Ranking najseksowniejszych drukarek 3D, czyli czy drukarka 3D musi być brzydka?

5

Shane Taylor z serwisu 3D Printing Industry opublikował wczoraj swój osobisty ranking… najseksowniejszych drukarek 3D na świecie. O ile samo zestawienie składa się zaledwie z 3 urządzeń i jest w gruncie rzeczy pisane dla funu, to porusza pewien niezwykle wstydliwy temat – swoiste tabu w świecie niskobudżetowych drukarek 3D, czyli… wygląd urządzenia. Niezależnie od opinii Pana Taylora, postanowiłem spróbować wytypować najseksowniejsze drukarki 3D w Polsce… jakkolwiek by to nie brzmiało 🙂

Ogólnie przyjęło się, że drukarka 3D musi być przede wszystkim funkcjonalna, a jej estetyka ma znaczenie drugorzędne. Doszło do tego, że mianem ładnej drukarki 3D określamy urządzenia, które:

  • mają w miarę pochowane kable
  • mają w miarę zamkniętą konstrukcję
  • mają więcej elementów metalowych niż plastikowych
  • miały szczęście być projektowane przez kogoś kto w ogóle pomyślał nad jej estetyką.

Prawda jest niestety taka, że projektowaniem drukarek 3D zajmują się – z całym szacunkiem, inżynierowie, a nie designerzy. Dzięki temu drukarki 3D stają się coraz bardziej funkcjonalne, bezawaryjne i pewne w użytkowaniu. Gdy do etapu ich projektowania zostaną dopuszczeni specjaliści od designu ORAZ marketingu i sprzedaży, wytworzy się swoista synergia pozwalająca na stworzenie urządzeń nowej generacji, czyli ładnych i funkcjonalnych zarazem.

Zanim podniosą się głosy oburzenia, że przecież większość obecnych na rynku drukarek 3D jest już ładnych, pozwolę sobie ostudzić emocje prezentując wyniki rankingu Shane`a Taylora…

#3 – The Form 1

Źródło: www.makezine.com

Źródło: www.makezine.com

The Form 1 to jak na razie pewniak każdego zestawienia, w którym liczy się design i estetyka wykonania urządzenia. Drukarka 3D Formlabs była w ogóle przełomowa jeśli chodzi o konstrukcję, ponieważ jako pierwsza przełamywała schemat wyznaczony z jednej strony przez Adriana Bowyera (czyt. wszystkie wnętrzności drukarki 3D na wierzchu, ale za to działa jak trzeba), a z drugiej Bre Pettisa (pakujemy wszystko do skrzynki i mówimy, że to Apple). Oczywiście duże znaczenie ma tutaj technologia, w której The Form 1 drukuje, nie mniej jednak różnica w wyglądzie była kolosalna. The Form 1 to tak naprawdę pierwsza drukarka 3D, która postawiona na biurku wyglądała jak sprzęt biurowy, a nie jakiś koszmar (vide sesja zdjęciowa Airwolfa 3D)

#2 – BEETHEFIRST

Źródło: www.beeverycreative.com

Źródło: www.beeverycreative.com

Portugalska drukarka 3D, prezentowana chociażby na niedawnym 3D PrintShow w Londynie, jest jednym z najładniejszych i najbardziej stylowych urzadzeń drukujących w technologii FDM na rynku. Prezentuje dość ciekawe podejście do konstrukcji, ponieważ już na pierwszy rzut oka widać, iż jest ono… mało praktyczne. Gdyby  ją przeprojektować, można byłoby osiągnąć te same parametry druku 3D, zmniejszając samą konstrukcję. Tyle tylko, że… nie wyglądałaby ona wtedy już tak zjawiskowo. Zatem BEETHEFIRST to jedna z pierwszych drukarek 3D, które mają w pierwszej kolejności odpowiednio się prezentować.

#1 – Rapide3D

Źródło: www.rapide-3d.com

Źródło: www.rapide-3d.com

Ta drukarka 3D to w ogóle inna liga. Jej design jest niesamowity… Budową i kształtem w ogóle nie przypomina drukarki 3D. Przynajmniej nie takiej jaką znamy. Wiecie co byłoby najgorsze dla branży druku 3D? Gdyby drukowała równie dobrze jak wygląda… Ponieważ póki co jedynym kontrargumentem sprzedażowym dla niej może być właśnie jakość druku – wyglądem bije absolutnie wszystkich. Na razie jej twórcy zbierają fundusze na IndieGoGo i… kiepsko im to idzie. To co prawda dopiero początek, ale przy tym tempie wzrostu (oraz faktowi, że to IndieGoGo) obawiam się, że kampania zakończy się fiaskiem. Mimo to, pierwsze miejsce w rankingu w pełni zasłużone!

Tak więc to co decyduje o wyjątkowości i pięknie każdego z w/w drukarek 3D to niekonwencjonalne podejście do konstrukcji i próba zerwania z obowiązującymi schematami. Rapide3D i BEETHEFIRST wyglądają jak drukarki powstałe w pierwszej kolejności w szkicowniku absolwenta wzornictwa przemysłowego, a dopiero później przekazane konstruktorowi drukarek 3D, który otrzymał za zadanie zmieścić wszystkie mechanizmy w otrzymanym szkicu obudowy.

Miss & Mister Polski

A jak to wygląda u nas? Która drukarka 3D jest najpiękniejsza (mimo wszystko nie będę wchodził na wyższy poziom rozważań i mieszał w druk 3D seksu)? Cóż, znakomita większość konstrukcji to w dalszym ciągu arcydzieła inżynierii, stojące mocno na bakier z estetyką. Można nawet powiedzieć, że im większa sprzedaż tym gorzej z wyglądem. Na razie wygląda to tak, że jedną z ładniejszych konstrukcji jest Idea Lab, będąca niczym więcej jak białą skrzynką z dibondu.

Nie mniej jednak spróbowałem wytypować swoją osobistą trójkę. Dwie z prezentowanych drukarek 3D są już od pewnego czasu na rynku, jedna to dopiero prototyp, ale stworzony przez dość pewny zespół. Niemniej jednak oto i one: najpiękniejsze polskie drukarki 3D:

#3 DDDBot

DDDBot

Na zdjęciu nie prezentuje się tak okazale jak w rzeczywistości. Duża, czarna, masywna konstrukcja skrzynkowa, była prezentowana po raz pierwszy szerszemu gronu na II edycji Dnia Druku w Kielecach.

#2 ZMorph

zmorph3d-red1

ZMorph to klasa sama dla siebie. Wystarczyło w sumie aby Przemek Jaworski zastosował w niej tylko półokrągłą obudowę z pleksi oraz dodał bardzo dokładnie dobrane kolorystycznie elementy drukowane i uzyskaliśmy bardzo ładną i oryginalną konstrukcję. Co więcej, ZMorph występuje w kilku wariantach kolorystycznych: czerwonym, białym i czarnym, a przez pewien czas nawet pomarańczowym (limitowana, Halloweenowa seria).

#1 Fiber 3D

SONY DSC

Na pierwszy rzut oka – Ultimaker z wyciętymi sześcianami po bokach. Tyle i… aż tyle! Ta drukarka 3D jest czysta i prosta. Bardzo estetyczna. Choć to dopiero prototyp, to wydaje mi się, że wersja produkcyjna – seryjna, nie będzie różnić się znacząco od tego co możemy zobaczyć w tej chwili. O ile w ogóle. Hate it or love it – to jest moim zdaniem najładniejsza drukarka 3D w Polsce.

Powyższy ranking może się wkrótce zmienić, bowiem miałem już okazję widzieć finalne renderey Cubo Krzyśka Dyminiauka. Jeżeli Krzysztofowi uda się odtworzyć w rzeczywistości to co stworzył na ekranie komputera – możemy spodziewać się prawdziwej petardy. Póki co, to tylko rendery…

Czy drukarka 3D musi być brzydka?

Zdecydowanie nie. Musi być ładna, żeby zaczęła się sprzedawać. Zbliżamy się do momentu gdy wszystkie drukarki 3D zaczną być takie same. To co je obecnie wyróżnia to elektronika, software, obsługa klienta i serwis. Od strony konstrukcyjnej pole manewru powoli się zawęża do absolutnego minimum. Trzy najlepiej sprzedające się niskobudżetowe drukarki 3D na świecie to MakerBot, Cube i Ultimaker. Najlepszą pod względem technologicznym z tej trójki jest… Up!2 Plus, czyli pierwowzór Cube`a. Dlaczego więc to Cube sprzedaje się lepiej? Bo jest ładny (i amerykański). Zatem estetyka drukarek 3D jest kolejnym kamieniem milowym w ich rozwoju. Czas pokaże czy drukarki 3D w roku 2016 będą wyglądały jak bardziej zmodyfikowana wersja MakerBota lub Ultimakera, czy raczej doskonalsza wersja Rapide3D lub w gołe inaczej. Np. tak…

Źródło: www.rapide-3d.com

Źródło: www.rapide-3d.com

Źródło: www.3dprintingindustry.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Jaszuk

    Jestem w szoku 🙂
    Bardzo dziękuję za tak wysoką ocenę.
    Postaram się aby była jeszcze ładniejsza, przed premierą pojedziemy do spa 🙂

  • dziadzie

    Moim zdaniem rendery z IndieGoGo nie liczą się jako drukarka 🙂

  • Taaa, już mi Szymon (Blazakov) napisał, że wcześniejsza wizualna wersja Cubo była seksowniejsza – wziąłem to do serca i powieliłem wcześniejszą stylistykę w nowej osłonie. Dlatego raz na jakiś czas wolę wrzucić render, bo po czasie traci się dystans do swojej pracy.