Robert Mierzwiński – bohater dnia codziennego

24

Kilka dni temu opublikowałem standardowy artykuł o tym, że do naszego zestawienia trafiły (w końcu!) drukarki 3D Zortraxa i Monkeyfab. Ku mojemu zdumieniu, pod tekstem rozpętała się prawdziwa burza – w dyskusji wzięli udział przedstawiciele większości najważniejszych firm z branży niskobudżetowych drukarek 3D w Polsce, z Rafałem Tomasiakiem (Zortrax), Krzysztofem Dymianiukiem (3NOVATICA) i Michałem Kosińskim (Solveere / Up!) na czele. Choć obserwowanie na żywo wymiany kolejnych komentarzy było bardzo emocjonujące, uznałem że nadszedł czas aby dla odmiany napisać o czymś co jest naprawdę istotne i ważne. Zamiast czytać o tym kto ma „większą drukarkę 3D” i „dłuższy filament” zapraszam do lektury historii Roberta Mierzwińskiego – człowieka, który mimo niewiarygodnych przeciwieństw losu odniósł sukces na polu zawodowym i prywatnym – a na koniec samodzielnie złożył drukarkę 3D. Co w tym wszystkim nadzwyczajnego? W sumie to nic – chyba że cierpi się nieuleczalną chorobę w rodzaju zaniku mięśni…

O Robercie usłyszałem po raz pierwszy na forum MójRepRap.pl gdy wziął udział w dyskusji pod wątkiem Zortraxa. Jego wypowiedź zwróciła moją uwagę z dwóch powodów: po pierwsze była w gruncie rzeczy pozytywna (na MRR zasadniczo nie lubi się Olsztynian), po drugie, pochwała tej firmy była dość… specyficzna. Robert wysłał do kilku firm prośbę o zasponsorowanie mu drukarki 3D w kontekście swojej niepełnosprawności i tylko Zortrax mu odpisał w tej sprawie. Odpowiedź była odmowna, niemniej jednak szczera i uczciwa, i Robert uznał za stosowne wziąć firmę w obronę. Do dyskusji włączył się wtedy Krzysztof Dymianiuk – właściciel U-Design (obecnie 3NOVATICA) z prośbą o kontakt bezpośredni. Dwa miesiące później Robert powrócił na forum ogłaszając, iż dzięki uprzejmości 3NOVATICY stał się szczęśliwym posiadaczem GATE`a, flagowej drukarki 3D firmy i właśnie rozpoczyna jej montaż. Zaintrygowany tym tematem postanowiłem skontaktować się z Robertem i poznać jego historię…

Robert Mierzwiński 04

Robert ma 35 lat i pochodzi z Podlasia. Na co dzień zajmuje się szeroko pojętą grafiką użytkową – począwszy od grafiki na potrzeby WWW, poprzez wszelkiej maści druki reklamowe (wizytówki, ulotki etc.), aż po nadruki na tekstyliach (koszulki). Od 7 lat jest szczęśliwym mężem, a od 6 ojcem. Jest tylko jedna rzecz, która wyróżnia go spośród innych ludzi – poważna choroba o podłożu genetycznym.

Od urodzenia choruję na Rdzeniowy Zanik Mięśni (z ang. potocznie SMA) – jest to genetycznie uwarunkowana, postępująca, na chwilę obecną jeszcze nieuleczalna choroba. Jej głównym przejawem jest zanikanie masy mięśniowej wynikające z braku w organizmie poprawnego białka SMA, którego zadaniem jest odżywianie końcówek neuronów w rdzeniu kręgowym. Ja mam III postać tej choroby. Pierwsze objawy były zauważalne mniej więcej w chwili gdy miałem 4 lata, do 16 roku życia mogłem jeszcze chodzić o własnych siłach jednak miałem już duże problemy ze wstawaniem, chodzeniem po schodach itp. Potem w moim życiu nastąpiło kilka niemiłych zbiegów okoliczności – pierwszy to usunięcie wyrostka przez co „zależałem się” i moje mięśnie osłabły do takiego stanu, że już nie mogłem wstać. Potem złamanie obu nóg (wypadłem z wózka) – miesiąc w gipsie poczynił kolejne spustoszenia w mojej muskulaturze czego efektem jest to, że na dzień dzisiejszy poza domem poruszam się wyłącznie na wózku elektrycznym. Moja niepełnosprawność jest określana jako znaczna, potrzebna mi jest pomoc w codziennym życiu.

Robert Mierzwiński

Robert Mierzwiński 07

Zwykle w takich przypadkach osoby doświadczone w ten sposób przez życie lądują bądź to na utrzymaniu rodziców, bądź państwa. W obydwu przypadkach kończy się to mniej lub bardziej urozmaiconą… wegetacją. Robert nigdy jednak nie zamierzał się poddać i uparcie dążył do celu, wbrew kolejnym przeciwieństwom losu. Studiował np. fizykę na Uniwersytecie Warszawskim jednak ze względu na pogarszający się stan zdrowia musiał przerwać studia po II roku, czego jak sam przyznaje dziś trochę żałuje. Ostatecznie rozpoczął karierę grafika komputerowego, którą udało mu się rozwinąć w całkiem udany biznes. Niemniej jednak w pewnym momencie uznał, że to w czym się specjalizuje, zaczyna go stopniowo ograniczać…

Od zawsze interesowały mnie nowe technologie. Drukiem 3D zacząłem interesować się mniej więcej na początku 2013 roku, gdy szukałem informacji o ploterach. Pierwsze drukarki 3D oglądałem na YouTube, potem trafiłem na forum MójRepRap.pl. Przyznam, że na tamten moment po prostu oniemiałem, gdy zobaczyłem na filmach jak „coś” powstaje właściwie z niczego…

Robert Mierzwiński

Robert Mierzwiński 06

Mimo że bieżąca działalność w pełni umożliwiała mu godziwe życie, jak również założenie rodziny i wychowywania córki, koszt drukarki 3D znacząco przekraczał jego możliwości finansowe. Jednakże będąc całe życie przyzwyczajony do radzenia sobie z przeciwnościami losu, Robert postanowił po prostu zapytać, czy ktoś nie udostępniłby mu jej za darmo?

Pisałem do firm, których strony mogłem wyszukać w Google (m.in. Zortrax, Omni3D, U-Design, Materialination i kilka innych). Przyjąłem założenie, że po wysłaniu wiadomości odczekiwałem minimum dwa tygodnie na odpowiedź i w przypadku odpowiedzi odmownej lub jej braku wysyłałem list do kolejnej firmy. Po kilkunastu tygodniach dałem sobie spokój, ponieważ nie licząc Zortraxa nikt nie odpisał mi czegokolwiek na mój list. Szczerze powiedziawszy miałem świadomość, że raczej trudno będzie dostać coś za darmo, ale jak to mówią – czasem lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że nie zrobiło się nic.

Robert Mierzwiński

Robert Mierzwiński 08

I tu wracamy do wspomnianego tematu na forum, który pojawił się mniej więcej dwa miesiące po tym, jak Robert wysłał do U-Design swoją prośbę o drukarkę 3D…

Z Panem Krzysztofem Dymianiukiem poznałem się w dość przypadkowo, a właściwie to On odezwał się do mnie po tym jak w jednym tematów na forum, który dość krytycznie oceniał politykę marketingową Zortraxa napisałem, że „oni przynajmniej mi odpisali”. Pisząc swojego posta nie myślałem już, o tym o co wcześniej prosiłem – po prostu chciałem wyrazić swoją opinię.

Robert Mierzwiński

W trakcie krótkiej korespondencji okazało się, że mail Roberta zaginął w ferworze innych spraw. Na początku roku firma Krzysztofa – U-Design przekształcała się w 3NOVATICĘ, zmieniał się jej status prawny, siedziba oraz organizowała się zupełnie nowa struktura. Krzysztof poprosił jednak o chwilę czasu… Po dwóch miesiącach odezwała się do niego nowy CEO firmy – Magdalena Bajska, przekazując mu dobrą nowinę…

Nawet teraz gdy przypominam sobie ten moment aby to opisać, mam ciarki na plecach i uśmiech od ucha do ucha. 10 marca o 19:17 otrzymałem wiadomość, która brzmiała „Informuję więc niniejszym, że zgadzamy się udostępnić Panu jeden model drukarki na własny użytek.” W chwili gdy to przeczytałem zacząłem wołać żonę – „Karolina – nie uwierzysz jak coś przeczytasz”… Niespełna półtora miesiąca później kurier zawitał do mnie z eleganckim kartonem z logiem 3NOVATICA GATE.

Robert Mierzwiński

Robert Mierzwiński 02

Po tym sukcesie nadeszła chwila prawdy – samodzielny montaż drukarki 3D. I tutaj należy ponownie pochylić się nad charakterem Roberta, gdyż to on poprosił o wersję DIY urządzenia. Gdy rozmawiałem na ten temat z Krzysztofem Dymianiukiem – ten nie mógł wyjść z podziwu, że człowiek z takimi problemami zdrowotnymi decyduje się na takie przedsięwzięcie, mimo iż proponuje mu się dużo łatwiejszą opcję do wyboru. Wkrótce okazało się, że Robert trochę przeliczył swoje możliwości, na szczęście po raz kolejny z pomocą przybył jeden z najbardziej znanych członków społeczności RepRap w Polsce…

Sam montaż ramy to była czysta przyjemność, zresztą nie tylko dla mnie, ale też dla mojej sześcioletniej córki, która dzielnie wkładała wszystkie śrubki w profile ramy. Wszystko jest zresztą dość dobrze opisane w instrukcji montażu. Oczywiście nie obyło się bez drobnych potknięć jak przykręcenie elementu odwrotną stroną, ale biorąc pod uwagę, że robiłem to pierwszy raz, sam jestem zaskoczony prostotą budowy GATE`a. Jak dla mnie poprawiłbym tylko nieznacznie sposób pakowania śrub montażowych – wszystko było w jednym woreczku i trzeba było chwilkę poświęcić na segregację tak, aby potem prościej było sięgać po potrzebny element. Z drugiej strony tu moja córa również miała niezłą zabawę 🙂

Stół roboczy przygotowywała mi żona, ja łączyłem elektronikę w całość. Gdy miałem to gotowe, wielkiej pomocy z geometrią i kalibracją drukarki 3D udzielił mi Skawikk (Maciej Skawiński), za co chciałbym mu serdecznie podziękować. Sumarycznie poświeciłem około 16 godzin na montaż urządzenia, kolejny egzemplarz myślę, że złożyłbym w 8 do 10 – oczywiście bez kalibracji. Wszelkie problemy jakie napotkałem wynikały głownie z moich ograniczeń manualnych.

Robert Mierzwiński

Robert Mierzwiński 03

Wszystko zakończyło się zatem happy endem. GATE Roberta działa, a poniżej możecie obejrzeć pierwszy wydruk, jaki wykonał na swoim samodzielnie złożonym urządzeniu. Choć początkowo myślał o wykorzystywaniu drukarki 3D stricte w celach zawodowych, póki co jest przede wszystkim zafascynowany samą technologią i możliwościami, które ona daje.

Wiem, że nic nie wiem – im więcej robię i czytam na ten temat uświadamiam sobie jak mało jeszcze wiem o samej technologi, procesie druku 3D i wszystkim na około co jest potrzebne, aby móc cieszyć się z samych wydruków. Dlatego też podchodzę do tego z dużą pokorą i nie planuję na razie czysto komercyjnego wykorzystania drukarki 3D. Wiem już, że przede mną na pewno wiele rozmaitych figurek, bransoletek itp. – no bo czego mogą chcieć dwie kobiety? 🙂 Moja córka od chwili gdy wiedziała już, że będziemy mieć takie urządzenie, co chwile pyta mnie czy da się wydrukować takiego misia, albo taka lalkę? Żona dopytuje się czy można wydrukować spersonalizowane oprawki do okularów? Znajoma pytała już czy można wydrukować formę do wykonywania odlewów z gipsu, a inny znajomy – czy wydrukuję mu połamane guziki od radia? Ja sam mam w głowie kilka „gadżetów”, które mogą mi jako osobie niepełnosprawnej ułatwić codzienne życie. Trudno mi powiedzieć co będę drukować za miesiąc czy pół roku, ale mogę śmiało powiedzieć, że dostałem do dyspozycji urządzenie, które otwiera przede mną całkowicie nowe horyzonty.

Robert Mierzwiński

Robert to niesamowicie pozytywnie nastawiony do życia człowiek. Mimo poważnej choroby spełnia swoje cele i marzenia nie oglądając się na przeciwieństwa jakie gotuje mu los i porażki, których po drodze doświadcza. To co powinno go przytłaczać i odbierać mu nadzieję, jego motywuje i zachęca do dalszej – jeszcze cięższej pracy. Mógłbym napisać, że to wzór do naśladowania dla wszystkich osób niepełnosprawnych lub dotkniętych kalectwem lub chorobą – ale nie… Robert Mierzwiński to wzór do naśladowania dla nas wszystkich – silnych, zdrowych, którzy na różnych etapach naszego życia odpuszczamy sobie pewne sprawy i porzucamy marzenia tłumacząc swoją nieudolność nieszczęśliwym zrządzeniem losu. Miałeś(-aś) pecha? Zamień się z Robertem. Na życie…

Robert Mierzwiński 05

Robert Mierzwiński złożył samodzielnie drukarkę 3D. Mimo choroby. Ja nie złożyłem żadnej – mimo że prowadzę największy portal poświęcony drukarkom 3D w kraju. Czy dałbym radę ją złożyć? Pewnie tak, ale na pewno tego jeszcze nie spróbowałem… Robert spróbował i odniósł sukces.

Kolejny w swoim życiu.

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Pełen podziwu

    Sam kiedyś miałem nieprzyjemność jeździć na wózku, na szczęście krótko, bo miałem tyle farta że mnie wyleczyli, było to dawno, w podstawówce, ale ten punkt widzenia (siedzenia) naprawdę zmienia pogląd na wiele spraw. Człowiek staję się tak uparty i konsekwentny w swoich celach że dla wielu ludzi jest to po prostu niepojęte. Mimo że problemy 10-latka, a dorosłego mężczyzny są zupełnie inne, to zmiany w osobowości po takich wydarzeniach są znaczne. Ja miałem szczęście wstać (inna choroba), dlatego staram się wykorzystać tą szansę, robić coś zamiast przeglądać qwejka. Gdy widzę takich ludzi jak Pan Robert podziwiam ich szczególnie, bo pamiętam odciski na dłoniach, odrapane łokcie i jak trudno było cokolwiek zrobić w codziennym życiu. Wiem że to nie jest miejsce na takie wypowiedzi, ale takich historii nie czytam na co dzień, a wywołują ogromne emocje. Podziwiam Pana Roberta za wytrwałość, za osiągane sukcesy. Mam nadzieję że będzie Pan jak najdłużej dawał siłę innym ludziom do robienia niemożliwego i pokazywał im jak czerpać radość z życia 🙂
    Koniec z narzekaniem!

    Powodzenia! 🙂

  • Magdalena Bajska

    Wszyscy lubimy brać i dostawać, pięniądze, prezenty, miłe słowa. Powyższa historia też wygląda na historię o braniu i dostawaniu, jeśli nie zna się jej od drugiej strony, od strony firmy 3NOVATICA. Owszem, przekazaliśmy p.Robertowi drukarkę 3D, a własciwie zestaw do samodzielnego montażu, wiedząc, że może to być dla niego wyzwaniem. Jednak entuzjazm obdarowanego przeważył nasze wątpliwości. I tu jeszcze trochę o entuzjaźmie. Wystarczyło go nie tylko na zmontowanie drukarki i gorącą korespondencję z nami. Entuzjazm zrobił jeszcze poprawki do instrukcji montażu, wykonał zdjęcia, zgłosił kilka wniosków racjonalizatorskich, poprawił projekt graficzny, zaproponował pomoc w opracowaniu innych projektów. Entuzjazmem i siłą p.Robert mógłby obdarować swobodnie kilka osób. Nam się udało, bo obdarował nas. Dziękujemy p.Robercie!!!

  • animos

    Jak pokazuje ten przypadek niezwykle wiarygodnie drukarka 3d to nie tylko, jak piszą często na forach narzędzie dla biura projektowego, firmy, przedsiębiorstwa (co jest oczywiście prawdą) ale już praktycznie element życia codziennego. Pewnie możemy sobie bez niego poradzić podobnie jak radzili sobie kiedyś ludzie bez internetu, zanim go odkryto. A skoro nie jesteśmy w kosmosie, na statki dalekomorskim to właśnie dla takich osób, jak Robert drukarka powinna być ogólnodostępna, może nawet refundowana przez NFZ, aby ich życie codzienne zbliżyć trochę więcej do normalności. Może i części zdrowych osób ale mieszkających w mniejszych miejscowościach nie zawsze chce się jechać po zakupy lub sporo płacić za kuriera a tak mogli by sami szybko sobie wydrukować to co potrzebują. Z tym, że oni mają alternatywę – dla zdrowej to nie problem, choć też pewnie konieczność poświęcenia sporej ilości czasu. Na tle innych firm, a w szczególności Zortraxa nowa firma Krzysztofa 3Novatica zapunktowała, ale też widać, że to nie były stracone środki, bo już mamy wnioski racjonalizatorskie, uwagi, zdjęcia, może zmiany w Gate. Znowu sprawdziła się zasada, że dając coś tym, którzy tego naprawdę potrzebują zyskujemy w przyszłości wielokrotnie. A 3Novatika jest bardziej otwarta na ludzi, działa w duchu opensource, w przeciwieństwie do MonkeyFab, którzy nie opublikowali nawet instrukcji Prime3d, Zortraxa, który nie udostępnia dema Z-suite i innych podobnych zyskuje dużo na zdawało by się bardzo prostych rzeczach.

    • Alek

      Wklej linka do źródel gate. W sumie do sytuacji fanty zalegające w garażu się oddaje, taka kultura z zachodu 🙂

      • animos

        Wstawiłem linka „gete”, ale wychodzą mi tylko jakieś bramy. Z tego co opisał Robert to dostał drukarkę z linii produkcyjnej, a nie coś z garażu. Chociaż patrząc na Billa Gates’a to taka rzecz z jego garażu, gdy zaczynał pewnie by była teraz warta fortunę. Lepsza czy gorsza, ale taka drukarka jest jednak dla osoby niepełnosprawnej nie tyle zabawką, ale szansą na rozwój w innej dziedzinie, może też na wykonywanie jakiejś pracy (w pewnym sensie spełnia też funkcje rehabilitacyjne). Do tej pory komputer był takim narzędziem niwelującym trochę różnice wynikające z niepełnosprawności. Dawniej taką funkcję spełniała maszyna do szycia – kosztowała drogo ale dawała możliwość pracy w domu – teraz oczywiście produkcja tekstyliów z chin to zmieniała i maszyny te stare zabytkowe są dziś dostępne za grosze. Nie sądzę, że to co dostał Robert nie ma wartości, a w końcu znalazła się jedna firma, która zamiast wydać na baner reklamowy w cd3d część tych środków przeznaczyła na cel ogólnospołeczny – zastępując w pewnym sensie dobrowolnie państwowe fundusze na rehabilitację niepełnosprawnych zobligowane ustawowo do takiej pomocy.

        • Alek

          Czyli wychodzi na to że rzucasz słowa na wiatr, a źródeł na oczy nie widziałeś 🙂 Poza tym myślę że nie jesteś odpowiednią osobą która powinna się wypowiadać o polityce firmy X czy też firmy Y. Zresztą myślę że nie ma sensu robić off topu i z Tobą dyskutować. Zachowanie firmy która podarowała urządzenie zasługuje na pochwałę co nie ulega wątpliwości, ale znając tą firmę wątpliwościom ulegają intencje firmy po zagłebieniu się w temat… Cóż nie mi to oceniać.

          • Firmy 3novatica nie znasz, nawet nie jesteś w stanie podpisać się nazwiskiem pod wypowiedzią. Takich Alków Noname w sieci wielu 🙂
            W temat się nie zagłębisz, bo Ciebie nie dotyczył, więc pozostało Ci wróżyć z kart i wymyślać nowe intrygi.

            Zapraszam do źródła
            http://www.mojreprap.pl/board/viewtopic.php?f=24&t=3516&hilit=mierzwi%C5%84ski&start=60

          • Alek

            Ok to może tak dla opinii publicznej opiszę sytuację – jakby komuś się nie chciało szukać:

            1. Pan Robert wysyła zapytania do firm produkujących/sprzedających drukarki i czeka na odpowiedź.

            2. Po upływie jakiegoś czasu dostaję odpowiedź negatywną od jednej firmy. Żadna inna nie raczyła odpisać.

            3. Tą informacją dzieli się na forum Krzysztofa Dymaniuka teraz chyba 3novatici (nie wiem jak to odmienić). Nadmieniam że wysłał też do tej firmy zapytanie ale nie otrzymał odpowiedzi.

            4. Więc, sprawa przybiera odmiennego tempa kiedy wychodzi na jaw że odpowiedziała jedna firma a inne nie, i w tym momencie zapala się światełko w głowie Krzysztofa który odpisuje na forum że „przypadkowo, omyłkowo zawieruszył się gdzieś mail od Pana Roberta” – taka sytuacja 😉

            5. Po czym chcąc wyjść z twarzą dowiadujemy się o wysłaniu drukarki przez w/w osobę/firmę

            To tylko takie moje przemyślenia, interpretacja dowolna 🙂

          • Chronologia wydarzeń prawie, że się zgadza, brakuje tylko ciągu dalszego…

            1- 4. Było tak jak napisałeś

            5. Nic się nie dzieje… Tzn. użytkownicy forum nic nie wiedzą o tym jak dalej rozwinęła się sytuacja

            6. Robert Mierzwiński zakłada wątek na forum, w którym dziękuje Krzysztofowi i 3NOVATICE za drukarkę 3D. To Robert – nie Krzysztof nagłaśnia sprawę

            7. Tematem interesuję się ja – kontaktuję się z Robertem i proponuję mu stworzenie artykułu na ten temat. Robert się zgadza. W trakcie którejś z rozmów z Krzysztofem (rozmawiamy ze sobą 1-2 razy w miesiącu, podobnie jak rozmawiam z innymi przedstawicielami firm z branży druku 3D) informuję go, że pracuję nad takim materiałem, na co Krzysztof mówi – „tak? o, to fajnie…”

            8. Nic się nie dzieje… Tzn. Robert wysyła mi odpowiedzi na moje pytania, ale wciąż czekamy jak uda mu się dokończyć montaż drukarki 3D (ma na głowie inne rzeczy, jak np. praca zawodowa)

            9. W końcu udaje mu się uruchomić drukarkę 3D o czym informuje mnie jak i społeczność na forum

            10. Nic się nie dzieje… Tzn. mam komplet materiałów, ale nie mam czasu aby usiąść do tekstu.

            11. W końcu, 4 miesiące po tym jak Robert napisał post o braku reakcji na jego maila na forum (05.03.2014) i 2 miesiące po tym jak otrzymał drukarkę 3D (09.05.2014) zostaje opublikowany tekst na ten temat na CD3D.

            Tyle w temacie pełnego obrazu sytuacji.

          • animos

            Krzysztofa poznałem naocznie w Kielcach i mogę zapewnić, że w negatywnej ocenie jego osoby jesteś w błędzie. Żyję w Polsce i nie czuję się osobą drugiej kategorii, która pomimo zniesienia cenzury nadal nie ma prawa wypowiadać się (rozumiem, że tylko chodzi o wypowiedzi negatywne). Firmę X czyli MonkeyFab znam osobiście też z fablabu kombinatu warszawa i trochę się martwię, że obiecane przez Pawła Twardo (też na cd3d) otwarcie projektu Prime3d przeciąga się w czasie, co skutkuje brakiem możliwości wprowadzenia zmian przez ruch reprapowy do niego. Co do firmy Y, a właściwie Z (Zortrax) którą poznałem na GPW w Warszawie (i Szymona Blazz w Kielcach) to też mam zastrzeżenia, że ich polityka niedostępności oprogramowania jak i sprzedaży filamentu w 2 różnych cenach – innej dla swoich i innej dla obcych, leży trochę w sprzeczności z ideą otwartości ruchu reprap. Miałem nadzieję, że zrobią dla mnie wyjątek i umożliwią pobranie dema Z-suite, spytałem ich o to osobiście, tak się jednak nie stało i nie mogę na to narzekać, w końcu Robertowi też odmówili a prosił o dużo więcej niż ja, czyli jak to skomentował Blazz „musimy z tym żyć”

          • Franek

            Dalej się zastanawiam gdzie Pan żyje… Zortrax mający własny firmware i własny soft nie musi nikomu nic udostępniać. Polityka cenowa filamentu to sprawa każdej firmy. Monkeyfabb powinien udostępnić źródła nawet na licencji CC NC zeby nikt ich nie podrabiał. 3nnovatica też powinna udostępnić źródła dopóki ich maszyny jadą na firmware marlin jest do tego zobligowany przez licencję Marlin „Marlin has a GPL license because I believe in open development. Please do not use this code in products (3D printers, CNC etc) that are closed source or are crippled by a patent.” Jeśli development został zakończony w przypadku MonkeyFabb nie wiem wiem jak jest w przypadku Gate chyba już jest skoro trafił do seryjnej prodkcji i sprzedaży „w zaplombowanych pudełkach” Jeśli ktoś lubi reprapy ok, jeśli ktoś na nich zarabia biorąc z open source wszytsko i nie daje nic w zamian to już ocenę takiego postępowania zostawiam czytającym. Wracając do tematu bardzo fajnie że znalazła się firma która umożliwiła utalentowanemu człowiekowi rozwijać pasję. Takie akcje się chwali i bardzo dobrze że U-design zmienił się w 3novatica bo mała 2 osobowa firma nie zawsze jest zdolna do drogich darowizn większe spółki już tak. Artykuł jak najbardziej ok takie akcje trzeba pokazywać i chwalić.

          • animos

            Mówisz, żeby wyemigrować. Mam rodzinę w Australii, USA i Hiszpanii więc może to i dobre rozwiązanie.

            Zortrax nie musi nic, co gwarantuje mu ustawa o wolności gospodarczej. Powinien jednak przestać oszukiwać klientów, że jego drukarka jest lepsza od GATE bo ma własne oprogramowanie a nie opensource. Skoro porównania softu nie można zrobić przed zakupem sprzętu to nie wiadomo, czy Z-suite jest lepszy czy gorszy, a zakup M200 Zortrax to de facto kupowanie chińskiego kota w worku. Tak chyba sądzi większość, bo nawet na cd3d Zortrax jest na końcu listy w bazie firm.

            Posłużę się przykładami polskich firm X i Y odstających od standardów europejskich. W firmie X zapytanej dlaczego nie płaci za pracę słyszę odpowiedź: „My zawsze tak robimy”, a w firmie Y pytając o wynagrodzenie dostaję odpowiedź: „Nadgodziny będą Panu policzone w niebie”. Niby żadna różnica i tu i tu zero, czyli wyszło, że wolontariat a jednak w przypadku firmy Y poczułem się bardziej usatysfakcjonowany. Podobnie jest z Zortrax i Monkeyfab – ci drudzy przynajmniej obiecują.

          • Franek

            Poproszę o cytat gdzie zortrax napisał jesteśmy lepsi…U-design też pisał jakieś dziwne komentarze o tym jaki plexiglass jest zły gdy MonkeyFabb pokazali drukarkę. Taka kultura biznesowa w tej branży 🙂 Każdy chce sprzedać i tyle

          • Plexi nie jest materiałem na drukarki i to potwierdza wielu i nie tylko ja. A Prime chłopaków z Monkeyfab jest zrobiony z poliwęglanu więc kolego nie mieszaj faktów i nie wprowadzaj znów zamieszania, bo trochę nieładnie. Trzymaj się tematu, bo nie o Zortraxie, nie o U-Design, nie o Monkeyfab a już napewno nie jest to temat o plexi 😉

          • Alek

            Reprezentujesz fajny przykład polaka-cebulaka 🙂 Zazdrość zżera od samego środka jak patrzysz na inne firmy 😉 Chodzisz piszesz te swoje eseje rzucając pojęciami o których nie masz pojęcia, a jak ktoś przychodzi i wykłada Ci kawę na ławę to zmieniasz temat 😀 Piękny obraz samego siebie kreujesz 😛

      • Jeśli nowy GATE, zaplombowany, w pudełku to „fanty zalegające w garażu” – to ja chcę mieć taki garaż 🙂 A co do źródeł GATE – zapraszam na mój kanal Thingiverse – wiszą tam od zeszłego roku.

        • Alek

          Paczkę STLi nazywasz źródłami? Powinieneś obejrzeć trochę plików chociażby do RepRapa i poczytać czym jest Open Source i co powinny zawierać i jak wyglądać źródła Open Source – póki co widzę przypinanie sobie plakiety o szczodrości i wspaniałomyślnych intencjach biorą tylko co się da z ideii Open Source, ale nic nie wnosząc…

          • Chcesz porozmawiać o OpenSource – zapraszam na mojreprap.pl – całe jest otwarte 🙂
            Jak masz problemy ze wzrokiem w doszukaniu informacji w udostepnionych źródłach, to niestety nie pomożemy na MojReprap – tu tylko okulista.
            Jeśli masz problemy z agresją – tego też na MojReprap nie wyleczymy – tu pomoże tylko specjalista.

            Jeśli masz inne problemy – skontaktuj się ze specjalistą w danej dziedzinie. Pamietaj, że przyjmowanie leków należy skonsultować z lekarzem.

          • Alek

            Dziękuję za bardzo rzeczową odpowiedź, reszta niech pozostanie do oceny przyszłym klientom 🙂

          • Dobra Panowie, wymieniliście się na szybko kilkoma uwagami za co serdecznie dziękuję. Mimo wszystko wolałbym aby dyskusja nie podążyła niepotrzebnie w innym kierunku niż treść artykułu.

            Dla przypomnienia: artykuł dotyczy Roberta Mierzwińskiego a nie firmy 3NOVATICA. Proponuje skupić się na tym, a nie przemyśleniach na temat mniej lub bardziej wykorzystanych szans.

            To co odróżnia CD3D od innych serwisów w sieci to wysoki poziom merytoryczny komentarzy. Zamierzam tego pilnować i nie pozwalać na rozlewanie się hejterskich komentarzy, które nic nie wnoszą do dyskusji poza podnoszeniem emocji. Jeżeli jacyś użytkownicy serwisu poczują się tym faktem rozczarowani, jestem przekonany, że bez problemu będą w stanie znaleźć adekwatne miejsce w internecie, gdzie będą mogli uprawiać swój proceder.

          • Anna Głubik

            Zdecydowanie popieram komentarz. Moje uznanie dla chorego pana Roberta za montaż drukarki. Sama rozważałam zakup zestawu, ale nie „podjęłam ryzyka” 🙂

  • 01Prototyp

    Gratuluję wytrwałości Panu Robertowi i życzę co raz to większych sukcesów w życiu !!

    Z ogromnym zaciekawieniem czytałem ten artykuł. Cieszę się że i takie historie znalazły miejsce na tym portalu Panie Pawle 🙂 Pozdrawiam

  • Robert Mierzwinski

    Dziękuję serdecznie Wszystkim za miłe słowa.

    Panie Alku – Nie rozumiem Pana, chociaż może to właśnie Pan nie rozumie tego o czym pisał Paweł w tym tekście. Zapewniam Pana, że wcale niełatwo jest prosić, i wcale nie łatwo jest dawać, jeszcze trudniej wyrażać wdzięczność za dary jakie się otrzymuje (choć słowo dary brzmi tu bardzo patetycznie).
    Pisze Pan „nie mi to oceniać” jednak kilkoma zdaniami już wszystko Pan ocenił. 3NOVATICE, mnie … Nie rozumiem tej mentalności, wszytko jest „źle”. Nie będę się nad tym rozwodził, powiem Panu tylko tyle – po prostu bardzo ciesze się z tej drukarki, ciesze się, że dałem rade prawie w całości ją samodzielnie złożyć, teraz każdego kolejnego dnia z każdym kolejnym centymetrem filamentu ciesze się, że mam coś co inspiruje mnie do kolejnych działań. Tak na prawdę ja nie widzę siebie jako bohatera, żyje i bez względu na to, kto i co sobie pomyśli ciesze się tym co mam. Pozdrawiam Pana serdecznie.

    • Cyryl

      Panie Robercie naprawdę podziwiam Pana poczynania. Sam jestem osoba niepełnosprawną i od jakiegoś czasu zainteresowałem się elektronika i ostatnio CNC/3D, którą sobie pomału buduje. Życzę zdrowia i wytrwałości w dążeniu do celów 🙂

Rozmowa
z Cedrykiem
?