Drukarka DLP wykorzystująca ekran smartfona zamiast projektora, do kupienia za 99$

12

Obecne na rynku smartfony to prawdziwe kombajny technologiczne, których parametry wielokrotnie przewyższają parametry naszych komputerów sprzed ponad dekady. Wykorzystać to postanowiła włoska firma Solido3D i już w poniedziałek startuje ze swoją kampanią na Kickstarterze. Będzie na niej zbierać fundusze na produkcję kompaktowej drukarki DLP OLO 3D, która zamiast projektora wykorzystuje ekran LED naszego smartfona. Smaczku całej kampanii dodaje fakt, że maszyna wyceniona została na 99$.

Pierwsze wzmianki na temat tej drukarki 3D pojawiły się pod koniec ubiegłego roku na World Maker Faire w Nowym Jorku. Urządzenie zrobiło tam niezłą furorę. Początkowo kampania crowdfundingowa miała wystartować w październiku, ale ponieważ firma nie była jeszcze gotowa na rozpoczęcie produkcji, to postanowiono ją przełożyć na wiosnę 2016.

Drukarka OLO jest zasilana bateriami AA 1.5V, które to ponoć mają wystarczać na około sto wydruków. Jak długich? Informacji brak. Jest to natomiast dobre rozwiązanie dla osób często podróżujących, ponieważ mogą oni zabrać drukarkę ze sobą i używać jej w miejscach, gdzie nie ma dostępu do prądu. (zakładając oczywiście, że bateria smartfona na to pozwoli, ale można w końcu zaopatrzyć się w kilka powerbanków).

kickstarter-campaign-for-99-olo-smartphone-dlp-3d-printer-to-start-on-21-march-2

Drukarka 3D jest kompatybilna ze wszystkimi najpopularniejszymi platformami mobilnymi, takimi jak Android, OSX oraz Windows Phone. Wystarczy pobrać odpowiednią aplikację ze sklepu i można za jej pomocą przesyłać, pobierać, udostępniać projekty 3D. Wystarczy już tylko położyć telefon pod pojemnikiem na żywicę, kliknąć „drukuj” i czekać na efekt końcowy.

Obszar roboczy drukarki 3D wynosi 7,6 x 12,7 x 5 cm. Rozdzielczość warstwy jaką możemy uzyskać to 0,042 mm. Korzysta ona z technologii fotopolimerowej. W zestawie z urządzeniem znajdować się ma osiem żywic o różnych kolorach i różnych twardościach. Tajemnicą (przynajmniej tą oczywistą) niskiej ceny jest wyeliminowanie drogiego projektora na rzecz ekranu z posiadanego smartfona.

kickstarter-campaign-for-99-olo-smartphone-dlp-3d-printer-to-start-on-21-march-4

Jak przyznają włodarze firmy, nie zamierzają konkurować swoim produktem z tuzami rynku drukarek „żywicznych”. OLO jest drukarką przeznaczoną dla początkujących drukarzy, chcących zapoznać się bliżej z tą technologią.

kickstarter-campaign-for-99-olo-smartphone-dlp-3d-printer-to-start-on-21-march-6

Idea drukarki OLO spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem. Nie obyło się też bez kilku wątpliwości. Nie jest na przykład jasne w jaki sposób drukarka komunikuje się ze smartfonem oraz przede wszystkim z jaką prędkością drukuje (w końcu czasem przydałoby się gdzieś zadzwonić). Pewnie warto sparować urządzenie z nieużywanym już przez nas telefonem, wtedy nie będzie to problemem.

Źródło: www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Łukasz Długosz

Łukasz Długosz – Pasjonat druku 3D, nowych technologii oraz gier komputerowych. Właściciel sklepu z filamentami i drukarkami 3D – filaments4U.com.

  • Krzyś59

    Na jednym z filmików widać, że obiekt o wysokości 5 cm drukuje 4 godziny 🙂 trochę długo, ale z drugiej strony za 500 zł drukarka z żywicy, mała bo mała, ale czy zawsze potrzebujemy wielkich wydruków? Chyba zaryzykuję te 500 zł.

  • Szczerze jestem zaskoczony że wszystko wskazuje na to, że ta drukarka działa ;D Jakość pokazują bardzo wysoką, w to nadal nie wierzę. Myślałem też, że konieczne będzie stosowanie ekranów OLED, ze względu na nie podświetlanie czarnych pól, ale nic o tym nie mówią.

  • emartinelli

    Raczej będzie to zabawka niż coś użytecznego.
    Synchronizację stołu mogą zrobić na zwykły fotosensor, przy pełnej ciemności wykryje nawet jeden świecący piksel.

    • To będzie pewnie taki 3Doodler drukarek żywicowych.

    • Mscichu

      Albo komunikacja po BLE. Przy takich transmisjach jakie tam są potrzebne to spokojnie wyrobi prądowo.

  • Abstrahując od tego, że wokół urządzenia jest wciąż mnóstwo niewiadomych, kwestia innowacyjności nie podlega dyskusji. Aż szkoda żeby nie działało (w ogóle…).

  • krzicho

    Zawsze można zostawić, żeby się drukowało przez noc i problem z głowy. A czy to będzie coś warte dowiemy się zaraz po premierze, bo pewnie wszyscy rzucą się do testowania.

  • virgin71

    Zakładając, że to działa, myślę, że można się poświęcić. Trochę dużo niewiadomych, bo przecież nie każdy smartfon świeci tak samo – szokujące jest to, że takie światło wystarczy. Zakładam jednak, że trzeba będzie kupić do tego dedykowaną komórkę, bo wystarczy, że ktoś zadzwoni i po wydruku.

    • Hehehe „Kochanie mówiłem żebyś nie dzwoniła po 22ej… znowu mi zjebałaś wydruk!” 😉 To by było bez sensu. Apka OLO pewnie ma opcję automatycznego odrzucania incoming calls albo przekierowywania rozmowy na inny numer.

    • Wow! Super żywica – wyjmujesz naświetlony wydruk, pod kran z wodą i gotowe! Wydrukami zanurzonymi pod ciepłą wodą mogą się bawić potem nawet dzieci. Szkoda, że reszta na to nie wpadła skoro to takie proste…?

Rozmowa
z Cedrykiem
?