Prędzej czy później to się musiało wydarzyć… Oto pierwsza drukarka 3D dla dzieci

0

Przyszłość druku 3D jest w rękach naszych dzieci – Mission Street Manufacturing, start-up z Kalifornii wziął sobie to hasło bardzo mocno do serca, tworząc pierwszą na świecie drukarkę 3D dedykowaną właśnie dla najmłodszych. Urządzenie o nazwie Printeer ma za zadanie przybliżać niuanse technologii druku 3D dzieciom za pomocą maksymalnie uproszczonej konstrukcji, prostej obsługi i aplikacji na tablet, za pomocą której można rysować proste modele i eksportować je bezpośrednio do drukarki 3D. Firma uruchamia właśnie kampanię na Kickstarterze, gdzie prosi o skromne 50 tysięcy dolarów. Już biegnę, już lecę ją kupować…

Generalnie pomysł wydaje się być bardzo szczytny i trafiony – wszak dzieci już od najmłodszych lat powinny być zaznajamiane z tajnikami technologii druku 3D, ponieważ ma ona z pewnością olbrzymi potencjał rozwojowy. Tak jak pisałem we wspomnianym tekście, to nasze dzieci mogą znaleźć sposób na faktyczne wykorzystanie drukarek 3D w warunkach domowych i pchną ich rozwój na zupełnie nowe tory. Niemniej jednak projekt Mission Street Manufacturing jet jak dla mnie nieco zbyt nachalny, a z pewnością skierowany nie do tej co trzeba grupy docelowej.

Na załączonych materiałach promocyjnych, Printeer jest skierowany do dzieci w wieku 6-10 lat, kojarzy się z tym również ich dość infantylna stylistyka. Drukarka 3D drukuje wyłącznie z PLA na dość małym obszarze roboczym – 15 x 10 x 12,5 cm. Ma zamkniętą komorę roboczą, nie będzie zatem emitować spalin w trakcie procesu druku 3D (dopiero po jej otwarciu :-)). Ma samopoziomujący się stół roboczy, który jest dodatkowo zdejmowany. No i ta dedykowana aplikacja – na filmie promocyjnym dzieci rysują palcami na ekranie tabletu kształt, który jest następnie przesyłany do drukarki 3D, gdzie jest drukowany.

Printeer 02

Na czym więc tym razem polega mój problem? Dzieci w wieku 6-10 lat nigdy nie doczekają się końca drukowania… Na filmie promocyjnym dokonano bardzo sprytnej manipulacji: ojciec z dwójką dzieci wysyła projekt do Printeera, siada z nimi obserwując jak będzie się drukował, po czym po niespełna kilku sekundach wyjmuje gotowy wydruk z drukarki 3D i porównuje go wspólnie z dziećmi z projektem. Ktoś niezorientowany z tematem, może pomyśleć, iż wydruk trwał mniej więcej tak długo, jak wydruk arkusza papieru na drukarce atramentowej. Heh, nic bardziej mylnego… Sądząc po rozmiarach wydruku, tata spędził z dziećmi przy drukarce minimum 30-40 minut. Powodzenia w prawdziwym życiu…

Printeer 03

Gdyby Printeera ubrać w młodzieżową obudowę i skierować go do nastolatków w wieku 11-15 lat, drukarka 3D cieszyłaby się bezsprzecznie dużo większym zainteresowaniem. W tej formie wygląda nieco jak zabawka, będąc w gruncie rzeczy w pełni funkcjonalnym urządzeniem. Nie podejrzewam aby jego żywotność w kontekście zainteresowania była zbyt długa? Dziecko dość szybko zniechęci się długim czasem oczekiwania na gotowy wydruk, poza tym drukowanie własnych bazgrołów jest na dłuższą metę mało atrakcyjne.

Printeer 04

Koszt drukarki 3D wynosi 549 $ (ok. 1700 PLN + podatki, cło i transport), wersja spersonalizowana kosztuje blisko 1000 $.

Jak widać, dzieci w szkole z zainteresowaniem o entuzjazmem podchodzą do klasowej drukarki 3D

Jak widać, dzieci w szkole z wielkim zainteresowaniem i szalonym entuzjazmem podchodzą do pierwszej drukarki 3D w klasie

Podsumowując, pomysł bardzo fajny – wykonanie nieszczególne. Temat jest jak najbardziej rozsądny i racjonalny, wymaga tylko odpowiedniego podejścia.

Źródło: www.3ders.org
Grafika: [1] [2] [3] [4] [5]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.