Cetus 3D – mały ale wariat!

4

Podczas gdy większość producentów obrała kierunek rozwoju swoich drukarek 3D zmierzający do dodawania do nich jak najwięcej dodatkowych funkcji i możliwości, niektórzy zmniejszając koszty i chcąc uczynić swój produkt dostępny dla jak największej rzeszy klientów, idą w zupełnie przeciwnym kierunku, stawiając przede wszystkim na minimalizm. 20 sierpnia 2-16 r. jedna z takich drukarek 3D zadebiutuje na Kickstarterze. Mowa o Cetus 3D.

Cetus 3D to urządzenie open source, na bazie którego (jak zapewniają jego twórcy), można zbudować bardziej rozbudowaną wersję drukarki 3D. Oferta skierowana jest przede wszystkim do osób, które inwestując niewielkie pieniądze, chciałyby od razu zacząć drukować. Do ludzi, którzy bądź to nie posiadają umiejętności pozwalających na samodzielne zmontowanie własnej drukarki 3D, bądź po prostu nie mają na to ani czasu, ani ochoty.

Pomimo swojej kompaktowej budowy i wymiarach zewnętrznych zamykających się w przestrzeni 26,5 x 26,5 x 27,5 cm, Cetus 3D charakteryzuje się naprawdę imponującym obszarem roboczym na poziomie 18 x 18 x 18 cm. Z powodzeniem więc znajdziemy dla niej jakiś wolny kącik w pokoju, warsztacie, czy biurze, a oferowana przestrzeń robocza może zawstydzić niejedną, sporo większą drukarkę 3D.

cetus3D-906x594@2x

Według producenta, urządzenie wyróżnia się bardzo wysoką jakością wydruków (no jakże by inaczej…?). Przyczyniają się do tego między innymi zastosowane bardzo dobrej jakości łożyska liniowe oraz prowadnice. Drukarkę 3D wyposażono w system umożliwiający szybką wymianę dysz drukujących o średnicach 0,2 mm, 0,4 mm oraz 0,6 mm. Stół drukarki 3D pokryto tajemniczą substancją, która ma ułatwiać przyklejanie drukowanych w 3D modeli oraz ich łatwe odrywanie, kiedy są już gotowe.

Print-Head

Specyfikacja:

  • wymiary drukarki – 265 x 265 x 275 mm,
  • obszar roboczy – 180 x 180 x 180 mm,
  • wysokość warstwy – 0,05-0,35 mm,
  • poziomowanie platformy roboczej – asystent poziomowania stołu,
  • technologia druku – MEM (melted extrusion modeling).

Print-Platform

Cena urządzenia ustalona została na 299 $, ale póki co nie wiadomo, czy to cena regularna, czy tylko najtańsza opcja jaka dostępna będzie w czasie kampanii na Kickstarterze? W każdym razie za te pieniądze otrzymamy złożoną, skalibrowaną i gotową do pracy drukarkę 3D. Czas pokaże jakim zainteresowaniem będzie się ona cieszyć?

Źródło: www.3dprint.com

Udostępnij.

O autorze

Łukasz Długosz

Łukasz Długosz – Pasjonat druku 3D, nowych technologii oraz gier komputerowych. Właściciel sklepu z filamentami i drukarkami 3D – filaments4U.com.

  • Czyli w Polsce będzie znana pod nazwą Centuś3D

  • Blazi

    Kilka razy zastanowiłbym się przed jakimkolwiek wsparciem tego projektu – cała maszyna wygląda jak Up 2 z profilami aluminiowymi zamiast obudowy. Elektronika jest chyba nawet nietknięta – widać ten sam patent z idiotycznie migającym LEDem na froncie.

  • Ze skrajności w skrajność te konstrukcje. Czy pojawi się w końcu COŚ naprawdę innego i nie piszę tu o kolejnej „innowacyjności marketingowej” ale o normaliach istniejących, które trzeba tylko wdrożyć w konstrukcję. Już samo wykorzystanie w 100% firmware Repetier by postawiło KAŻDĄ konstrukcję FDM ponad to co w większości na rynku. Czy tak ciężko to zrobić? Przecież kolejne „innowacyjne” drukarki jakie się pojawiają można wrzucić do worka z tymi produkowanymi 3 lata temu – różni te konstrukcje TYLKO obudowa. Firmware Repetier aktualnie jest tak rozbudowany, że można postawić na tym bardzo dobrą konstrukcję wielogłowicową (z przechwytywaniem wózka przykładowo) z mechanicznym poziomowaniem platformy roboczej oraz przechwytywaniem mapy stołu. Wyszły bardzo fajne konstrukcje głowic (mono i multi), napędy kulowe potaniały do poziomu poniżej 100 zł za komplet, prowadnice szynowe tanie jak barszcz, podajniki aluminiowe – do wyboru już od 10 dolarów. Jakaś masakra – ten rynek konstrukcji stanął w miejscu i wszyscy w tym samym kotle mieszają i nie starają się ugotować czegoś nowego.