Najbardziej bezużyteczna technologia druku 3D w historii druku 3D…

0

…czyli druk 3D w galaretce. Na dodatek nie jest to zwykła galaretka, tylko specjalnie przygotowany drink. I jak zwykle z tego typu odkryciami bywa, o wszystkim przesądził przypadek, alkohol i dobra zabawa. Jeroen Domburg miał okazję być kiedyś na 25-tych urodzinach swojego kolegi, który postanowił uraczyć swoich gości niezwykłym drinkiem (przynajmniej w Polsce, przynajmniej w Łodzi): mieszanką alkoholu i galaretki. Zanim przygotował pełny zestaw 70 „shotów” przetestował swoją koncepcję z Jeroenem. Ten z kolei w trakcie degustacji odkrył, że drink można w dość prosty sposób wzbogacić o jakiś kształt lub napis, wstrzykując do jego wnętrza… barwnik spożywczy.

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Pomysł personalizowania i tak niezwykłych już galaretek wydał się kolegom fantastyczny, niestety technologia opracowana przez Jeroena była dość pracochłonna i wymagała wytrawnej (i trzeźwej) ręki, co przy ilości kilkudziesięciu sztuk kieliszków, było grą nie wartą zachodu. Nie zraziło to jednak młodego wynalazcy i już wkrótce poszedł on za ciosem, tworząc jedyną w swoim rodzaju drukarkę 3D do tworzenia trójwymiarowych obiektów wewnątrz alkoholowych (i nie tylko) galaretek.

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Pamiętając cały czas o tym, że koncepcja projektu jest wielce nietypowa, Domburg postanowił trzymać się konwencji i zamiast próbować zastosować tradycyjne silniki krokowe lub liniowe wykorzystywane w RepRapach, użył starych napędów CD-ROM i DVD, które zainstalował na drewnianej podstawie. Następnie zaprogramował kilka podstawowych koordynat dla swojego urządzenia oraz dodał jakąś podstawową logikę do poruszania się igły, przez którą miał być wtłaczany barwnik.

Jeśli chodzi o tusz, to po kilku testach Jeroen opracował właściwą formułę w postaci mieszanki likieru bananowego, skrobi kukurydzianej i barwnika spożywczego. Mieszankę należy podgrzać w mikrofali aby nabrała ona konsystencji żelu. Gdy materiał jest gotowy, wystarczy napełnić nim zbiornik, podstawić galaretkę i rozpocząć „wydruk„.

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Skąd zdobyć taką maszynę? Jeroen Domburg wspaniałomyślnie otworzył swój projekt dla wszystkich na zasadach GPLv3 (dziękujemy ci o łaskawco). Każdy może pobrać projekt urządzenia z tego adresu i rozpocząć personalizację swoich galaretek 🙂


Źródło: www.diy3dprinting.blogspot.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.