Czy ISIS wykorzystuje drukarki 3D do produkcji bomb?

16

Co jakiś czas robi się głośno na temat drukowanej w 3D broni. Jest to dość drażliwy temat zwłaszcza w USA, gdzie w niektórych stanach wprowadzono wymóg jej rejestrowania oraz nakaz stosowania w niej elementów, które można zidentyfikować za pomocą wykrywaczy metali. Kilka dni temu pojawiły się niepokojące informacje mogące świadczyć, że terroryści z ISIS wykorzystują drukarki 3D do produkcji bomb oraz dronów, które je przenoszą.

Jak każda technologia, która stworzona została w dobrym celu, zawsze znajdzie kogoś, kto użyje jej do czynienia zła. Dlatego właśnie niektóre państwa, widząc potencjalne zagrożenie, starają się uregulować prawo dotyczące posiadania drukowanej w 3D broni. Są jednak kraje, w których prawo praktycznie nie istnieje, albo starają się je kształtować według własnego uznania różne organizacje terrorystyczne, których nikt nie jest w stanie kontrolować.

Niespełna dwa tygodnie temu siły irackie natrafiły na warsztat należący do terrorystów z organizacji ISIS. Znaleziono w nim sporo elementów służących do budowy domowej roboty samolotów oraz komercyjnych dronów, które wykorzystywane są do zrzucania ręcznie wykonywanych bomb oraz min pułapek. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że niektóre z tych części zostały wykonane na drukarkach 3D.

cxyydr-usaaatmv

Jednym z bardziej dosadnych dowodów na potwierdzenie tej teorii są opublikowane w Internecie zdjęcia prowizorycznych urządzeń, które spadły na obóz dla uchodźców w Kafr Hom IDP. Widać na nich wyraźnie, że niektóre elementy posiadają charakterystyczne dla druku 3D wypełnienie w stylu plastra miodu.

cxyctdwviaerbgu

Największym zagrożeniem związanym z podanymi informacjami jest fakt, że drukowane, domowej produkcji drony nie są wykrywane przez systemy namierzające rakiety oraz mogą być odpalane z dowolnego miejsca. Bardzo niepokojąca jest też możliwość dzielenia się przez Internet planami oraz plikami do drukowania w 3D zarówno prostych bomb, jak również urządzeń które mogą je przenosić w wybrane miejsce. Terroryści w kilka sekund mogą przekazać je swoim „żołnierzom”, znajdującym się w dowolnym miejscu na świecie.

cxyyiwyvqaaa-ld

ISIS jest trochę lekceważona pod względem rozwoju technologicznego, ale nie należy zapominać, że swoich członków werbują na całym świecie, również w krajach, w których druk 3D jest na porządku dziennym.

Tekst na licencji Creative Commons Attribution 4.0 International
Źródło: www.all3dp.com, www.twitter.com

DODAJ KOMENTARZ:

16 komentarzy

  1. Avatar

    Chciałbym, chyba już tradycyjnie, podkreślić, że tokarka + frezarka + lite kawałki termoplastów = wytwory równie niewykrywalne jak drukowane, a przy okazji wytrzymalsze.

    Zresztą kompletnie nie rozumiem zdziwienia. Droniarze-amatorzy-hobbyści już dawno docenili druk 3D. Czemu zakładać, że dobrze finansowani droniarze-profesjonaliści-terroryści są pod tym względem zacofani?

  2. Avatar

    hmm a może by tak nowy pomysł na biznes? 😉
    „zrobię/dorobię/wymodeluje pas szahida, itp tanio i solidnie na wymiar :D, „

  3. Paweł Ślusarczyk

    Nikt nie zwrócił uwagi na najbardziej kluczową kwestię – na jakiej drukarce 3D to drukowali…? Gdyby to ujawnili, producent mógłby zrobić na podstawie tego bardzo medialne case study 🙂

  4. Avatar
    Łukasz Latański on

    Masz racje że na frezarce i tokarce się da, na wtryskarce też a co bardziej uzdolniony manualnie sobie wydłubie ręcznie. Z tym że tych maszyn na biurku sobie nie postawisz :P. Inna sprawa że do produkcji na takich maszynach trzeba mieć dobry warsztat i przede wszystkim umiejętności obsługi ewentualnie programowania jak cnc. Parę godzin z drukarką i mniej więcej kumasz. Pracowałem na takich maszynach i na drukarkach też więc dla mnie to trochę dziwne porównanie.

  5. Avatar

    No ale drukarka to tylko ułatwienie i my tego jesteśmy świadomi.
    Sęk w tym, że jak tego newsa przetrawi jakiś blog pokroju pająka, to może wyjść „hurr durr jakby nie drukarki 3D to by nie było terrorystów!”. Jeśli dostatecznie dużo ludzi uwierzy w takie bzdury, realna może się stać licencja na produkcję drukarek, ich rejestracja, może nawet pozwolenia…
    Bardzo czarna i – na tę chwilę – nie wyglądająca zbyt realistycznie wizja, wiem.

  6. Paweł Ślusarczyk

    >> realna może się stać licencja na produkcję drukarek, ich rejestracja, może nawet pozwolenia

    Czyli skończyłby się dziki zachód i sytuacja w końcu wróciłaby do normy. Produkcją drukarek 3D i filamentów zajęliby się tylko ludzie, którzy wiedzieliby co robią.

  7. Avatar

    Trochę w internetach siedzisz. Pewnie wiesz, co to pasta. Pozwolę sobie przytoczyć cytat z jednego z utworów należących do tego gatunku.

    >> EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

  8. Paweł Ślusarczyk

    Jeśli dobrze zrozumiałem, twoja pasta dotyczy konsumentów, a nie producentów bułek? Bo zakładam, że wiesz, że o ile każdy w Polsce może piec bułki, o tyle aby czynić to komercyjnie, należy spełniać określone normy i przestrzegać stosownych przepisów? Wydaje mi się również, że to rozwiązanie sięga czasów, gdy na świecie nie było jeszcze drukarek 3D?

  9. Avatar

    Te regulacje dbają tylko o to, by te bułki nie były – w dużym uogólnieniu – trujące, prawda? Czy są jakieś regulacje zabraniające produkcji bułek o zbyt dużym rozrzucie średnicy i niedostatecznie okrągłym kształcie? 😉

  10. Avatar

    Pytanie po co ta dyskusja jest uszczególniona na drukarki, nie wystarczą normy/regulacje/przepisy/zwał_jak_zwał dotyczące urządzeń elektrycznych?

  11. Avatar

    Na produkcję drukarek też są ograniczenia. Trzeba spełniać normy i wystawić CE. Podobnie jak z bułkami, jak ktoś się zatruje bułką to ma inspekcję i kary lub do sądu. Tak samo z drukarkami. Gdy kogoś porazi drukarka to oznacza kiepskie zabezpieczenie, zabierają drukarkę do ekspertyzy, zapewne okaże się, że nie spełnia warunków bezpieczeństwa i zapewne EMC i innych regulacji. Jak prokuratura wykaże, że producent wiedział o wadach to też będzie wyrok.

Leave A Reply