Hej, hej, tu NBA, czyli Wujek Drew skopie Wam tyłek w ulicznej koszykówce

3

Jedną z rzeczy, która mnie fascynuje na równi z drukiem 3D (choć poświęcam jej bez porównania mniej czasu) jest koszykówka NBA. Dziś są dwa bardzo dobre powody żeby coś na ten temat napisać: pierwszy to ten, że za kilka godzin startuje kolejny sezon. Drugi to seria fantastycznych reklamówek Pepsi autorstwa wschodzącej gwiazdy ligi – Kyrie Irvinga, których bohaterem jest sędziwy Wujek Drew, grywający wieczorami w towarzystwie swoich równie wiekowych kolegów w uliczną koszykówkę na asfaltowych boiskach New Jersey. Nawet jeśli koszykówka (w jakiejkolwiek odmianie) wydaje się wam głupia, obejrzyjcie jeden z poniższych filmów, ponieważ są genialne…

NBA

Drużyna, której jestem wierny od lat (a konkretnie od 1993 roku) to Philadelphia 76ers. Tak naprawdę trudno mi powiedzieć skąd wybór akurat tej ekipy, tym bardziej, że gdy zaczynałem interesować się NBA, Sixersi po latach świetnej gry, gdy byli prowadzeni przez Charlesa Barkleya, notowali bardzo chude lata. Gdy zaczynałem, gwiazdami Philadelphii byli Shawn Bradley, Dana Barros i Clarence Weatherspoon (…kto???). W ciągu kolejnych lat do drużyny dołączali kolejni, bardziej znani zawodnicy jak Derrick Coleman, Jerry Stackhouse, Vernon Maxwell, aż w końcu… Allen Iverson. AI na lata odmienił oblicze tego klubu, stając się obok legendarnego Dr. J (Juliusa Ervinga) i Mosesa Malone`a jego symbolem.

Clarence Weatherspoon podczas konkursu wsadów w 1992 roku

Clarence Weatherspoon podczas konkursu wsadów w 1992 roku

W nadchodzącym sezonie Philadelphia startuje z zupełnie nowej pozycji. Po kilku dość przeciętnych latach pod wodzą Douga Collinsa (trenera rozwijającego talenty młodych Michaela Jordana, Scottie Pippena czy Granta Hilla), klub przebudował całkowicie swoją strukturę organizacyjną, zatrudniając m.in. nowego Generalnego Managera, wymieniając cały sztab trenerski i oddając praktycznie za bezcen większość kluczowych zawodników. Aktualnie Sixersi to najgorszy skład ligi – i być może, jeden z najgorszych w historii. Wszystko to po to, aby przegrywając mecz za meczem spróbować osiągnąć jak najwyższą pozycję w przyszłorocznym drafcie, który ma być niezwykle mocny.

Jeśli chodzi o całą ligę, to raczej bez niespodzianek – faworytem pozostają zeszłoroczni mistrzowie Miami Heat oraz Los Angeles Clippers (chyba po raz pierwszy ever nie Lakers!), wiekowe San Antonio Spurs, Houston Rockets (z Dwightem Howardem) i Chicago Bulls (z powracającym po kontuzji Derrickiem Rose). Wszystkie oczy będą mimo to i tak skierowane na Nowy York, gdzie walczyć o najwyższe podium będą NY Knicks prowadzeni przez Carmello Anthony`ego i Brooklyn Nets, które skompletowało przez lato niewiarygodny skład na czele z Paulem Piercem, Kevinem Garnettem i Jasonem Terry, którzy dołączyli do Derona Williamsa, Joe Johnsona i Brooka Lopeza. Co ciekawe, Netsów poprowadzi w tym sezonie legenda ligi – Jason Kidd, który zakończył w zeszłym roku trwającą 22 sezony karierę.

NBA 02

Brooklyn Nets: Brook Lopez, Paul Pierce, Deron Williams, Joe Johnson, Kevin Garnett

Tradycyjnie mamy też akcent polski – Marcin Gortat wchodzi w ostatni rok swojego kontraktu i będzie dążył do zaprezentowania się z jak najlepszej strony, aby w przyszłym roku zdobyć kolejny kontrakt, jeszcze lepszy od poprzedniego. Przyjdzie mu o to walczyć w zupełnie nowym środowisku – raptem cztery dni temu zmienił klub z Phoenix Suns – którzy będą w tym roku niewiele lepsi od Philadelphii, na Washington Wizards, jedną z wyróżniających się drużyn Wschodu, kierowaną przez duet John Wall & Bradley Beal.

Pierwszy trening Marcina Gortata w Waszyngtonie

Pierwszy trening Marcina Gortata w Waszyngtonie

Tyle w temacie startującej ligi, czas na Pepsi…

Kyrie Irving to wschodząca gwiazda ligi NBA, rozgrywający swój drugi sezon w barwach Cleveland Cavaliers. Irving przyszedł do drużyny wkrótce po odejściu LeBrona Jamesa, który podjął (nie)sławną Decyzję (The Decision) o przejściu do Miami Heat, z którymi zdobył później dwa mistrzostwa z rzędu. Irving z powodzeniem go zastępuje, stając się liderem drużyny wokół którego budowany jest cały skład. Mimo to niedawno dał poznać się z zupełnie innej strony, jako reżyser i aktor krótkich filmów reklamowych.

Kyrie Irving

Kyrie Irving

Wspólnie z Pepsi Irving stworzył cykl filmów (na razie opublikowano 3) o Wujku Drew – wiekowym byłym koszykarzu, który podróżując wieczorem po New Jersey trafia na boisko do koszykówki, gdzie gra jego bratanek. Oglądając jego grę, w pewnym momencie zostaje zaproszony na boisko aby zastąpić kontuzjowanego zawodnika. Początkowo kompletnie sobie nie radzi, ledwo biegając, rzucają obok kosza i tracą piłki. Jednakże wraz z rozwojem gry, zaczyna coraz bardziej i bardziej się rozkręcać by w końcu wejść na niedostępnych dla reszty graczy poziom i przejąć show…

Kevin Love (po środku)

Kevin Love (po środku)

Naturalnie Wujkiem Drew jest niesamowicie ucharakteryzowany Kyrie Irving. W kolejnych odcinkach dołącza do niego Kevin Love – gwiazda Minnesoty Timberwolves (i na dodatek biały!), Nate Robinson (pierwszy i jedyny, trzykrotny zdobywca tytułu najlepszego dunkera podczas Weekendów Gwiazd) i gwiazda WNBA Maya Moore. Cała czwórka wygląda początkowo na boisku jakby miała za chwilę umrzeć (szczególnie Robinson) aby po paru minutach całkowicie zdominować grę.

Nate Robinson

Nate Robinson

Filmy są zrealizowane w genialny sposób i stanowią absolutny MUST SEE dla fanów koszykówki w każdej formie.

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Filament-3d.pl

    Super te filmiki z wujkiem Drew. Czytając „Hej, hej tu NBA”, aż się łezka w oku kręci, za czasami kiedy to NBA było w TVP.

    • Tak, to były czasy 🙂 I pomyśleć, że kilku obecnie grających w NBA zawodników miało wtedy po 2-3 lata 🙂 A co do wujka Drew, to dzisiejszej nocy skopał tyłki Philadelphii 76-ers – i to po 2 dogrywkach!

      • Tak, widziałem, że dał łomot Twojej ulubionej drużynie, choć zwycięstwo zapewnił dopiero za trzecim podejściem. Ale 76-ers są nadal piersi w Atlantic Division.

Rozmowa
z Cedrykiem
?