!), żeby ratować wizerunek technologii i klienta z opresji że wydał górę pieniędzy a maszyna nie działa. Tego nikt nie pisze bo niewielu ma z tym kontakt, a wszyscy chwalą „Druk 3D” jako super prosty i przyjemny.

            Dlatego byle student, ani sekretarka po przyuczeniu nie jest w stanie samodzielnie pracować z tymi technologiami.

      • Student PWr

        AD.1) Na pewno bardziej profesjonalne jest stwierdzenie technologie generatywne, przyrostowe bądź addytywne. Nazwa Druk 3D jest stwierdzeniem potocznym.

        AD.2) Dyplomowany specjalista zna te technologie. A czy będzie potrafił się nimi posłużyć i uruchomić maszyny pracujące w innych technologiach niż FDM bądź DLP?
        AD.3) Skoro są specjaliści, to czy będą maszyny inne niż FDM lub DLP? W przypadku technologii generatywnych nie ma większego sensu wykładanie suchej teorii bez praktyki na maszynach.

  • kajtek

    Aby podnieść jakość kształcenia proponuję pana Bogusława Wołoszańskiego do prowadzenia zajęć z „Historii Druku”

    • Pablito

      Kajtek- przecież słyszałem że Cię zwolnili za nadużywanie 😉

      • kajtek

        pomówienia, zmieniłem tylko budynek

  • am

    Panie Pawle bardzo proszę określić swoje kompetencje i Pańskiego zespołu na podstawie załączonego wykresu:
    https://www.google.pl/search?q=kruger-dunning&espv=2&biw=1920&bih=955&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=WPicVefoNcjxULetrpgL&sqi=2&ved=0CAgQ_AUoAw&dpr=1#imgrc=sOCOA8zhqu9Z7M%3A

  • Gustaw Koenig

    Osoby zainteresowane sprawą zapraszamy do zapoznania się z
    oficjalnym wyjaśnieniem Koła Naukowego Rapid Troopers na facebooku.
    https://www.facebook.com/RapidTroopers

  • Paweł Kalinowski

    Faktycznie dużo tych komentarzy.
    Jako absolwent Inżynierii Materiałowej nie-Politechniki Wrocławskiej, czytając CD3D mam niedosyt wiedzy fachowej z zakresu zjawisk zachodzących w materiale podczas procesów technologicznych, ale nie ronię łez z tego powodu. Myślę jednak, że nie o to chodzi na tym portalu żeby wdawać się w szczegóły techniczne zrozumiałe dla wąskiego grona fachowców (mechanicy i inni projektanci oraz materiałowcy), lecz informować i popularyzować tematykę wśród wszystkich polskojęzycznych użytkowników Internetu. Z powyższego wynika powszechność stosowania popularnego pojęcia „Druk 3D” zamiast „(technologii) kształtowania przyrostowego” czy „technologii generatywnych” (mam nadzieję, że dominującym określeniem będzie to pierwsze) oraz dominacja treści dotyczących FDM i DLP.

    Sądzę, że komentowane studia podyplomowe należy traktować jako pewną analogię, by nie powiedzieć pochodną dla portalu. A zatem nie chodzi o to, by wykształcić inżynierów projektujących produkty ściśle pod SLS/DMLS (błagam! Czemu nie mówimy ogólnie o SLM?!), tylko ludzi, którzy mają pojęcie na temat różnych technologii druku… kształtowania przyrostowego (doradztwo) i są w stanie poradzić sobie z technologiami najbardziej popularnymi, a zatem najbardziej dostępnymi dla przeciętnego zjadacza chleba – czy to w postaci zakupu maszyny czy wydruku jakiegoś drobiazgu. Tak odczytuję „Cel studiów”. Trudno oczekiwać wykształcenia fachowca od projektowania pod SLM 🙂 od uczelni, w której nawet na I stopniu nie kształci się Materiałowców czy Mechaników (a może coś przegapiłem?). Po co o tym piszę? Uważam, że większość powyższych komentarzy jest w ogóle nietrafiona. W moim odczuciu komentatorzy upierają się za kierunkiem inżyniersko-technologiczno-przemysłowym, a celem studiów jest wykształcenie handlowca-doradcy-fachowca od usług powszechnie dostępnych. Też kiedyś byłem taki dumny z tego, że jestem inżynierem i na czym to ja się nie znam. 😉

    A teraz komentarz dedykowany jaśnie oświeconym studentom/absolwentom Politechniki Wrocławskiej. Szanowni Państwo, informuję, iż nie każdy student, którejkolwiek polskiej politechniki nawet z zakresu Mechaniki czy Inżynierii Materiałowej ma dostęp i możliwość oglądania oraz pracy przy maszynach takich firm jak np. EOS. 🙂 Zwyczajnie uczelni nie stać na to, żeby wszystkim wszystko pokazywać i normą jest, że na wielu zajęciach laboratoryjnych student nawet nie może dotknąć tej czy innej maszyny. Doprawdy zazdroszczę wam należenia do tak elitarnego koła naukowego na elitarnej Politechnice Wrocławskiej w elitarnym Wrocławiu, dzięki któremu można sobie coś ambitnego wydrukować.
    Bardzo średnio wyszła mi ta obrona imiennika mego, redaktora naczelnego.

    PS. A co do zdjęć – duzi chłopcy z zabawkami – tyle w temacie. 😛