Drukowane przestrzennie soczewki kontaktowe z filtrem polaryzacyjnym

0

Student Uniwersytetu w Canterbury, Logan Williams, wykorzystując potencjał technologii druku 3D opracował metodę wytwarzania soczewek kontaktowych wyposażonych w filtr polaryzacyjny, dedykowany osobom chorym na padaczkę światłoczułą.

Padaczka przybiera niejedną formę, wiele też jest czynników ją wywołujących. Spora część napadów może być wywołana nagłymi dźwiękami czy migotliwym światłem. Jednak całkowita eliminacja bodźców wyzwalających jest często niemożliwa, ponadto wiąże się z rezygnacją z wielu dotychczasowych zajęć i całkowitą zmianą trybu życia. Chory nie tylko nie może chodzić na dyskoteki z intensywnymi, migającymi światłami – musi liczyć się również z możliwością wystąpienia napadu choćby podczas poruszania się pojazdem w słoneczny dzień.

Oprócz standardowej farmakoterapii, w takich przypadkach pomocne może być używanie specjalnych okularów przeciwsłonecznych wyposażonych w filtr polaryzacyjny. Okulary takie powinny obejmować całe pole widzenia, a  ich stosowanie może być uciążliwe w pomieszczeniach. W takim wypadku naturalną wręcz ewolucją wydaje się opracowanie polaryzacyjnych soczewek kontaktowych, chroniących przed intensywnym światłem również obszary widzenia peryferyjnego. W takim też kierunku zmierza Logan Williams z nowozelandzkiego Uniwersytetu w Canterbury.

Zainspirowany przypadkiem chorego na padaczkę kolegi, Williams postanowił opracować soczewki kontaktowe z filtrem polaryzacyjnym, powodujące zmniejszenie intensywności światła docierającego do oka. Do wykonania prototypów wykorzysta technologie druku 3D. Jego soczewki nie będą w stanie w pełni zastąpić leczenia farmakologicznego, jednak mogą stanowić formę jego uzupełnienia. Oprócz tego, soczewki mogą być wykorzystywane również przez osoby z różnego pochodzenia światłowstrętem, na przykład spowodowanym migreną. Pomysł doczekał się dofinansowania na realizację i rozwój start-upu w ramach UCE Summer Startup Programme.

Nie jest to pierwszy wynalazek Logana. Ma on już na swoim koncie sukces związany z firmą Biome, zajmującą się wytwarzaniem biodegradowalnych produktów na bazie algi didymo, powszechnie uważanej w Nowej Zelandii za chwast.

Źródło: www.canterbury.ac.nz via www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Studentka kierunku lekarskiego. Od kilku lat pośrednio związana z branżą FDM. Wbrew pozorom, pisze nie tylko o druku 3D w medycynie.