Qlone – kolejna aplikacja przekształcająca smartfon w skaner 3D

0

W dobie smartfonów, które swoją mocą obliczeniową przewyższają komputery sprzed kilku lat, istnienie tanich skanerów 3D traci powoli rację bytu. Wprawdzie urządzenia te są z reguły tańsze od topowych modeli telefonów, ale nikt przecież nie kupuje smartfona tylko dla możliwości skanowania, praktycznie każdy ma go już w kieszeni i dzięki doinstalowaniu jakiejś aplikacji może po prostu zwiększyć jego funkcjonalność. Taką aplikacją jest na przykład Qlone.

Skanowanie 3D, podobnie jak druk 3D stają się coraz bardziej dostępne dla zwykłego użytkownika. Jeszcze do niedawna wykonywanie skanów 3D było domeną dużych firm, które korzystały ze skanerów 3D wartych dziesiątki tysięcy dolarów. Parę lat temu, na rynku, zaczęły się pojawiać tanie urządzenia do skanowania 3D. Ich cena oscylowała w granicach 2-3 tysięcy złotych. Problemem jednak był kiepski stosunek ceny do jakości. Mała firma bez problemu mogła sobie pozwolić na zakup takiego skanera 3D, ale zakres jego możliwości, a co za tym idzie słuszność takiego zakupu, był dla niej co najmniej wątpliwy. Po drugiej stronie mamy z kolei zwykłego konsumenta, dla którego zakup drukarki 3D za 2 tysiące złotych jest jak najbardziej zasadny, ale wątpliwej jakości skanera już niekoniecznie.

Wraz z gwałtownym rozwojem urządzeń mobilnych, którego właśnie jesteśmy świadkami, pojawia się coraz więcej aplikacji, pozwalających na przekształcenie ich w całkiem przyzwoitej jakości skanery, przeznaczone jednak w głównej mierze do użytku amatorskiego. Jedną z takich aplikacji jest Qlone, a do rozpoczęcia zabawy, oprócz smartfona lub tabletu, potrzebujemy jeszcze prostej maty rozszerzonej rzeczywistości.

Póki co Qlone pobierzemy jedynie na urządzenia z systemem iOS, ale już niebawem pojawi się również w wersji na systemy Android. Twórcą aplikacji jest izraelska firma EyeCue Vision Technologies, która do tej pory zajmowała się przede wszystkim opracowywaniem interaktywnych aplikacji dla dzieci.

Skanowanie 3D w omawianej aplikacji jest dość uproszczonym procesem i technicznie rzecz ujmując nie wygląda jak typowy proces skanowania. Qlone korzysta bowiem z prostej techniki odwzorowywania obiektów 3D na podstawie zdjęć fizycznego modelu. Dużą rolę w całym procesie odgrywa wspomniana mata rozszerzonej rzeczywistości, która jest powiększoną wersją, dołączanych do niektórych urządzeń kart VR. Matę, która budowana jest przez czarno-białą siatkę, możemy za darmo pobrać ze strony producenta i wydrukować na kartce papieru.

Kiedy najedziemy obiektywem naszej kamery na matę, to na ekranie ukaże nam się trójwymiarowa kopuła. Wystarczy tylko umieścić w jej zakresie skanowany obiekt, a oprogramowanie rozpocznie proces przechwytywania, informując użytkownika jakie czynności ma wykonywać. Tak naprawdę do uzyskania obiektu 3D potrzebne są dwa, wykonane pod różnymi kątami obrazy, które są automatycznie łączone i przetwarzane w model 3D. Wszystko to dzieje się w czasie rzeczywistym, bez konieczności korzystania z chmury.

Po przechwyceniu modelu możemy go w pewnym zakresie edytować w aplikacji, a następnie wyeksportować do jednego z dostępnych formatów (OBJ, STL, PLY, X3D). Tutaj pojawia się jedyny zgrzyt. Aplikacja jest darmowa, ale eksport plików już nie. Aby zapisać nasz model trzeba zakupić tak zwane kredyty. Jeden kredyt, to jeden eksport, a ceny zaczynają się od 2,99 $ za kredyt.

Qlone można pobrać bezpośrednio z iTunes.

Źródło: www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Łukasz Długosz

Łukasz Długosz – Pasjonat druku 3D, nowych technologii oraz gier komputerowych. Właściciel sklepu z filamentami i drukarkami 3D – filaments4U.com.

Rozmowa
z Cedrykiem
?