Chrzest bojowy drukarki 3D tuż przed kampanią na Indiegogo

0

MaherSoft na co dzień zajmuje się produkcją przemysłowych drukarek 3D, ale tym razem zdecydował się zmierzyć z zupełnie nowym zadaniem. Wydrukował idealnie odwzorowaną miniaturę sprzętu do transportu ciężkich ładunków w przemyśle paliwowym. Oryginał ma 115 metrów, zamówiony model „zaledwie” 1,3 m. Zleceniodawcą był jeden z klientów firmy, ale jego nazwy nie ujawniono. Jak wyglądały prace nad projektem?

Okazało się, że MaherSoft sprawdza się nie tylko w produkcji maszyn przemysłowych, ale radzi sobie też z tworzeniem skomplikowanych, trójwymiarowych konstrukcji. Przeskalowany model został wydrukowany w 14 częściach, a każda z nich miała wysokość od 10 do 15 centymetrów. Wykonawca musiał skupić się również na aż 120 dodatkowych elementach wykończeniowych takich jak koła czy dźwignie. Wymagało to czasu i dużej precyzji.

Realizacja zamówienia zajęła 3 tygodnie. Na przygotowanie plików do wydruku projektanci potrzebowali 4 dni, natomiast wydruk wszystkich komponentów zajął im około 140 godzin. Następnie zespół tworzący model musiał przystąpić do jego żmudnej obróbki. Trwało to kolejny tydzień.

rurociag 2

Każdy z elementów był malowany osobno. Trzeba było je dokładnie skleić, tak aby nie było widać najdrobniejszych nawet niedoskonałości. W efekcie otrzymano gładką, srebrną miniaturę do złudzenia przypominającą oryginał. Sprawia wrażenie, że w takiej właśnie formie została zdjęta z platformy roboczej wielkogabarytowej drukarki 3D.

rurociag 3

Model będzie gadżetem pokazowym. Firma, która go zamówiła twierdzi, że obiekt który można dotknąć przemawia do klientów bardziej, niż fotografie czy rysunki techniczne. W tym przypadku MaherSoft upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze zarobił na wydruku, a po drugie wszystkie komponenty miniatury wydrukowano na ich najnowszej desktopowej drukarce 3D – Indie Desktop. Urządzenie już wkrótce pojawi się na Indiegogo w cenie 450$ dla 50 pierwszych bakcersów. Jak widać, test sprzętu wyszedł obiecująco.

indie

Źródło: materiały prasowe

Udostępnij.

O autorze

Paulina Winczewska

Germanistka, pasjonatka nawet najdziwniejszych i najtrudniejszych języków obcych oraz podróży i eksperymentów kulinarnych. Tłumaczka, która nie boi się nowych technologii i gadżetów. Wolny czas spędza zazwyczaj na pływalni.

Rozmowa
z Cedrykiem
?