Lżejsza, mniejsza i jeszcze bardziej niebezpieczna – Amerykanie wykorzystają druk 3D do stworzenia największej bomby nieatomowej

0

Matka wszystkich bomb – tak potocznie nazywana jest MOAB, największa i najpotężniejsza nieatomowa bomba dostępna w arsenale Stanów Zjednoczonych. Ładunek wybuchowy, który po raz pierwszy został użyty bojowo podczas tegorocznego bombardowania baz ISIS w Afganistanie, w czasie wybuchu generuje energię równą blisko 45 tonom trotylu. Mimo, że od ataku minął zaledwie miesiąc amerykańskie wojsko już pracuje nad nowym ładunkiem wybuchowym o nieporównywalnie większej sile rażenia z zastosowaniem najnowocześniejszych technologi – w tym druku 3D.

W Air Force Research Lab już od blisko dziesięciu lat naukowcy prowadzą prace nad wdrożeniem technologii addytywnych w cykl produkcji amunicji. Dzięki zastosowaniu drukowanych przestrzennie detali waga oraz wymiary tej prawie dziesięciotonowej bomby MOAB (Massive Ordnance Air Blast) mogą zostać znacząco zredukowane, zachowując tym samym jej najwyższą moc rażenia. Według specjalistów elementem wymagającym dopracowania są zbyt masywne zewnętrzne ścianki konwencjonalnej, wielkogabarytowej amunicji, które w momencie wybuchu generują więcej odłamków, hamując tym samym falę uderzeniową.

Przeskalowane modele wykonane w procesie szybkiego prototypowania z wykorzystaniem technologii druku przestrzennego pozwoliły konstruktorom na zobrazowanie planów zmian szkieletu bomby. Przebudowa wewnętrznej konstrukcji bomby poprzez zoptymalizowanie  rozkładu obciążeń pozwoli na wykonanie o wiele cieńszych ścianek. Tak jak w przypadku przemysłu lotniczego, każde, nawet minimalne zmniejszenie wagi pocisku daje wymierne rezultaty zarówno w procesie produkcyjnym jak i w czasie transportu.

Druk 3D został wykorzystany również w kontekście produkcji prototypów bezpieczników, standardowego elementu budowy tego typu ładunków wybuchowych. Jak tłumaczą specjaliści z AFRL, drukowanie przestrzenne bezpieczników będzie krokiem w stronę projektu „wybieralnych efektów„, pozwalającego na dostosowanie mocy i zasięgu bomby w zależności od pożądanego rezultatu, a także wysokości na jakiej ładunek zostanie zdetonowany. Kontrolowanie zasięgu zniszczeń spowodowanych wybuchem oraz rozmiaru wytworzonej fali uderzeniowej, a także możliwość ukierunkowanego ataku daje ogromną przewagę w czasie prowadzonego ataku bombowego.

Wytwarzanie finalnych elementów w technologii przyrostowej może przyczynić się do rozpoczęcia produkcji bomb nowej generacji, oferując szereg zalet – od zmniejszonego rozmiaru bomby po rozszerzony zasięg. Głównym celem naukowców jest jednak zachowanie najwyższej mocy rażenia przy nawet pięciokrotnym zmniejszeniu rozmiaru ładunku, dopasowanym do nowoczesnych samolotów wojskowych.

Prace nad nową technologią produkcji bomb z zastosowaniem technologii addytywnych prowadzone są w ramach projektu Advanced Ordnance Technologies (AOT). Projekty są jednak w większości w fazie koncepcyjnej, a proponowane rozwiązania dla sektora zbrojeniowego przybiorą realny kształt dopiero w przeciągu kilku lat.

 Źródło : 3dprint.com

Udostępnij.

O autorze

Magdalena Przychodniak

Przyszła inżynier Inżynierii Biomedycznej, śledząca najnowsze doniesienia dotyczące biodruku oraz zastosowań druku przestrzennego w nowoczesnej medycynie. Całym sercem jest zaangażowana w życie koła naukowego BioMed-Spec, które zajmuje się budową biodrukarki 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?