Jestę Hipsterę i nie piszę o druku broni na blogu

0

Przez ostatnie dwa tygodnie co drugi artykuł dotyczący druku 3D jaki pojawił się w sieci, opowiadał o druku broni i związanych z tym możliwościach i zagrożeniach. Jako że w temacie zaczęły wypowiadać się nawet takie tuzy dziennikarstwa jak Mariusz Max Kolonko, doszedłem do wniosku, że szkoda prądu i klawiszy na laptopie. Moją decyzję potwierdził w pewnym stopniu również Departament Stanu USA, który zablokował możliwość pobierania projektu Liberatora do druku, a jego twórcę – Cody Wilsona oskarżył o złamanie ustawy o dotyczącej eksportu i importu broni, związanego z obronnością. Tym samym skończył temat zanim ten w ogóle się zaczął…

Jeste Hipstere

Dlatego nie będę pisał nic na temat opłacalności druku broni przy użyciu drukarek w rodzaju Dimension SST 1200es Stratasysa, czy potrzebie posiadania określonej wiedzy specjalistycznej do jej późniejszego montażu. Nie będę bo jestę w tym temacie hipsterę i słyszałem o Glocku 7 jeszcze przed premierą jedynki Die Harda…

DODAJ KOMENTARZ:

Leave A Reply