Jeff Hanneman nie żyje…

0

Legenda muzyki metalowej, współzałożyciel SLAYER, twórca „Angel of Death”, „Rainning blood” i „South of Heaven” – Jeff Hanneman nie żyje. Zmarł dziś ok. 11:00 rano w wieku 49 lat z powodu niewydolności wątroby. Świat metalu został zdewastowany.

Jeff Hanneman

źródło: www.slayer.net

Jeff Hanneman od ponad dwóch lat przechodził rehabilitację związaną z infekcją jakiej nabawił się po ugryzieniu go w rękę przez pająka. Infekcja o nazwie necrotizing fasciitis, spowodowała rozkład tkanki i mięśni w jego prawej ręce i gdyby nie szybka reakcja medyczna, kosztowałaby Hennemana życie już wtedy. Od tamtej pory gitarzysta SLAYER przechodził rekonwalescencję i praktycznie zniknął z widoku publicznego, a w zespole zastępował go Gary Holt, gitarzysta innej legendy thrashu – Exodus. Hanneman wystąpił publicznie tylko raz – 23 kwietnia 2011, cztery miesiące po infekcji, gdy zagrał na bis podczas koncertu The Big 4 w Indio w Kalifornii. Na zdjęciach z koncertu można było zobaczyć blizny na ręku Jeffa, wywołane zakażeniem i późniejszą interwencją chirurgiczną.

źródło: www.zimbio.com

źródło: www.zimbio.com

Jeff Hanneman był głównym kompozytorem SLAYER i twórcą najważniejszych utworów zespołu. Wspólnie z Kerry Kingiem stworzyli jeden z najważniejszych gitarowych duetów w historii metalu. Wpływ Hannemana na muzykę metalową jest praktycznie niemożliwy do oszacowania. Jego utwory były inspiracją dla setek tysięcy adeptów metalu i gitarzystów na całym świecie. To olbrzymia strata… Trudno wyobrazić sobie SLAYER bez Jeffa. Możliwe, że śmierć Jeffa Hannemana oznacz również koniec SLAYER.

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?