Druk 4D. Naprawdę.

0

Nie, nie chodzi o podróże w czasie, ani wstępowanie w kolejny wymiar. Druk 4D sprowadza się do czegoś prostszego, choć na chwilę obecną równie abstrakcyjnego dla większości ludzi jak sam druk 3D i koncepcja druku przedmiotów codziennego użytku. Istotą druku 4D jest tzw. auto-montaż (self assembly) polegający na tym, iż przedmiot o określonych właściwościach lub konstrukcji, zmienia swój kształt pod wpływem czynników zewnętrznych jak temperatura, wilgoć, ruch lub elektromagnetyzm. Tłumacząc na język wyobraźni: kupujemy słuchawki, zapakowane w zwykłą kopertę. Po wyjęciu dwóch płaskich elementów i łączących ich kabli, wykonujemy jakiś magiczny ruch (np. wstrząsamy) i… otrzymujemy gotowe, tradycyjne słuchawki.

Skylar Tibbits

Koncepcja druku 4D została przedstawiona w tym roku na konferencji TED, przez Skylara Tibbits, architekta, artystę, naukowca i właściciela Self-Assembly Lab, firmy zajmującej się rozwijaniem tej rewolucyjnej koncepcji. W swych pracach Tibbits jest wspierany przez dział edukacji i badań Stratasys oraz Laboratorium Samodzielnego Montażu MIT. Wykorzystując technologię Objet Connex od Stratasys, określa właściwości materiałów dla każdej z części tworzących wydrukowany produkt. Tibbits opisuje koncepcję w następujący sposób: „Nasze prace polegają na próbie przejścia skali rozmiarów, z nanoskali – biologii, czy chemii, w których tego typu procesy są naturalne do dużej skali, powiedzmy rozmiarów budynków.

W chemii lub biologii, molekuły i komórki nie potrzebują żadnych specjalnych mechanizmów do tego aby wiedzieć w jaki sposób się zorganizować w określoną strukturę, po prostu reagują na bodźce środowiskowe i okoliczności. Self-Assembly Lab wspólnie z MIT i Stratysem pracują nad materiałem, który będzie również mądry i będzie potrafił przybrać inny kształt w zależności od akcji jakie zostaną względem niego podjęte. Wizją końcową całego przedsięwzięcia są nie tylko wspomniane na wstępie słuchawki, lecz również cały szereg innych przedmiotów o dużo większym rozmiarze. Wyobraźmy sobie zatem montaż mebli z IKEI w taki sposób, że wysypujemy złożone elementy z pudełek na podłogę i… ustawiamy je już gotowe na miejsce. Brzmi nieprawdopodobnie? Przypomnijcie sobie zatem moment gdy pierwszy raz usłyszeliście o drukowaniu przedmiotów z poziomu własnego biurka?

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?