Aleph Objects – twórcy Lulzbota, notują rekordowe wyniki sprzedaży

3

W zeszłym tygodniu informowaliśmy, iż Adrian Bowyer – twórca projektu RepRap, na skutek rosnącej konkurencji rynkowej zamyka swoją firmę RepRapPro, produkującą niskobudżetowe drukarki 3D do samodzielnego montażu. I gdy wydawałoby się, że faktycznie czas producentów tanich kitów lub drukarek 3D opartych o projekt RepRap ostatecznie przeminął na rzecz zalewu produktów z Chin, są na świecie tacy, którzy nie tylko skutecznie się jej opierają, lecz wręcz notują rekordowe wyniki sprzedaży.

Aleph Objects to jedna z większych firm na rynku amerykańskim, zajmujących się produkcją niskobudżetowych drukarek 3D. Od samego początku istnienia firma specjalizowała się w produkcji urządzeń opartych o model Prusy i3, o nazwie Lulzbot TAZ. Cieszyły się one sporą popularnością wśród użytkowników, a to za sprawą dość wysokiej jakości druku 3D i niezawodności. Mimo że stały na o wiele wyższej półce cenowej niż Printrbot czy Robo 3D, zyskały wielu wiernych fanów stając się jednym z najczęściej kupowanych drukarek 3D dla hobbystów i wszelkiej maści makerów czy hakerów.

Rok 2015 zamknął się rekordowym w historii Aleph Objects dochodem na poziomie blisko 15 mln $, a liczba pracowników wzrosła do 100 osób. Co więcej, w nadchodzącym, 2016 roku firma zamierza w dalszym ciągu zwiększać zatrudnienie. Aleph Objects nie podało jak dużo sprzedało drukarek 3D, niemniej jednak na podstawie danych finansowych oraz cen urządzeń (2200 $ za Lulzbot TAZ 5 oraz 1250 $ za Lulzbot Mini) możemy bardzo ogólnie oszacować, iż firma sprzedawała ok. 500 – 700 drukarek 3D miesięcznie.

LulzBot TAZ 4 02

Powyższe informacje mogą być nieco zwodnicze w ujęciu globalnym – a przede wszystkim europejskim. Aleph Objects swój sukces finansowy zawdzięcza w dużej mierze faktem, iż od wielu lat z powodzeniem działa na rynku amerykańskim, który jak wiadomo jest jednym z największych na świecie. Działa tu efekt skali oraz długa obecność na rynku, co podobnie jak w przypadku MakerBota, Printrbota czy Robo 3D decyduje o tym, iż marka ta notuje wysoką sprzedaż.

Źródło: www.3dprint.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Arecki

    Jeżeli wyniki są prawdziwe to są na poziomie naszego rodzimego Zortraxa, uśredniając kurs dolara. Pytanie czy to jest sukces w branży czy jeszcze nie?

    • Biorąc pod uwagę, że Lulzbot to RepRap kosztujący ponad 2000 $ wydaje mi się, iż to spory sukces! Również w przypadku Zortraxa można mówić w tych kategoriach – gdyby zaczynali na rynku amerykańskim a nie europejskim, mieliby dziś dużo wyższą pozycję / sprzedaż.

    • Darek

      no niezupełnie, Zortrax może mieć przychody za 2015r. w okolicach 35-36mln, więc ok.9mln USD, więc jednak kilkadziesiąt procent mniej