GOM Inspect – czym jest i dlaczego warto to mieć?

14

Inżynieria odwrotna znajduje szerokie zastosowanie, rozwijając się równolegle do inżynierii klasycznej. Może się wydawać, że w dużej mierze opiera się wyłącznie na wykonaniu skanu 3D geometrii elementu, jednak proces przetwarzanie współrzędnych analogowych na cyfrowe (tzw. digitalizacja) jest jedynie początkiem wieloetapowego postępowania. Uzyskane wyniki zostają poddane obserwacji i przetworzeniu tak, aby uzyskać nowy produkt w tej samej lub ulepszonej formie. Wykonanie szczegółowej analizy zebranych danych jest możliwe dzięki zastosowaniu specjalistycznego softu. Wśród dostępnych rozwiązań rynkowych na uwagę zasługuję wielozadaniowy – i darmowy, GOM Inspect.

GOM Inspect jest bezpłatnym oprogramowaniem do kontroli 3D i przetwarzania siatek, a także analizy kształtu i wymiarów chmur punktów 3D. Co więcej, soft posiada również funkcje odpowiednie dla przeglądarek wyników pomiarowych i danych CAD.

Oprogramowanie wykorzystywane jest w procesach opracowywania produktów oraz kontroli jakości i produkcji do analizy zebranych danych pomiarowych 3D, pochodzących m.in. z systemów GOM, skanerów 3D czy tomografów komputerowych. Jego możliwości wykorzystywane są przez szereg znanych firm –  Miele, Bosch, BMW, TRW czy Novo Nordisk.

Jakość usług oferowana przez GOM Inspec, poddawana licznym testom, została potwierdzona certyfikatami m.in. Narodowego Instytutu Metrologicznego Niemiec. Ponadto, soft został przypisany do kategorii 1., co oznacza najmniejszy błąd pomiarowe w stosunku do rzeczywistych danych.

Wśród najważniejszych funkcjonalności oprogramowania GOM Inspec można wyróżnić:

  • importowanie chmur punktów w formatach ATOS, STL, PLY, ASCII.
  • generowanie tzw. meshu, czyli geometrycznej siatki, z możliwością wygładzania, rozrzedzania, wypełniania otworów czy optymalizacji krawędzi siatki oraz opcją wytworzenia tzw. „złotej siatki” czyli optymalnej dla danego modelu.

  • import plików CAD z wielu standardowych formatów –  IGES, STEP, JT-Open.
  • wszystkie podstawowe metody bazowań w obrębie jednego projektu: automatyczne bazowanie wstępne, RPS, w oparciu o elementy geometryczne, w lokalnym układzie współrzędnym, w oparciu o punkty referencyjne oraz globalne/lokalne najlepsze dopasowanie (best-fit).
  • porównanie z CAD – weryfikacja na podstawie zestawienia otrzymanej powierzchni z rysunkiem technicznym lub zbiorem punktów.
  • generowanie elementów geometrycznych w oparciu o CAD takich jak linie, płaszczyzny, koła, cylindry, stożki.
  • kontrola w oparciu o krzywe, zapewniająca analizę płaskości i szczelin, analizę odskoków sprężystych, kontrolę kształtu i linii charakterystycznych. Ponadto dostępna jest opcja tworzenia wygładzonych krzywych sklejanych.
  • analiza profili lotniczych w oparciu o przekroje 2D.
  • konstrukcja oraz planowanie pomiarów: wymiary, wirtualne suwmiarki, kąty, średnice.

  • kontrola parametryczna poprzez analizę trendów i SPC. Oprogramowanie wyposażone jest również w funkcję uczenia przez zastosowanie, umożliwiające testowanie wykonanej oceny.
  • kontrola w oparciu o punkty, dotyczące pomiarów odległości pomiędzy poszczególnymi punktami oraz porównanie z modelem CAD.
  • oprogramowanie spełniające standardy ISO 1101 i ASME Y14.5, umożliwiającą analizę GD&T.
  • tworzenie raportów końcowych zawierających m.in. kontrolę pierwowzoru, tabele (np. VDA), swobodnie definiowane szablony raportów, prezentacje ekranowe raportów, filmy z projektów etapowych, ręczne i automatyczne pozycjonowanie etykiet.

Oprogramowanie dostępne jest w wersji do pobrania na oficjalnej stronie gom.com.  Instalacja GOM Inspect jest całkiem darmowa i nieobarczona jakimikolwiek zobowiązaniami czy ograniczeniami czasowymi. Jednak soft w wersji podstawowej uniemożliwia korzystanie z takich funkcji jak uczenie przez zastosowanie (Teaching by Doing) i kontrola parametryczna. Pełne spektrum możliwości użytkownik znajdzie w wersji zaawansowanej, GOM Inspect Professional.

Wyłączną dystrybucją rozwiązań GOM jest firma Lenso. Oferuje jednodniowe szkolenia obejmujące zarówno wprowadzenie do obsługi oprogramowania jak i ćwiczenia praktyczne. Z tematyką i zakresem szkolenia można zapoznać się na lenso.com.

Udostępnij.

O autorze

Magdalena Przychodniak

Pasjonatka technologii przyrostowych, studentka Inżynierii Biomedycznej. Całym sercem jest zaangażowana w życie koła naukowego BioMed-Spec, które zajmuje się budową biodrukarki 3D.

  • 3dproto

    Szkoda że nie napisaliście jakie są minimalne wymagania komputera aby pracować w tym programie. Ściągnąłem, zainstalowałem i na moim średnim laptopie(i7, 8GB RAM, oddzielna grafika Nvidia 2GB) nie doczekałem się zrobienia siatki z chmury 20 mln punktów po 1,5 godziny program się wywalił…

  • McKee

    Przydałoby się zmienić „soft” na „oprogramowanie”, może ew. „program”, ale spolszczenie i skrócenie angielskiego „software” w artykule razi strasznie.

    Na początku warto też dodać „artykuł sponsorowany”, bo na koniec czytelnik (ja) czuje się oszukany – to nie „perełka” znaleziona gdzieś w Internecie jak mięsie na początku zdawało tylko paskudna reklama.

    • Reklama darmowego „softu”? I to na dodatek „paskudna”? Kolejny błyskotliwy komentarz od osoby, która swego czasu pod jednym z naszych artykułów pisała:

      „A ja odszczekam swoją pomyłkę: „HauHau”, bo pomyliłem nazwisko jednego z autorów”
      http://centrumdruku3d.pl/verislice-darmowy-algorytm-autodesku-automatycznie-dopasowujacy-wysokosci-warstwy-geometrii-modelu-3d/

      • McKee

        Reklama płatnego OPROGRAMOWANIA – które, jak wynika z treści jest bezpłatną aczkolwiek ograniczoną wersją. Wybacz, ale jak doczytałem do końca to straciłem ochotę to sprawdzać i/lub instalować. Komentarze jeszcze mnie dobiły. A naprawdę myślałem, że coś fajnego wygrzebaliście gdzieś w Internecie.

        Denerwuje mnie wprowadzanie czytelnika w błąd i tyle… A przy okazji: Sam chyba przyznasz że cytowany przez Ciebie artykuł o skryptach do Autodeskowej drukarki potraktowaliście „po łebkach” (nawet nie chce mi się sprawdzać kto był autorem i co napisał, ale zapożyczeń z angielskiego typu „soft autodeska” nie pamiętam).

        PS.: Nie obraziłbym się na dłuższy opis tego oprogramowania (ew. tfu: softu), dokładniejszy, z opisem co można zrobić w darmowej wersji a co w płatnej. Nie mam nic przeciwko promocji tylko napiszcie to w pierwszym zdaniu. Czytam w artykule o „kontroli parametrycznej” a w kolejnym akapicie, że jest niedostępna w wersji podstawowej (tej bezpłatnej). Sorry gubię się i nie mam ochoty tego instalować… (a zwykle lubię nowości).

        No ale może to ja jestem złym czytelnikiem a nie artykuł jest kiepsko napisany 😉

        • Tomasz, masz prawo do artykułowania opinii, nawet jeśli są one krzywdzące i nieuzasadnione. Generalnie lektura twoich postów na forach jednoznacznie wskazuje, że czerpiesz satysfakcję w angażowaniu się we wszelkiego rodzaju spory – lub w ich prowokowaniu.

          Artykuł nie był sponsorowany – jeżeli masz dowód, że jest inaczej, to to jest dobry moment aby to udowodnić. Jestem przekonany, że osoba na takim stanowisku, z takim stażem w tak zacnej firmie potrafi wziąć odpowiedzialność za swoje publiczne komentarze – i oskarżenia.

          Zawsze też możemy sprawdzić jak to działa w drugą stronę.

          • McKee

            Bez wycieczek i ocen osobistych proszę… Piszmy o faktach.
            Ale sprawdzić w 2 stronę też możemy – jestem otwarty na współpracę (i ew.krytykę ;))
            2 moje „zarzuty”:
            1. Wyraz soft zamiast oprogramowanie – pierduła (przepraszam za potoczny język) nad którą nie ma sensu się zastanawiać – zresztą poprawiliście i jest OK. Cieszę się.
            2. „Artykuł sponsorowany” – rzeczywiście brzmi jak zarzut, ale nie o to mi chodzi(-ło)… Może właściwsze byłoby napisanie „artykuł inspirowany przez dystrybutora” – nie wiem i nie interesuje mnie to. Tylko widzę, że jest niedopracowany (więc się czepiam), i widzę że zaraz po 1 pytaniu odzywa się dystrybutor z odpowiedzią (i uważam że na jego miejscu miałbym pretensje do autora, że tak po łebkach opisał produkt ;)). Tutaj uwaga: _JA_ nic złego w ew. sponsorowaniu artykułu nie widzę, jeżeli tylko jest fachowo napisany. Jeżeli mnie to „ubogaca” to czemu nie?
            Zakres sponsoringu … powiem tak: każda korzyść, nawet niematerialne, przekazanie rocznej licencji czy np. pomoc w komercyjnym użyciu / zeskanowaniu elementu może być sponsoringiem. Znam firmę w której wyjście na kawę (za kilka zł) z pracownikiem dowolnej agencji rządowej musi/powinno być odnotowane w specjalnej aplikacji, żeby się nie okazało że po przekroczeniu (chyba 50 czy 100$ na rok) osobnik jest „sponsorowany”.
            Absolutnie nie zarzucam, że artykuł BYŁ sponsorowany, a nawet _moim_zdaniem_ POWINIEN BYĆ sponsorowany / ew. autoryzowany, bo wtedy p.Lenso miałby większy wpływ na treść a ja (jako czytelnik) miałbym lepszą jakość. (ew. może jakaś korekta redakcyjna powinna być? (w mojej „działce” zwykle mam recenzenta (lub sam nim jestem) i setka uwag (serio) nie jest niczym niezwykłym)).
            Im jeszcze 2 słowa odnośnie mojego „czepialstwa”: Cóż jak jest OK, to nie mam potrzeby wypowiadania się / komentowania. Jak coś mi nie pasuje to piszę (może to spaczenie zawodowe). Uważam was za dobry portal więc też wymagam więcej (za darmo oczywiście ;)). Dowolny osobnik na dowolnym forum może pisać bzdur, ale Wam nie wypada. Może to nie fair – ale jeżeli trzymacie jakość to jej obniżenie razi.

          • Tomasz Lenso

            Krótki komentarz – gdyby to był sponsorowany artykuł, to byłby zupełnie inny 😉 I artykuł nie miał opisywać oprogramowania, bo wtedy mielibyśmy 10x więcej tekstu, a tylko zainteresowanie programem. Opisy mamy na naszych stronach tematycznych o GOM Inspect. Pozdrawiam

        • Tomasz Lenso

          Na końcu porównanie wersji darmowej i płatnej http://www.gom-inspect.com/pl/overview.php nie było to opisane w tej „paskudnej reklamie” rzeczy, która można mieć za darmo.

          • McKee

            Dziękuję… chyba jednak wrócę do tego produktu w wolnej chwili i zainstaluję…

  • 3dproto

    Nie będę ściągał danych testowych przygotowanych przez producenta – chce ocenić przydatność programu na własnych danych. Jak sobie nie poradzi to odinstalowuje to do śmieci. Zresztą 800 tys. punktów to nawet mój chiński skaner Shining3d zbiera więcej… jest duży bałagan w wynikach więc chciałem użyć tego niemieckiego softu

    • Tomasz Lenso

      Próbowałem Panu pomóc, tysiące inżynierów na całym świecie pracuje z tym programem. Pozdrawiam i życzę powodzenia przy pracy ze swoim skanerem.