Nagość jest w cenie – erotyczna modelka Milloux z SuicideGirls prezentuje swoje ciało wydrukowane na drukarce 3D

4

Może nas to cieszyć – może nas to oburzać i napawać obrzydzeniem, fakt jest faktem: erotyka i pornografia nieubłaganie stają się kluczowym elementem kultury i otaczającego nas świata. Począwszy od silikonowych krągłości Kim Kardashian i Nicki Minaj, a skończywszy na obrazoburczych i bluźnierczych dla części odbiorców spektaklach pokroju „Golgota Picnic„, praktycznie z każdej strony jesteśmy wystawieni na nagość i seks. Swoistym znakiem czasów są pojawiające się ostatnio dość prymitywne reklamy w rodzaju niesławnego BingoSpa. Nie powinniśmy się zatem dziwić, że ten trend dociera również do świata druku 3D. W serwisie opisywaliśmy już kilkakrotnie przypadki projektów lub rozwiązań, które służyły uatrakcyjnieniu życia seksualnego (na czele ze słynnym Putinem), ale po raz pierwszy spotkałem się przykładem zastosowania czysto erotycznego. W sumie nie wiem czemu…? Pomysł wydaje się być oczywisty?

Jak donosi nieoceniony w tego typu newsach 3DPrint.com, kalifornijska firma Cokreeate, specjalizująca się w drukowaniu 3D miniaturowych replik zeskanowanych ludzi miała niedawno okazję spotkać się ze znaną za oceanem modelką Milloux. Milloux należy do agencji modelek SuicideGirls, która skupia w swoich szeregach niewiasty o dość alternatywnym wyglądzie (tzw. „emo„) i upodobaniach. Generalnie pozwolę sobie nie wnikać w szczegóły, gdyż stylistyka SuicideGirls stanowczo do mnie nie przemawia, wolałbym również nie oceniać walorów pani Milloux, gdyż dżentelmeni o kobietach mówią tylko dobrze lub wcale. Tak czy inaczej modelka spotkała się z Cokreeate, rozebrała się (O! naprawdę?) i pozwoliła zeskanować się skanerem 3D. Firma wydrukowała następnie zminiaturyzowaną Milloux w pełnym kolorze, z proszku gipsowego. Każdy kto docenia jej piękno i chciałby poczuć jego namiastkę w swoich rękach, może teraz zamówić jej wydruk i sycić nim wzrok.

Naprawdę nie wiem czemu branża erotyczna i porno jeszcze na to nie wpadły? Sprzedaż figurek zminiaturyzowanych gwiazdek filmów dla dorosłych powinna być złotym biznesem, a z pewnością bardziej dochodowym niż sprzedaż filmów na odchodzących do lamusa historii nośnikach DVD. Filmy dostępne są za darmo w sieci (i to tylko te najciekawsze sceny), a figurek w pełnym kolorze już nie da się ściągnąć z internetu. A może jest to po prostu kwestia tego, że wszyscy muszą po prostu dojrzeć do pewnych rzeczy…? Tak czy inaczej Milloux i Suicide Girls przecierają już pierwsze szlaki. Jeśli im się powiedzie, dla firm pokroju Cokreeate nadejdą piękne czasy…

Milloux 02

Źródło: www.3dprint.com
Grafika: [1] [2] [3] [4] [5] [6]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • nie Pawle, to nie Emo :] to Pin-up
    Pin-up Gilrs pojawiały się głównie na plakatach, które mężczyźni (głównie żołnierze) przypinali na ścianie nad łóżkiem (stąd ich nazwa). Styl Pin-up pojawił się w latach 40-50 głównie w USA.

    Wątpię, że ktoś chciałby sobie przypinać EMO Girl nad łóżkiem 😉

    za WiKi: SuicideGirls is a website that features pin-up photography and profiles of alternative female models who are known as the „Suicide Girls”.

    • Racja, racja… SuicideGirls to pin-up girls, tylko w w wersji emo (czyli nowożytna wersja cierpiących Werterów). Natomiast jestem więcej niż przekonany, że ludzie przypinają sobie na łóżkami dużo dziwniejsze rzeczy 🙂

  • Anna Głubik

    A nie mówiłam? Prosta droga na stragany.

    • a jakby jeszcze z cukru drukowali figurki 😉

Rozmowa
z Cedrykiem
?