Hydro Dipping – prosta i szybka metoda na dodawanie tekstur na wydrukach 3D

0

Czyszczenie oraz ręczne wykańczanie wydruków 3D jest jedną z najbardziej żmudnych czynności związanych z postprocessingiem. Wiele osób za punkt honoru obiera sobie walkę z wszędobylskimi prążkami, dążąc do uzyskania efektu, jak najmniej przypominającego wydruk 3D. Częstym pomysłem na zwieńczenie dzieła jest też pomalowanie powierzchni modelu, tak aby nadać mu większej atrakcyjności. Istnieje jednak o wiele prostszy, szybszy oraz bardziej efektowny sposób, aby pominąć wymienione wcześniej czynności – Hydro Dipping.

Hydro Dipping nie jest żadną rewolucją. Jest to po prostu domowy sposób na techniki stosowane od lat w różnych gałęziach przemysłu. W bardziej profesjonalnym wydaniu metoda ta nosi na przykład nazwę Water Transfer Printing i polega na koloryzacji dowolnego obiektu 3D, poprzez zanurzenie go w wodzie, na której powierzchni znajduje się warstwa z grafiką, którą chcemy na niego nanieść. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu specjalnej rozpuszczalnej w wodzie folii oraz atramentu, który otulając zanurzany obiekt przywiera do niego, tworząc wytrzymałą powłokę.

Na portalu Adafruit pojawił się poradnik, dzięki któremu każdy samodzielnie może pobawić się tą techniką w zaciszu domowym. Jedynym elementem, w który trzeba się zaopatrzyć jest specjalny rodzaj papieru, nazywany Water Transfer Paper. Jedna ze stron tego papieru pokryta jest folią PVA. Tworzywo to jest znane praktycznie każdemu kto zetknął się z technologią druku 3D. Jest to materiał, który rozpuszcza się w wodzie i często używany jest do drukowania struktur podporowych. W tym jednak wypadku zadrukowana folia, rozpuszcza się na powierzchni zbiornika z ciepłą wodą, pozostawiając na powierzchni nadruk, który przenosić będziemy na model 3D.

W technice Hydro Dipping możemy wykorzystać dowolna grafikę 2D, którą nanosimy na papier za pomocą zwykłej drukarki atramentowej. Może to być zarówno zdjęcie, jak i ściśle określony wzór regularny lub nie. Niektóre stosowane obrazy idealnie nadają się do maskowania niedoskonałości wydruku 3D, sprawiając wrażenie szorstkiej w dotyku faktury. Najłatwiej nakłada się wzory o regularnym kształcie oraz rozmieszczeniu. Spowodowane jest to dużą niedokładnością w pozycjonowaniu modelu względem grafiki. Pamiętać musimy, ze polegamy tylko i wyłącznie na swoich umiejętnościach manualnych i nie jesteśmy wspierani żadnym algorytmem komputerowym.

Ograniczeniami metody są na przykład trudności z wykonywaniem grafik z transparentnymi elementami. W takich miejscach nie nanoszony jest bowiem atrament, a cała grafika, ze względu na swoją niekompletność, zachowuje się nad wyraz niestabilnie. Zaleca się więc zmianę takich miejsc na lekko zabarwione (na przykład na szaro) obszary. Wydruk 2D należy też wykonać w rozdzielczości co najmniej 300 dpi.

Aby uzyskać jak najlepszy efekt, model należy zanurzać bardzo powoli oraz pod kątem 45°. Kiedy powierzchnia pokryje się już grafiką potrząsamy lekko obiektem, aby niewykorzystane fragmenty atramentu nie przykleiły się do niego. Po wyjęciu z wody przedmiot należy wysuszyć oraz poczekać na utwardzenie powierzchni. Dla lepszego zabezpieczenia, powierzchnię modelu można dodatkowo spryskać bezbarwnym lakierem.

Ze względu na całkiem sporą niedokładność i niską szczegółowość, technika ta przeznaczona jest przede wszystkim dla hobbystów. Dodatkowym atutem, który właśnie przez nich zostanie doceniony, jest maskowanie widoczności drukowania warstw.

Źródło: www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Łukasz Długosz

Łukasz Długosz – Pasjonat druku 3D, nowych technologii oraz gier komputerowych. Właściciel sklepu z filamentami i drukarkami 3D – filaments4U.com.

Rozmowa
z Cedrykiem
?