Cut/Copy i pierwszy wideoklip z użyciem druku 3D

0

Skoro druk 3D coraz śmielej poczyna sobie w świecie mody i filmu, dlaczego nie miałby pojawić się w branży muzycznej? Tym bardziej, iż pierwsze, nieśmiałe kroki w tym kierunku zostały już poczynione. Najpierw Amanda Ghassaei stworzyła pierwszą w historii płytę analogową wydrukowaną na drukarce 3D, potem MakerBot Replicator pojawił się teledysku will.i.am`a i Brittney Spears, Lady Gaga wystąpiła w kreacji wykonanej w technologii druku 3D, a w końcu sam will.i.am został dyrektorem kreatywnym w 3D Systems. Teraz nastąpił kolejny krok – australijska grupa Cut/Copy stworzyła video do swojego utworu opartego o postacie z drukarki 3D.

Cut/Copy to grupa tworząca muzykę elektroniczną. Wydała niedawno swój czwarty album „Free Your Mind„, do którego nakręciła video promujące płytę w postaci kawałka „We are explorers„. Video zostało wykonane w technice poklatkowej, tzn. film składa się z serii zdjęć wykonywanych klatka po klatce, po przekształceniu których w film układają się one w pełną animację.

Historia przedstawiona w klipie pokazuje dwójkę dość surowo wyglądających postaci z drukarki 3D, wydrukowanych z fluorescencyjnego materiału, przemieszczających się po mieście. Na potrzeby animacji, wydrukowano ponad 200 modeli różniących się między sobą ułożeniem poszczególnych partii ciała danej postaci. Modele podzielono na 8 grup. Np. sekwencja biegu lub chodu składała się z kompletu 8 modeli, które były zapętlane w filmie. Dzięki zastosowaniu takiego a nie innego materiału do druku 3D i umiejscowieniu akcji wideoklipu w nocy, uzyskano dodatkowy efekt, gdyż figurki świecą się na zielono.

Niezależnie od stworzenia samego klipu, zespół zdecydował się wypuścić komplet plików STL do sieci udostępniając je fanom. Na potrzeby tej akcji dogadał się z serwisem BitTorent, z poziomu którego można zgrać projekty i zacząć tworzyć własne wersje filmu. Idea projektu jest taka, że fani będą prezentować alternatywne historie z wykorzystaniem stworzonych postaci i prezentować je w mediach społecznościowych Cut/Copy.

Źródło: www.3dprinting.com

Źródło: www.3dprinting.com

Projekt – o ile dość ciekawy i na pewno innowacyjny, ma jednakże dwie zasadnicze wady: koszmarną jakość figurek oraz konieczność druku olbrzymiej ilości elementów. Obydwie wady są w gruncie rzeczy wynikowe – duża ilość modeli wiąże się z ich długim czasem druku 3D. Chcąc go maksymalnie przyspieszyć, odbija się to na jakości wydruku. Zastanawiam się również, czy zespół idąc nieco na skróty nie dołożył sobie niepotrzebnej, dodatkowej pracy? Może zamiast druku jednorodnych postaci, trzeba było spróbować stworzyć bardziej skomplikowany, ruchomy model – typowy dla animacji poklatkowych? Można by również zamiast całych postaci, drukować wyłącznie kończyny, które zmieniały by swój kształt, korpus i głowę pozostawiając bez zmian. Wtedy to co najważniejsze wydrukowałoby się w odpowiedniej, wysokiej jakości, a kończyny które i tak byłyby w ruchu – w słabszej.

Źródło: www.3dprinting.com

Źródło: www.3dprinting.com

Chyba, że w projekcie chodziło głównie o to aby udowodnić sobie i światu, że można? Druk +200 figurek miał pokazać, iż zespół nie idzie na żadne kompromisy i jak trzeba, to wydrukuje tyle wersji figurek ile będzie tego wymagał scenariusz i storyboard. Tylko, że w takim przypadku nie należy może oczekiwać aby fani zespołu nagminnie rzucili się do drukowania 🙂

Póki co video Cut/Copy to fajna ciekawostka, ale wiele brakuje mu do mistrzów animowanych wideoklipów z TOOL…

Źródło: www.3dprinting.com
Grafika: [1] [2] [3]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.