Nowa super tania drukarka od Printrbota

0

Printrbot, jeden z producentów drukarek tworzonych w systemie RepRap wypuścił na rynek nowy model drukarki 3D w postaci The Printrbot Simple. Cena urządzenia jest oszałamiająca – 299 $ (niecały 1000,00 zł) + koszty transportu z USA, pytanie tylko czy warto inwestować jakiekolwiek pieniądze w tak proste (prymitywne?) urządzenie?

Printbot_Simple

źródło: www.printrbot.com

Printrbot określa swój najnowszy produkt jako „ćwiczenie w minimaliźmie 3D. (Urządzenie) zawiera tylko to co jest niezbędne aby rozpocząć przygodę w świecie druku 3D„. Drukarka jest wysyłana w wersji do samodzielnego montażu. Jej parametry techniczne faktycznie nie rzucają na kolana:

  • rozdzielczość druku – 0.1 mm wzwyż
  • druk na powierzchni 10 cm3
  • druk z wykorzystaniem PLA (bez podgrzewanego stołu)

I to byłoby na tyle… Urządzenie skierowane jest do początkujących pasjonatów druku 3D z zacięciem konstruktorskim. O ile montaż urządzenia nie powinien sprawić poważniejszych kłopotów, o tyle może znacząco zniechęcić wielu potencjalnych kupców. Pamiętajmy że montaż urządzenia to dopiero początek drogi, czeka nas jeszcze kalibracja i cała masa wydruków próbnych. Tak naprawdę nie różni się to zbyt wiele od montażu bardziej zaawansowanych drukarek 3D. Jedyną zaletą jest wyjątkowo niska cena. 300 $ to koszt równy zakupowi zwykłej drukarki laserowej do papieru. Co więcej Printrbot oferuje 17% rabatu pierwszym 99 klientom (a więc 245 $). Cena ceną, ale design również pozostawia wiele do życzenia. W porównaniu z czołowymi drukarkami na rynku, ta drewniana konstrukcja przypomina bardziej projekt na zaliczenie w uczelni, niż produkt komercyjny. Szczególnie gdy zestawić go z Cube lub The Form 1.

Zastanawiam się nad sensownością wypuszczenia na rynek tego urządzenia? W momencie gdy MakerBot i Cubify / 3D Systems opracowują drukarki 3D mające być  gotowymi do użycia zaraz po wyjęciu z pudełka i podłączenia do komputera, wprowadzanie do sprzedaży sprzętu na zasadzie „zrób to sam” może być trochę chybione. Aktualnie wszyscy z niecierpliwością oczekują premiery The Form 1 oraz ProDesk3D, które mają szansę mocno zamieszać na rynku i które podobnie jak Replikator 2 czy Cube są urządzeniami skończonymi. Dlatego wydaje mi się, że sprzedaż urządzenia w częściach jest już passe. Rynek drukarek 3D odchodzi powoli od pierwotnych czasów gdy tematem ekscytowali się wyłącznie inżynierowie i konstruktorzy-wynalazcy, na rzecz zwykłych konsumentów oczekujących prostych i gotowych rozwiązań. Wygląda to bardziej na ruch w stylu: nie mamy pomysłu lub możliwości na konkurowanie jakością, spróbujmy zatem z niemożliwą do przebicia ceną…

Jak dla mnie nie warto.

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.