Miksowanie kolorów w druku 3D w technologii FDM

0

Część stałych czytelników CD3D pamięta zapewne botObjects i ich niesławną drukarkę 3D ProDesk 3D, która jako pierwsza na świecie miała drukować w pełnym kolorze wykorzystując technologię FDM? Oczywiście nic takiego nigdy nie miało miejsce i mimo szumnych zapowiedzi skończyło się na tym, że drukarka 3D była w stanie drukować z kilku filamentów naprzemiennie, co choć było jakąś tam ciekawostką, nie przekładało się w ogóle na użyteczność tego rozwiązania. W przypadku Holenderskiego Buildera jest nieco podobnie… Tzn. nikt nie próbuje nikogo oszukać obiecując rzeczy niemożliwe do zrealizowania – po prostu technologia przedstawiona przez firmę, choć dość interesująca, w ostatecznym rozrachunku nie jest zbyt funkcjonalna.

Drukarki 3D Builder mają charakterystyczną, skrzynkową konstrukcję wykonaną ze stali. Występuje w dwóch wariantach – klasycznym (Builder) o obszarze roboczym na poziomie 22 x 21 x 16,5 cm oraz powiększonym (Big Builder) o obszarze roboczym na poziomie aż 22 x 21 x 66,5 cm. Ciekawą rzeczą – wyróżniającą te urządzenia spośród grona podobnych im urządzeń jest głowica, która jest w stanie drukować z dwóch różnych filamentów równocześnie. Jest to zatem rozwiązanie podobne do wspomnianego ProDesk 3D, czy również niedawno opisywanego Amakera. Poza tym drukarka  3D posiada podgrzewany szklany stół umożliwiający jej druk 3D z ABS jak również z PLA.

Builder 02

Wracając do głowicy – niedawno firma ogłosiła, że postanowiła wykorzystać do maksimum to rozwiązanie, wprowadzając opcję miksowania kolorów w wydrukach. Jak to działa? Poprzez zmianę samego G-CODE`u – za pomocą specjalnej aplikacji on-line, można zmieniać proporcje ekstruzji poszczególnych kolorów np. 40% czerwonego i 60% żółtego. W konsekwencji powstaje wydruk będący przejściem tonalnym pomiędzy dwoma kolorami.

Builder 03

Kupując wybraną drukarkę 3D Buildera otrzymuje się hasło dostępu do aplikacji umożliwiający generowanie zmodyfikowanych G-CODE`ów. Po wejściu do aplikacji wkleja się swój kod, a następnie za pomocą suwaków ustawiamy procentowe nasycenie poszczególnych kolorów. Kolejnym krokiem jest wygenerowanie nowego, poprawionego G-CODE`u, na podstawie którego zostanie odpalony wydruk na drukarce 3D. Niestety z informacji przedstawionych na stronie, funkcjonalność działa wyłącznie w przypadku PLA.

Tak jak pisałem we wstępie, jest to tyleż ciekawa co mało użyteczna funkcjonalność. Jej wykorzystanie będzie mocno niszowe i sprowadzać się będzie do druku ozdób lub gadżetów. W „prawdziwym” druku 3D wykorzystuje się technologii gwarantujących albo pełny kolor (np. CJP) albo wysoką jakość gdzie kolor jest bez znaczenia (oczywiście CJP również zapewnia wysoką jakość tylko ma określone zastosowanie). Tego typu gradienty to wyłącznie ciekawostka, choć trzeba przyznać, że prezentująca się bardzo ładnie. Z pewnością to świetny gadżet dla posiadaczy drukarki 3D Builder. Czy warto jednak tylko z tego powodu kupować to urządzenie – moim zdaniem to zdecydowanie za mało…

Źródło: www.3ders.org
Grafika: [1] [2] [3]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?