Dark days ahead, czyli Fabbaloo również przekonuje się, że drukarki 3D muszą być drogie

2

CD3D mimo swojej niepodważalnej pozycji jaką ma w polskim internecie jeśli chodzi o druk 3D, w dalszym ciągu pozostaje stosunkowo niszową platformą, co spowodowane jest w dużej mierze faktem, iż sama technologia druku 3D jest wciąż wielce niszowa. Jeśli chodzi o świat, to mimo iż udaje nam się od czasu do czasu przebić do szerokiego grona odbiorców ma to również charakter incydentalny. Świat już wie o naszym istnieniu i z pewnością od czasu do czasu do nas zagląda, niemniej jednak jesteśmy w pełni świadomi, iż jesteśmy tylko jednym z dziesiątek (setek?) tego typu serwisów a nasza wyjątkowość ma na razie tylko wymiar lokalny. Mimo to cieszy nas każdy przypadek, gdy któraś z największych stron www o druku 3D istniejąca 2-3 razy dłużej od nas dochodzi do tych samych wniosków co my… rok temu.

Fabbaloo to jeden z najdłużej działających blogów poświęconych technologii druku 3D na świecie. Założony w 2007 roku przez Kanadyjczyka Kerry Stevensona podpisującego się jako General Fabb, opisuje świat niskobudżetowych drukarek 3D od czasów gdy Bre Pettis był jeszcze nauczycielem i dopiero zaczynał swoją przygodę z RepRapami. Teksty na Fabbaloo są w większości peanami na cześć ruchu makerskiego i hakerskiego, a sam druk 3D jest przedstawiany w większości w samych superlatywach. Blog należy do bardzo wąskiego grona serwisów, z których korzystam najczęściej przy tworzeniu treści na CD3D. Wiele moich najlepszych i najgłośniejszych tekstów było zainspirowanych tekstami Stevensona, mimo iż ich wydźwięk w dużej mierze był całkowicie odmienny od tego co próbował on przekazać u siebie. Tam gdzie Fabbaloo widziało tylko same pozytywy ja widziałem problemy i wyzwania, przed którymi muszą stawać użytkownicy tanich drukarek 3D.

Fabbaloo

Przedwczoraj po raz pierwszy uległo to zmianie… Kerry Stevenson opublikował na swoim blogu tekst, który nie tylko stawia branżę niskobudżetowych drukarek 3D w zupełnie innym świetle niż dotychczas lecz również pokrywa się wnioskami z moimi artykułami z jesieni zeszłego roku o psuciu rynku i sensowności produkowania ultra tanich drukarek 3D.

Zanim przejdę dalej, pragnę podkreślić, iż nie uważam bynajmniej, że Fabbaloo inspirowało się w jakikolwiek sposób tekstami z CD3D. Chcę jedynie wykazać, iż koniec końców wszyscy dochodzimy do tego samego…

Tytuł wspomnianego artykułu jest bardzo symptomatyczny: „Dark Days for Small 3D Printer Manufacturers” („mroczne dni dla małych producentów drukarek 3D„). Mówi on o tym, iż w przeciągu ostatnich kilku miesięcy co rusz słychać o upadkach lub problemach kolejnych firm – start-upów, które postanowiły zrobić karierę na bazie niskich cen swoich urządzeń nie oferując zbyt wiele w zamian.

General FabbRecently we’ve observed several ultra-low cost 3D printer startups disappear from the landscape. It seems the market is finding the true cost of 3D printing. You’ve seen them. We’ve reported on them. They are the ultra-low cost 3D printers, costing less than USD$500. Some even cost USD$100 or less, apparently.

But it’s probably too good to be true. The current economics of such machines in today’s market make it very difficult to launch machines at that price point. While several startups have been extremely successful in past years, namely Formlabs, Printrbot and a few others, they had the advantage of a not-so-busy market. Meanwhile, if they were launching their products today, they’d find a very crowded market filled with very similar machines, with new ones being announced weekly.

Kerry „General Fabb” Stevenson Fabbaloo

Rynek staje się do tego stopnia nasycony producentami drukarek 3D, że aby zwrócić na siebie uwagę świata należy albo wprowadzić jaką wyjątkową funkcjonalność albo… zejść jeszcze bardziej z ceny niż konkurencja. Biorąc pod uwagę, że wymyślanie nowych rzeczy jest dość skomplikowane – wojna cenowa jest najprostszą, choć samobójczą na dłuższą metę próbą zdobycia rynku.

General FabbHow similar are these machines? Besides the basic specifications, even their names are beginning to be overlap! Even worse for these startups, there’s only two ways to get attention and draw customers: include some very innovative features or lower your price. The latter is the choice of some startups, but it sometimes puts them on a path of doom.

Kerry „General Fabb” Stevenson Fabbaloo

W dalszej części tekstu Stevenson rozważa jak wielką sprzedaż musiałyby osiągnąć firmy oferujące swoje drukarki 3D za 99$ oraz na ile opłacalne jest dla Kinpo Group wypuszczanie na rynek drukarki 3D daVinci, na której – jak podejrzewa, firma traci?

General FabbOne way out is to be strongly funded, perhaps by a large corporate owner. That’s how XYZ Printing survives – they are a subsidiary of a massive manufacturing company. But you have to wonder why a profitable corporation would sink money into a venture that could lose money. Expect companies like XYZ Printing to get really big, really fast  – or disappear.

Kerry „General Fabb” Stevenson Fabbaloo

Nie chcę za bardzo roztrząsać powyższych kwestii, gdyż wszystko to w gruncie rzeczy opisałem na łamach CD3D przynajmniej po kilka razy. To co jest symptomatyczne w cytowanym artykule to fakt, iż blog słynący z opisywania technologii i branży druku 3D w samych superlatywach, pozbawionych często głębszej refleksji zaczyna zauważać, że kierunek w którym podążają poszczególne firmy jest zły i krótkowzroczny. Wojna cenowa wśród producentów lub dystrybutorów może (do pewnego stopnia) być korzystna dla konsumenta, ale tylko i wyłącznie w przypadku urządzeń o wysokiej – lub chociaż przyzwoitej jakości. Jeżeli ktoś zaczyna swój biznes od produkcji tanich i nie do końca sprawdzonych rozwiązań, im szybciej zakończy działalność – tym lepiej dla niego i jego potencjalnych klientów. Prawdziwa konkurencja jego obecności nawet nie odczuje.

Nadchodzą mroczne dni dla start-upów opartych o fundusze aniołów biznesu i podrzędne fundusze kapitałowe. Tak jak napisał General Fabb na początku swojego tekstu: wydaje się że rynek odkrywa rzeczywistą wartość drukarek 3D…

Źródło: www.fabbaloo.com
Grafika: Simon & His Camera / Foter / Creative Commons Attribution-NoDerivs 2.0 Generic (CC BY-ND 2.0)

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • nobody

    „Kliklem” Buccaneer ponad rok temu i do dzisiaj go nie mam wedlug zapowiedzi moze dostanego go na boze narodzenie, miala to byc najtansza drukarka a juz chlopaki o 1300 dolarach cenie docelowej cos mowia, zaczela sie produkcja i zaczela sie rzeczywistosc, widocznie drukarki to nie spinacze do papieru, ze z jednego centa (pewnie z 10%) zarobku mozna kupic jacht po kilku miesiacach.

    Moze i nowi czarodzieje marketingowi zaczna sprzedawac drukarki i po 99 dolarow albo nawet i po 9 ale czy ktos taka drukarke dostanie zanim taka firma zbankrutuje.

    Mysle ze najlepsza innowacja w brazy 3D to poprostu miec na stanie to co sie reklamuje/sprzedaje 🙂

    • Paweł Kalinowski

      Niby nic, ale w sumie w świecie druku 3d jest innowacją mieć na stanie to co się sprzedaje. 😀 Zastanawiam się ile polskich firm produkujących drukarki 3d jest wstanie wysłać zamówienie do klienta maksymalnie tydzień po zaksięgowaniu przelewu. 🙂

Rozmowa
z Cedrykiem
?