Jak promuje się druk 3D i skanowanie 3D w Czechach, czyli spróbuj wytłumaczyć to zdjęcie…

2

Na temat czeskiej firmy be3D – producenta niskobudżetowych drukarek 3D drukujących w technologii FDM pisaliśmy już na łamach serwisu kilkakrotnie. Firma jest bez wątpienia liderem jeśli chodzi o branżę niskobudżetowego druku 3D w Czechach, posiadając w ofercie dwa urządzenia DeeGreen o obszarze roboczym na poziomie 15 x 15 x 15 cm i cenie 2025 $ oraz DeeRed o obszarze roboczym na poziomie 40 x 40 x 80 cm i cenie… ok. 21.000 $. Firma jest już dość dobrze rozpoznawalna w Europie, a od niedawna próbuje podbijać rynek amerykański. Dziś chciałbym jednak pokazać w jaki sposób podbija rynek lokalny, promując równocześnie technologię druku 3D i skanowania 3D. Jak sami się przekonacie czyni to w sposób dość… specyficzny…

Sprawa jest już dość stara, ponieważ miała miejsce w czerwcu tego roku, niemniej jednak poziom kreatywności jaki towarzyszył pracownikom be3D przy realizacji tego projektu był na tyle wysoki, iż uznałem, że warto poświęcić temu kilka słów komentarza. Generalnie nasi południowi bracia Czesi są nieco mniej pruderyjni niż my i z pewnością cechują się bez porównania większym dystansem do siebie. Jeśli chodzi o kwestie cielesne, czy erotyczne – stoją również na innym poziomie niż przeciętny Polak. Nie bez powodu Praga należy do jednego z kluczowych ośrodków branży pornograficznej w Europie. Idąc tym tropem męska część ekipy be3D postanowiła pochwalić się przed światem tym co ma najlepszego do zaoferowania.

be3D 02

Firma postanowiła zainteresować tematem czasopismo Maxim Magazine. Najpierw wysłała dildo i zatyczkę analną (ciekawe czy nawiązującą do tego projektu?), a następnie zeskanowała przyrodzenia dwóch swoich pracowników, wydrukowała je z czerwonego i niebieskiego PLA i dosłała je następnym kurierem. Pomysł chwycił! be3D znalazło się w kolejnym numerze Maxima, gdzie obowiązkowo oprócz wydrukowanych penisów pojawił się pistolet Liberator – pierwsza broń wydrukowana na drukarce 3D. W końcu wiadomo, że nic tak dobrze się nie sprzedaje jak seks i przemoc.

be3D 04

Jak mawia stare przysłowie – co kraj to obyczaj. O ile pomysł be3D na promocję wydaje się być dość trafiony, to chyba zdecydowanie na rynek lokalny, gdyż na arenie międzynarodowej mógłby zostać odczytany w różnoraki sposób. Może w Holandii i krajach Beneluksu spotkałby się z uznaniem, ale w takiej Wielkiej Brytanii, Austrii, Polsce – nie wspominając o Turcji już niekoniecznie. Z drugiej strony, gdyby chłopaki wpadli na ten pomysł kilka lat wcześniej, myślę że mogliby z powodzeniem zainteresować tematem byłego premiera Włoch – Silvio Berlusconiego i jego ekipę od Bunga-Bunga. No ale niestety, spóźnili się o co najmniej 3 lata…

be3D 03

Źródło: www.facebook.com/be3d.cz via Mirek Jaskułowski z Printila.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Anna Głubik

    Skromnie jakoś… A już chciałam kupić ten skaner 🙂

    • ja też spodziewałam się innych rozmiarów……..że też Ci panowie w stanie spoczynku dali się zeskanować ;-))

Rozmowa
z Cedrykiem
?