Robo 3D – recenzja Barnaculesa Nerdgasma

1

Robo 3D to amerykańska drukarka 3D, którą od niedawna można kupić również w Polsce. Na jej temat zrobiło się dość głośno na początku zeszłego roku gdy zdobyła na Kickstarterze dofinansowanie na poziomie 650 000 $. Od tamtej pory zainteresowanie tą konstrukcją zdawało się słabnąć i ostatnimi czasami trudno było coś znaleźć na jej temat w mediach branżowych. Tymczasem egzemplarz Robo 3D sprawił sobie Barnacules Nerdgasm – bloger technologiczny, a na co dzień programista Microsoftu. W opublikowanej serii filmów dzieli się z swoimi wrażeniami z obsługi drukarki 3D jak również przeprowadza za jej pomocą szereg różnych testów.

Robo 3D recenzja

Do tej pory Nerdgasm drukował przy użyciu drewnianego Ultimakera. Robo 3D to urządzenie nieco bardziej zaawansowane konstrukcyjnie, przede wszystkim sprzedawane w wersji złożonej, w pełni skalibrowane, wyposażone w stylową, akrylową obudowę. W pierwszym filmie bloger odpakowuje drukarkę 3D, w kolejnym przeprowadza pierwszy wydruk, aż w końcu prezentuje ją po wdrożeniu kilku modyfikacji ulepszających jej pracę.

Robo 3D recenzja 01

Pierwszy wydruk prezentowany na filmie poniżej najogólniej rzecz ujmując nie wyszedł najciekawiej… Z uwagi na małą ilość filamentu dostarczonego razem z drukarką 3D, Nerdgasm był zmuszony do drukowania małego obiektu. Ostatecznie jego wybór padł na haloweenową dynię. Model był drukowany z PLA o średnicy 1,75 mm z prędkością 30 mm/sek., przy temperaturach 220 °C na głowicy i 70 °C na stole. Wysokość warstwy została ustawiona na 0,15 mm. Jako, że drukowane było PLA, wydruk odbywał się bezpośrednio na stole, bez kaptonu. Jeśli chodzi o sam model, to bloger zrzucił winę za niedoskonałości wydruku na zanieczyszczenia na PLA, które pojawiły się od kleju z taśmy klejącej którym był on owinięty. Po wydruku Nerdgasm pomalował dynię farbami akrylowymi.

Duże ciekawsze jest kolejne video, a konkretnie informacje na temat prezentowanego urządzenia, które są tam przekazane. Otóż wg Nerdgasma Robo 3D to fantastyczna drukarka 3D, pod warunkiem że… wprowadzi się w niej kilka zmian. Na początku bloger nie był z niej zbyt zadowolony, mając zapewne porównanie do stojącego obok niej Ultimakera. Jednakże po wymianie kilku elementów drukarka drukuje jak marzenie!

Kluczowym problemem okazała się głowica. O ile w przypadku PLA nie było większych problemów, o tyle przy ABS pojawiały się spadki lub wzrosty temperatur topienia materiału. Dodatkowo dość często zapychała się, a czyszczenie jej było ponoć koszmarnie skomplikowane. Wymiana na głowicę E3D rozwiązało problem i od tamtej pory Robo 3D funkcjonował bez poważniejszych zastrzeżeń. Dodatkowo Nerdgasm wymienił domyślny podajnik na filament.

To tyle w kwestii testów drukarki 3D przez amerykańskiego blogera. Wydaje się, że kluczowym mankamentem urządzenia jest jego głowica, jednakże warto byłoby mieć w tej sprawie nieco więcej informacji, np. w rodzaju jaki filament był stosowany? Czy dobrej jakości, rekomendowany np. przez producenta, czy jakiś chiński wynalazek, który na Materiałach do Druku 3D opisywał niedawno Marek Ryszka z Devil Design? Abstrahując od tego, wiele wskazuje na to, iż już wkrótce będę miał okazję zobaczyć Robo 3D na własne oczy i zweryfikuję wtedy kwestie głowicy. O wynikach swoich testów nie omieszkam poinformować 🙂

Źródło: Barnacules Nerdgasm YT channel

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • ekwinfo

    Wszystkie z tych modyfikacji (stabilizacja osi i wiatrak do chłodzenia elektroniki) bardzo pomagają. Fajnie jest dodrukować wysokie nóżki do Robo, elektronika ma lepszą cyrkulacje powietrza. Pod nóżki podkleiłem podkładki filcowe (dobrze tłumią drgania). Reszta jest ok. Czekam jeszcze na głowice E3D i test na wysokich temp.

Rozmowa
z Cedrykiem
?