Takie rzeczy tylko w Rosji – czyli skanowanie 3D wanien przy użyciu Thor3D

0

Pomysł skanowania 3D wanny może wydawać się na początku nieco szokujący. W momencie, gdy słyszy się, że ma to miejsce w Rosji, cały projekt staje się jeszcze bardziej absurdalny. Spokojnie. To tylko jedno ze zleceń, któremu sprostał rosyjski producent skanerów 3D Thor3D na prośbę Triton LLC – firmy specjalizującej się w sprzedaży wanien i jacuzzi.

Klient oferuje setki modeli wanien. Każda z nich ma unikalny kształt i rozmiar. Ponadto, bazują one na tak zwanej matrycy, stanowiącej podstawę przedmiotu. Nakłada się na nią warstwy akrylu, które są następnie odpowiednio chłodzone. Pozwala to na uzyskanie idealnie gładkiej powierzchni obudowy. Problem pojawia się wtedy, gdy matryce te są wykonane z aluminium lub materiałów kompozytowych, które wytrzymują zazwyczaj około 3 lata. Po tym czasie konstrukcja zaczyna pękać.

Triton LLC podjął decyzję o stworzeniu nowych matryc. Jednak powielanie skomplikowanych krzywizn ich starych modeli było naprawdę ciężkie. Opierały się one jedynie na odręcznych szkicach, a firma nie dysponowała w żadne modele CAD. Dział techniczny skontaktował się z Thor3D, który sprostał temu z pozoru nietypowemu zadaniu.

wanna 2

Do scyfryzowania matryc użyto skanera 3D marki Thor3D oraz dużych, samoprzylepnych się znaczników o średnicy 11 mm. Próba zeskanowania jednego obiektu trwała zaledwie dwie minuty, jednak było to nieco uciążliwe ze względu na ciężar matryc. Należało okrążyć wannę i przekręcać ją tak, by znajdowała się w centrum obszaru roboczego. Kolejnym nieudogodnieniem było światło słoneczne, które kolidowało z jasnym światłem skanera.

Zeskanowane modele wymagały jeszcze post processingu, który zajął mniej więcej 15 minut. Pliki należało jeszcze skonwertować do formatu .STEP, przy użyciu specjalnego pluginu SolidWorks. Będą one bazą do tworzenia nowych wanien i jacuzzi.

Mimo że zadanie wydawało się na początku nietypowe, Rosjanie pokazali, że nie można myśleć ograniczeniami, jeżeli pod ręką mamy nowoczesne rozwiązanie w postaci skanera 3D rodzimej produkcji.

Źródło: materiały prasowe

Udostępnij.

O autorze

Paulina Winczewska

Germanistka, pasjonatka nawet najdziwniejszych i najtrudniejszych języków obcych oraz podróży i eksperymentów kulinarnych. Tłumaczka, która nie boi się nowych technologii i gadżetów. Wolny czas spędza zazwyczaj na pływalni.