Concept Laser i największa drukarka 3D do metalu

6

W komentarzu do wczorajszego artykułu o „Nowym Porządku Świata” Meeeerrrrrttt napisał, iż jego zdaniem przyszłość druku 3D jest związana z zastosowaniem ściśle profesjonalnym – bądź to dla branży przemysłowej (metalurgicznej lub tworzyw sztucznych), bądź dla małego i średniego biznesu. Trudno się z tym nie zgodzić, wszak wysokobudżetowe drukarki 3D oferują bez porównania większe i lepsze możliwości niż ich biurowe lub domowe odpowiedniki (czyli niskobudżetowy FDM). Co więcej, skomplikowane, przemysłowe technologie z uwagi na swoją specyfikę nigdy nie będą mogły być zastosowane w innym środowisku, niż wyspecjalizowane zakłady produkcyjne. Jednym z najlepszych przykładów tego typu jest niemiecki Concept Laser i jego drukująca z metalu drukarka 3D X line 1000R.

Urządzenie to posiada wg jego twórców największy obszar roboczy wśród drukarek 3D drukujących z metalu. Wykorzystuje do tego opatentowaną technologię LaserCUSING. Obszar roboczy Model X 1000R to 63 x 40 x 50 cm, maksymalna waga obiektu może wynieść aż 1 tonę, a maksymalny wymiar jaki może on osiągnąć to 74 cm. Drukarka 3D jest wyposażona w 1000 Watt`owy laser, co jest dość sporym skokiem jakościowym, gdyż poprzedni „rekordzista” posiadał moc 400 Watt. Dzięki temu można osiągnąć wydajność maszyny na poziomie 65 cm³/h, co jest naprawdę dobrym wynikiem.

Concept Laser 01

Co można drukować za pomocą takiego urządzenia? Np. standardowy silnik V6. Nic zatem dziwnego, że ofertą Concept Laser są żywo zainteresowani przedstawiciele branż samochodowych i lotniczych. Dzięki wykorzystaniu drukarek 3D pokroju Model X 1000R będzie można zrezygnować z niezwykle kosztownego i czasochłonnego tworzenia form do odlewów. Co więcej, wyprodukowane w tej technologii komponenty będą dużo lżejsze i wytrzymalsze od tych produkowanych metodami tradycyjnymi. Jako pierwsi zrozumieli to inżynierowie General Electric Aviation, którzy od dłuższego czasu stosują drukarki 3D drukujące z metalu do produkcji elementów silników lotniczych.

Drukarki 3D do metalu mogą w przeciągu kilku lat stać się standardowym wyposażeniem dużych, specjalistycznych fabryk przemysłowych. Choć raczej na pewno nie zobaczymy ich nigdy w użyciu domowym lub biurowym, ich popularność będzie stopniowo rosła – choć w bardzo ograniczonym zakresie. Natomiast każdy kto będzie chciał wydrukować sobie jakąś figurkę lub gadżet z metalu będzie skazany wyłącznie na ofertę firm pokroju Shapeways lub Materialise.

Źródło: www.3dprintingindustry.com
Grafika: [1] [2]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • emartinelli

    „Choć raczej na pewno nie zobaczymy ich nigdy w użyciu domowym lub biurowym…”
    Ja nie był bym aż tak jednoznaczny w prognozach, już parę razy się naciąłem, że wydawało mi się, że coś nigdy nie wejdzie do użytku a weszło 😉

    • Nigdy nie mów nigdy, ale… DMLS to naprawdę trudna do ogarnięcia i wymagająca technologia. Już prędzej SLS, chociaż też wydaje mi się to nieprawdopodobne. Zresztą, nawet jeśli udałoby się stworzyć coś naprawdę „czystego” i bezpiecznego dla użytkownika, to koszt zakupu takiej maszyny będzie w dalszym ciągu na poziomie mieszkania, w którym miałaby być taka drukarka 3D postawiona.

      • Paweł Kalinowski

        Mnie się też nie wydaje… laser – obecnie minimum kilkanaście tysięcy, pompa próżniowa – ? tys. zł, konstrukcja szczelna do pracy przy podciśnieniu, osprzęt do usuwania niespieczonego proszku, precyzyjna automatyka do sterowania laserem itd. itd.
        Poza tym… platforma robocza załóżmy 20x20x20cm = 8000cm^3. Teraz odnieśmy to do gęstości materiału – gęstość stali wynosi niecałe 8g/cm^3, w takim razie kostka o podanych wymiarach waży 64 kg. Załóżmy, że gęstość nasypowa proszku stali jest 4 razy mniejsza, a zatem i tak trzeba kupić od razu 16 kg proszku na jedno załadowanie maszyny. Pozostaje zadać sobie pytanie ile gatunków proszków trzeba by kupić?

        Przyszłość widzę tak: rynek reprapów do tworzyw sztucznych i ceramiki wyciskanej dla pasjonatów konstruowania oraz rynek profesjonalny z portalami pokroju Shapeways oraz „sklepami” w większych miastach oferującymi usługę druku z tworzyw sztucznych, ceramiki proszkowej i metalu, być może innych materiałów + projektowanie na życzenie. Na tzw. replikatory budujące wszystko atom po atomie trzeba będzie jeszcze poczekać… kilkaset lat. 😉

  • BlazakoV

    Chińczycy drukują z tytanu kilkumetrowe części do myśliwców – to jednak trochę więcej niż te 60x40x50cm… Nie rozumiem co producent miał na myśli?

    http://www.3ders.org/articles/20130529-china-shows-off-world-largest-3d-printed-titanium-fighter-component.html

    • Miał na myśli (chyba?) to, że to największa drukarka 3D – seryjna.

  • Meeeeerrrrttt

    ale potwór – pokazujcie/ przedstawiajcie i opisujcie jak najwiecej takich urządzeń :))
    – jak wspomniałem to jest przyszłośc druku 3D (!)

Rozmowa
z Cedrykiem
?