„Jaką drukarkę polecacie kupić i co się opłaca drukować?”, czyli ręce opadają…

18

Sporo czasu minęło odkąd Paweł poprosił mnie o pisanie w dziale „zdaniem eksperta”, być może przez to że nie pojawił się żaden temat, na który mógłbym się sensownie wypowiedzieć…? Jednak pewnego grudniowego popołudnia na forum MójRepRap.pl pojawił się kolejny (o zgrozo) temat o treści brzmiącej mniej więcej tak: „Witam, chciałbym otworzyć firmę w branży druku 3D i zdobyć na to dofinansowanie. Jaką drukarkę mam kupić i co opłaca się najbardziej drukować?” Niestety z takim podejściem jesteśmy z góry skazani na porażkę…

Źródło: dc.vistage.com

Źródło: dc.vistage.com

Dla osoby, która ma minimum wiedzy nt. Biznesu taki post brzmi w ten sposób: „Planuję otwarcie fabryki, zastanawiam się nad zakupem takich maszyn jak: wtryskarka, tokarka do metalu i grubościówka do drewna. Jakie dokładnie maszyny polecacie i co opłaca się produkować?” To droga donikąd…

Dlaczego?

Czymkolwiek nie chciałbyś się zająć najpierw musisz wiedzieć co chcesz oferować, jaki produkt lub usługa. Dopiero później dobierasz sprzęt do projektu, a na końcu myślisz jak wszystko sfinansować. Niestety, w wątkach dotyczących biznesu 3D sprawa wygląda dokładnie odwrotnie, najpierw dofinansowanie z unii, później maszyna, a na końcu produkt/usługa (to się później wymyśli, ważne że kasę dostanę i zabawkę kupię).

Dlaczego to jest takie ważne?

Ponieważ inny sprzęt kupujemy gdy chcemy drukować biżuterie, modele protez dentystycznych czy modele figurek, inny gdy chcemy drukować części innych drukarek, maszyn czy makiety budynków. Tak samo jak z zakupem komputera, innego potrzebujesz do diagnozy samochodów, innego do projektowania, innego do grania w GTA 5. Dlatego też nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: „Jaką drukarkę kupić?„. Najpierw musisz wiedzieć co chcesz za jej pomocą osiągnąć. Następna sprawa to rynek zbytu, zastanów się kim jest klient docelowy, ile jest w stanie zapłacić za twój produkt/usługę?

Zastanów się czy zamiast jednej drukarki nie kupić dwóch…?

Niestety, drukarki 3D to na dzień dzisiejszy sprzęt dosyć awaryjny, w każdym razie nie jest bezobsługowy. Kolejna kwestia to twoje umiejętności, oprócz prowadzenia firmy i księgowości (chyba, że opłacisz księgową?) potrzebujesz jeszcze zdolności manualnych i przynajmniej podstawowych umiejętności technicznych, jak posługiwanie się multimetrem czy lutownicą. Bardzo też przydają się podstawy (technicznego) języka angielskiego, bez tego może być ciężko. Pomyśl też o nauce modelowania w 3D.

Nie zapomnij też o kosztach prowadzenia działalności

Wbrew pozorom to nie tylko 400 zł ZUS`u miesięcznie, pamiętaj, że już na starcie musisz wyłożyć 170 zł jeżeli chcesz się zarejestrować jako Vat-owiec, kolejne 300 zł na program do wystawiania faktur i prowadzenia księgi, do tego rachunki, ewentualny wynajem pomieszczenia, koszta twojej edukacji, filamentu (w różnych kolorach i o różnych właściwościach), koszt zaprojektowania własnej strony, utrzymania serwera oraz domeny i wiele, wiele innych…

Na zakończenie dodam, że dotacje unijne działają na zasadzie zwrotu poniesionych kosztów (być może nie wszystkie), czyli jeśli np. nie masz nic na koncie, brak zdolności kredytowej i babcia Cię nie lubi to będziesz miał naprawdę ciężko skorzystać z takiej dotacji.

Podsumowując, jeśli wiesz co dokładnie chcesz robić, chętnie pomożemy Ci dobrać sprzęt do Twojego projektu, jeśli jednak nie, to proszę, nie zakładaj kolejnego wątku o takiej treści… Nikt wtedy nie potraktuje Cię poważnie…

PS: Tylko bardzo proszę nie piszcie, że marek91 wszystkich demotywuje i sieje panikę, nie to mam na celu, chodzi jedynie o pokazanie prawdy o prowadzeniu DG, bez znaczenia czy chodzi o druk 3D czy cokolwiek innego.

Udostępnij.

O autorze

Marek Ryszka

Przedsiębiorca, założyciel i Dyrektor Generalny firmy produkującej filamenty do druku 3D - Devil Design.