To co czytacie jest niemożliwe, ale to fakt. Ta drukarka 3D zaraz zadebiutuje na Kickstarterze i będzie kosztować mniej niż 400 PLN !!!

4

W zeszłym roku, w segmencie drukarek 3D, dwie firmy odniosły wielkie sukcesy na Kickstarterze – włoskie ONO (OLO), z pierwszą drukarką 3D drukującą z żywicy za pomocą smartfona oraz amerykańska Kodama, z tanią i banalnie prostą drukarką 3D typu FDM do samodzielnego montażu – Trinusem.

Pierwsza firma wciąż boryka się z bliżej nieokreślonymi problemami natury technologicznej (tzn. są one dość jasno określane w kolejnych update’ach, ale ale ich mnogość i kolejność występowania zdają się być mocno podejrzane, a tłumaczenia firmy coraz mniej wiarygodne) i do tej pory nie dostarczyła urządzeń backersom z Kickstartera (tzn. dostarczyła 5 szt., ale są pozbawione oprogramowania co czyni je bezużytecznymi). Druga zakończyła dostawy zamówionych drukarek 3D, a komentarze użytkowników dotyczące ich użytkowania są w większości pozytywne. Teraz Kodama rozpoczyna kolejną kampanię z całkowicie nowym urządzeniem!

Cechą charakterystyczną Trinusa był wyjątkowo atrakcyjny stosunek jakości drukarki 3D do jej ceny. Trinus kosztował zaledwie 299$ i był wykonany w całości z metalowych części. Chociaż był oferowany w formie kitu, większość kluczowych komponentów była już złożona, tak że użytkownik musiał tylko zmontować je w całość, co wg producenta miało mu zająć zaledwie kilkadziesiąt minut. Dodatkowa konfiguracja urządzenia pozwalała dodatkowo używać je w formie grawera laserowego.

Nowy produkt Kodamy to zupełnie inne urządzenie. Obsidian – bo taką nosi nazwę, jest typową desktopową drukarką 3D, przeznaczoną dla bardziej wymagającego użytkownika, który nie ma zamiaru składać jej po zakupie i zwraca dużą uwagę na jej design. Jest wyposażona w duży panel LCD służący do sterowania, a komunikacja z nią odbywa się za pośrednictwem WiFi przez aplikację mobilną oraz czytnik USB. Podobnie jak wcześniej Trinus, posiada mały obszar roboczy na poziomie 12 cm w każdej z osi. To dość niewiele, ale mały stół z powodzeniem wynagradza coś innego… naprawdę absurdalnie niska cena!

Obsidian będzie oferowany na Kickstarterze w obłędnej cenie 99$. To najniższa cena w kategorii urządzeń Plag & Play w historii druku 3D. Ale to nie wszystko… Firma zamierza sprzedać limitowaną liczbę drukarek 3D w opcji early bird za zaledwie 49$. To równowartość ok. 200 PLN!

Głównymi nabywcami Obsidiana mają być zarówno domowi pasjonaci druku 3D, jak i małe firmy oraz szkoły i uczelnie wyższe. Co jeszcze ma wyróżnić drukarkę 3D od konkurencji:

  • podgrzewana platforma robocza, umożliwiająca druk 3D m.in. z takich materiałów jak PLA, ABS czy PETG
  • możliwość stosowania filamentów różnych dostawców; niezależnie od tego, Kodama ma zamiar wprowadzić własny materiał w postaci kompozytu PLA i obsidianu – skały złożonej niemal wyłącznie ze szkliwa wulkanicznego, powstającego w trakcie stygnięcia lawy
  • możliwość druku 3D na warstwach w zakresie 0,05 – 0,35 mm
  • standardowa prędkość druku 3D na poziomie 70 mm/sek.
  • aplikacja mobilna służąca do sterowania urządzeniem oparta o Androida.

Kampania Kickstarterowa Osidiana rozpocznie się w czerwcu tego roku. Wcześniej, w dniach 19-21 maja cztery urządzenia zostaną zaprezentowane na żywo podczas Maker Faire Bay Area w USA.

Czy to jest w ogóle możliwe?

Kodama zamierza pobierać 99$ za sprzedaż kompletnej, w pełni funkcjonalnej drukarki 3D w estetycznej, metalowej obudowie, wyposażonej w panel LCD i moduł WiFi, podgrzewany stół roboczy (o dość oryginalnej strukturze) oraz całą masę drobiazgów, których zapewne nawet nie dostrzegamy na prezentowanych zdjęciach. Czy za taką kwotę można nie tylko wyprodukować urządzenie, ale jeszcze na nim dodatkowo zarobić? Na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe, ale jest pewna rzecz, która to mocno uwiarygadnia…

Trinus.

Ten projekt również nie miał prawa się powieść. Kodama sprzedała na Kickstarterze ponad 3100 szt. urządzeń, za kwotę ponad 1,6 mln $. Nie tylko nie zbankrutowała jak Buccaneer lub Tiko, ale rozliczyła się z zamówień z naprawdę kosmetycznym jak na Kickstartera poślizgiem. Z jednej strony to nic nie znaczy – jeden projekt, który się powiódł nie gwarantuje powodzenia kolejnego, lecz z drugiej pokazuje, że firma nie tylko wie jak przeprowadzić skuteczny projekt na Kickstarterze, to na dodatek udało jej się to osiągnąć przy naprawdę niskobudżetowym projekcie.

99$ to śmiesznie niski wydatek – nawet jak na backersa z Polski. Jeżeli się na niego zdecydujecie, w najgorszym przypadku będzie czkać na swoje urządzenie jak ja czekam na ONO

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Blazi

    Urządzenia wielofunkcyjne (drukarka + skaner) są wielokrotnie bardziej skomplikowane od podstawowych drukarek FDM a kosztują jeszcze mniej.

    Doczekamy się i takich za 50$ w regularnej cenie.

    • Zgadza się, masz rację, ale… cały czas musimy brać pod uwagę skalę sprzedaży. Sprzedawać +500.000 szt. urządzeń w miesiącu za 50$, a 10.000 szt. urządzeń za 100$ w ciągu całego roku to spora różnica w przychodach…

  • tnapierala

    Warto dodać, ze za $49 nie dostaniemy m.in. podgrzewanego stołu, kamery i androida

  • Kamil

    Już jutro (26.06.2017) o godzinie 18:30 na Kickstarterze