Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak wyglądała pierwsza na świecie drukarka 3D…?

0

Narodowa Galeria Sław Wynalazców (National Inventors Hall of Fame), mieszcząca się w Alexandrii w stanie Wirginia w USA, to miejsce w którym prezentowane są sylwetki najwybitniejszych innowatorów w dziedzinie technologii, pokroju Willburga Wright`a, Henry`ego Forda, czy Steve`a Jobsa. W maju zeszłego roku, do ich grona dołączył Charles Hull – twórca pierwszej drukarki 3D oraz późniejszy założyciel 3D Systems – największej obecnie firmy produkującej tego typu urządzenia. Na początku czerwca tego roku, obok jego popiersia pojawił się jedyny w swoim rodzaju eksponat – historyczny SLA-1, czyli pierwsza drukarka 3D jaką stworzył na początku 1983 roku. I jak to zwykle w tego typu przypadkach bywa – w niczym nie przypomina ona urządzeń obecnie dostępnych na rynku.

Charles Hull pracował na początku lat 80-tych nad procesem, który byłby w stanie przyspieszyć tzw. szybkie prototypowanie, czyli tworzenie pierwszych, testowych egzemplarzy produktów mających stać się podstawą do produkcji masowej. W tamtych czasach stworzenie prototypu zajmowało średnio 6-8 tygodni, a do ich produkcji używano bądź to frezarek, bądź tworzono je ręcznie. Opracowana przez Hulla metoda, skracała ten proces do kilku – kilkunastu godzin, co stanowiło prawdziwą rewolucję.

Proces opierał się na utwardzaniu żywicy światłem lasera i nosił nazwę stereolitografii (w skrócie SLA). Na potrzeby tej technologii został stworzony specjalny format pliku – STL, który odzwierciedlał obiekty trójwymiarowe na ekranie komputera, w postaci siatki trójkątów. Współtwórcą tego formatu był Hull. Pierwszy, historyczny wydruk 3D zakończył się powodzeniem 9 marca 1983 roku i miał postać… filiżanki do herbaty, jaką Hull zaprojektował dla swojej żony.

SLA-1 01

Trzy lata później Hull postanowił skomercjalizować swoje urządzenie, zakładając firmę 3D Systems. Co ciekawe, na samym początku technologia druku 3D nosiła nazwę „stereolitografii„, co nie zapowiadało raczej sukcesu komercyjnego. Na szczęście (dla nas wszystkich), wkrótce ktoś wpadł na genialny z marketingowego punktu widzenia pomysł nazwania całego procesu mianem „druku 3D„.

Źródło: www.3dprint.com
Grafika: [1] [2]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.