ROBO sprzedaje nośniki USB z tematycznymi pakietami plików STL

3

Serwery, na których postawione są serwisy z darmowymi i płatnymi plikami STL pękają w szwach od swojej zawartości. Możemy tam znaleźć dosłownie wszystko. Czy w czasach kiedy dostęp do Internetu mają nawet nasze lodówki, ktoś jeszcze skusi się na kupowanie nośników pamięci, na których znajdziemy pakiety tematyczne, gotowych do druku 3D plików? Firma ROBO, producent popularnych drukarek ROBO 3D postanowiła przekonać się o tym na własnej skórze.

ROBO 3D, producent niskobudżetowych drukarek 3D, który znany jest przede wszystkim z modelu R1, wprowadził do swojej oferty bardzo nietypowy produkt. Na nośnikach USB, zwanych potocznie „pendrajwami” sprzedaje pakiety plików STL, które każdy posiadacz drukarki 3D może sobie samodzielnie wydrukować.

Pojedynczy zestaw składa się z dwudziestu modeli i wyceniono go na 19,99 $. Dostępnych jest kilka wersji pogrupowanych tematycznie, pośród których możemy znaleźć na przykład pakiet przyborów kuchennych, biurowych oraz łazienkowych. Nośniki, na których znajdują się pliki posiadają pojemność 2 GB.

Jak przystało na profesjonalnie przygotowany produkt, pendrive posiada nadrukowaną grafikę producenta oraz zapakowany jest w estetyczny blister, na którym znajdziemy informacje na temat zawartości. Dokładniej mówiąc chodzi o informację o tym, do czego przeznaczone są pliki. To jakie kupujemy modele zostaje niestety w sferze naszych domysłów, ponieważ na opakowaniu znajdują się zdjęcia poglądowe zaledwie pięciu zawartych na nośniku plików. W przypadku edycji kuchennej widzimy, że pośród zawartości znajdziemy deskę do krojenia, stojak na ręczniki papierowe, wyciskacz do cytrusów, podstawki pod kubki oraz kieliszek.

Projekty nie robią jakiegoś oszałamiającego wrażenia i ich użyteczność może być dla niektórych wątpliwa, ale są one podobno unikalne, więc nie znajdziemy ich na popularnych, darmowych serwisach z plikami STL. Ich walory użytkowe, zwłaszcza w przypadku zestawu kuchennego, jest mocno kontrowersyjna, zwłaszcza że większość z nich będzie miała bezpośredni kontakt z żywnością już na etapie jej przygotowania.

Czy taki model sprzedaży projektów ma jakiś większy sens w dobie Internetu? Przeciętny użytkownik drukarki 3D jest w stanie znaleźć o wiele lepsze odpowiedniki zawartych na nośniku modeli w przeciągu kilku minut. Jeżeli nawet produkt przeznaczony jest dla osób nie posiadających dostępu do Internetu, to i tak grupa docelowa nie będzie miała jak się o nim dowiedzieć. Czy tak może wyglądać przyszłość handlu modelami 3D?

Źródło: www.hackaday.com

Udostępnij.

O autorze

Łukasz Długosz

Łukasz Długosz – Pasjonat druku 3D, nowych technologii oraz gier komputerowych. Właściciel sklepu z filamentami i drukarkami 3D – filaments4U.com.

  • obsERwator

    Większy sens miałoby chyba to wtedy, gdy pliki byłyby gotowymi plikami (np. gcode) ze sprawdzonymi ustawieniami, dającymi gwarancję dobrej jakości wydruku (pod warunkiem spełnienia pewnych założeń, np. określony filament).

    • Cyryl

      Nie ma takich ustawień „sprawdzonych” dla wielu dostępnych na rynku drukarek 😉

      • obsERwator

        Od czasu do czasu zdarza mi się mieć dostęp do drukarek 3D i myślę, że ROBO ma własne drukarki, więc „sprawdzone” ustawienia mogą zrobić jak najbardziej. Mogą wydać na jednym pendrivie przecież również kilka setów dla najpopularniejszych drukarek, jeśli nie tylko dla swojej.

        Ale dzięki za uwagę, jako totalny laik miałem prawo zbłądzić z myśleniem 🙂