Satelita z drukarki 3D nadaje pierwszy sygnał…

0

Tomsk-TPU-120 to pierwszy satelita z obudową w całości wydrukowaną na drukarce 3D. 17 sierpnia br. po raz pierwszy odebrano z niego sygnał, po tym jak został uruchomiony przez rosyjskich astronautów na ISS. Pozostanie na orbicie przez 4-6 miesięcy, po czym ulegnie zniszczeniu w atmosferze ziemskiej.

Urządzenie zostało wyniesione na ISS w marcu zeszłego roku. Od tamtej pory trwały przygotowania do wypuszczenia go na orbitę. Początkowo zakładano, że będzie to możliwe w ciągu 6 miesięcy, ostatecznie jednak przesunięto termin na 17 sierpnia – wtedy też kosmonauci stacjonujący na ISS – Fiodor Jurczichin i Siergiej Riazański – podczas spaceru w przestrzeni kosmicznej wypuścili satelitę.

Tomsk-TPU 120  powstał we współpracy z korporacją rakietowo-kosmiczną „Energia” oraz Instytutem Wytrzymałości Materiałów i Inżynierii Materiałowej Rosyjskiej Akademii Nauk. Na drukarkach 3D powstał korpus obiektu oraz ceramiczne obudowy na baterie. Całe urządzenie ma wymiary 30 x 10 x 10 cm.

Celem satelity jest przetestowanie jak wydruki 3D sprawdzą się na orbicie? Dlatego satelita został naszpikowany czujnikami, a naukowcy z Politechniki Tomskiej stale monitorują parametry podzespołów elektronicznych oraz temperaturę wewnątrz urządzenia – łącznie z temperaturą baterii. Dodatkowo, odkąd został dostarczony na ISS, obiekt transmituje pozdrowienia dla ludzi na Ziemi w jedenastu językach – dla uczczenia 120-lecia Politechniki Tomskiej.

Dzięki zastosowaniu techniki druku 3D, urządzenie jest lekkie i wytrzymałe, przy jednocześnie niższych kosztach produkcji i krótszym czasie powstawania. Jeśli okaże się, że wydrukowana obudowa ochroni elektronikę i baterie, projekt tworzenia nanosatelit typu CubeSat z użyciem druku 3D będzie dalej rozwijany. Tanie i lekkie CubeSat przyczynią się do monitorowania klimatu oraz rolnictwa, a także usprawnienia systemów ostrzegania o pożarach lasów.

Źródło: www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Studentka kierunku lekarskiego. Od kilku lat pośrednio związana z branżą FDM. Wbrew pozorom, pisze nie tylko o druku 3D w medycynie.

Rozmowa
z Cedrykiem
?