Shape 3D – mrzonki czy przełom w papierowym wzornictwie?

0

Shape 3D to drukarka, która błyskawicznie stworzy wazony, całkiem spore rzeźby, a nawet w pełni funkcjonalne meble – i to wszystko z papieru! Jej producent – Izraelska firma Highcon (znana dotychczas przede wszystkim z wytwarzania maszyn przemysłowych do cięcia i bigowania), zdecydowała się na debiut w zupełnie nowej branży. Co ciekawe, przedpremierowy pokaz maszyny odbył się podczas popularnej imprezy skierowanej do przemysłu poligraficznego i papierniczego – drupa 2016. Jak zostanie przyjęty nowy produkt i dlaczego zaprezentowano go na targach powiązanych z zupełnie innym urządzeniami?

Nie jest to pierwsza korporacja, która wpadła na taki pomysł. Kilka lat temu irlandzki Mcor Technologies zaprojektował swoje drukarki: IRIS i Matrix tak, by były w stanie formować małe modele 3D z papieru. Ich obszar roboczy ma wielkość kartki papieru A4. Na początku roku byliśmy świadkami premiery ARKe, które różni się od swoich poprzedników. W przeciwieństwie do nich  wykorzystuje papier zaciągany z roli i zgrzewa kolejne warstwy trójwymiarowego modelu.

Firma Highcon powstała w 2009 roku i od tego czasu była kluczowym graczem wśród koncernów proponujących rozwiązania związane z cyfrowym cięciem i bigowaniem. Pozwalały one na przykład na wytwarzanie spersonalizowanych kartek, okładek, pudełek czy książek dla dzieci z wycinanymi obrazkami. Przedmioty te zachwycają precyzją na poziomie mistrzów origami. Jak się okazuje, inżynierowie z Izraela mają apetyt na więcej i chcą spróbować szczęścia z zupełnie nową technologią. Shape 3D to maszyna, która pozwoli na wydrukowanie  praktycznych przedmiotów o dużych gabarytach np. mebli. Czego można się po niej spodziewać?

drupa 2

Papierowe krzesła drukowane w 3D? Jak to w ogóle możliwe? Producent, do chwili oficjalnej premiery zaplanowanej na rok 2019, nie chce zdradzać zbyt wielu szczegółów, bo sprzęt wymaga jeszcze szeregu testów i ulepszeń. Film pokazuje jedynie część procesu druku. Zaczynamy od załadowania ryzy papieru, następnie kilka kartek na raz jest cięte laserem (w przypadku MCora był to nóż) w określony kształt. Każdy arkusz stanowi osobną warstwę trójwymiarowego modelu, który można usunąć w całości z platformy roboczej. Uwagę zwraca przede wszystkim (rzekome) tempo powstawania przedmiotów. Niewiadomą są jednak metody: sklejania, prasowania i kompletowania oraz sama specyfikacja techniczna Shape 3D. Warto pamiętać, że video to jedynie wizualizacja, a nie rzeczywiste nagranie.

Pod znakiem zapytania stoi również bezpieczeństwo wycinania kształtów laserem. Jako przykład przywołam rozwiązanie autorstwa Helisys, który podobnie jak MCor i Highcon wykorzystywał w swoich urządzeniach technologię LOM (Laminated Object Manufacturing). Materiałem wyjściowym zamiast papieru była folia. Zdarzyły się przypadki, że paliła się ona w maszynie, być może to przekreśliło jej sukces na rynku. Ostatecznie firmę przejęło Cubic Technologies. Tym bardziej zastanawia mnie, czy i jak opracowano zabezpieczenia chroniące przed ewentualnym pożarem?

Oprócz drukarki 3D do papieru, firma Highcon zaprezentowała na targach instalację autorstwa artystki origami – Wandy Barcelony. Rzeźba została wykonana przy użyciu maszyny do cięcia i bigowania Highcon Euclid i zdobiła sufit budynku targów drupa 2016.

drupa 3Do oficjalnej premiery sprzętu pozostały jeszcze 3 lata. Zbiega się ona z kolejną edycją wydarzenia w Düsseldorfie. Pomysł Izraelczyków pokazuje, że firmy związane z papiernictwem i poligrafią, będą mogły próbować zaistnieć w nowej branży, podobnie jak robią to producenci drukarek do papieru. O ile produkcja dekoracyjnych wydruków 3D może znaleźć odbiorców, tak zapotrzebowanie na papierowe meble stoi moim zdaniem pod znakiem zapytania, podobnie jak trwałość i stabilność ich konstrukcji. Wątpliwości budzą również bezpieczeństwo całego procesu oraz model marketingowy, na jaki ostatecznie zdecyduje się firma.

Źródło: http://www.3ders.org/

Udostępnij.

O autorze

Paulina Winczewska

Germanistka, pasjonatka nawet najdziwniejszych i najtrudniejszych języków obcych oraz podróży i eksperymentów kulinarnych. Tłumaczka, która nie boi się nowych technologii i gadżetów. Wolny czas spędza zazwyczaj na pływalni.