„Skupiamy się na robocie…” – wywiad z Tomaszem Augustyniakiem ze Spectrum Group

0

Spectrum Group to swoisty fenomen w polskiej branży druku 3D. Firma jest znana z produkcji swoich materiałów do druku 3D – Spectrum Filaments, które zapewniły jej dwie nagrody główne w zeszłorocznym plebiscycie branżowym CD3D, dla najlepszego polskiego producenta filamentów i najlepszej nowej polskiej firmy 2015 r. Równocześnie sukcesywnie poszerza obszar swojej działalności – z początkiem roku zajęła się dystrybucją drukarek 3D, a teraz planuje uruchomić dział usług druku 3D. Posiada na wyłączność dystrybucję w Polsce łotewskiego Mass Portal, a od niedawna również 3DGence, którego dystrybucję w kraju dzieli wyłącznie z ABC Data. Nie byłoby może w tym wszystkim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że firma funkcjonuje na rynku zaledwie rok, a jej twórcy i właściciele nie skończyli jeszcze trzydziestu lat…

Spectrum Group jest prowadzone przez Michała Żołądek i Tomasza Augustyniaka. Ma siedzibę w Pęcicach nieopodal Warszawy. Przy ul. Puławskiej 233 w Warszawie otworzyli salon firmowy. Ich filamenty są jedynymi z najpopularniejszych na polskim rynku i stanowią znak rozpoznawczy Spectrum.

Niedawno miałem okazję odwiedzić salon Spectrum Store w Warszawie i porozmawiać ze współwłaścicielem spółki – Tomkiem Augustyniakiem. Pytałem o powód poszerzenia oferty firmy o drukarki 3D, plany związane z rozwojem segmentu filamentów – a przede wszystkim kulisy ich sukcesu?

Spectrum Tomek Augustyniak

Paweł Ślusarczyk (CD3D) i Tomek Augustyniak (Spectrum Group) w siedzibie Spectrum Store w Warszawie

Paweł Ślusarczyk: W bardzo krótkim czasie udało wam się odnieść spory sukces z waszymi filamentami. Zdobyliście nagrody dla najlepszego producenta filamentów w Polsce w 2015 i najlepszej nowej firmy 2015 w plebiscycie CD3D. Tymczasem z początkiem tego roku poszerzyliście działalność o sprzedaż drukarek 3D. Dlaczego? Same filamenty wam nie wystarczają?

Tomasz Augustyniak: Naszą działalność rozpoczęliśmy dokładnie w czerwcu zeszłego roku, tak więc niedługo minie równy rok odkąd nasza firma funkcjonuje na rynku. Oczywiście przygotowania do rozpoczęcia produkcji filamentów zaczęły się dużo wcześniej. Zresztą mieliśmy przyjemność poznać siebie nawzajem jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań, kiedy wszystko było wciąż na etapie projektowania. Jak się okazało z biegiem czasu, nasza koncepcja i strategia okazały się w miarę słuszne, co zaowocowało wyżej wymienionymi nagrodami, o których wspomniałeś. Jest to dla nas oczywiście niezmiernie miłe wyróżnienie, które motywuje do dalszej pracy. Ale wracając do twojego pytania – dlaczego poszerzyliśmy swoją działalność o drukarki 3D? Jest to po prostu kolejny krok w tworzeniu kompleksowej obsługi klienta. Mogę dodać, że w najbliższym czasie wprowadzimy usługę projektowania 3D oraz wydruku 3D niskoseryjnego. Głównym celem jest kompleksowość usług które możemy zaoferować.

PŚ: Czy jeśli chodzi o usługi druku 3D to w dalszym ciągu będziecie się skupiać tylko na technologi FDM?

TA: Tak. Na ten moment tylko i aż FDM.

PŚ: Jakie drukarki 3D posiadacie aktualnie w ofercie?

TA: Zaczynając od tych, na które mamy wyłączność w Polsce to Mass Portal – łotewska drukarka 3D o niesamowitych parametrach i możliwościach. Ponadto 3DGence, dystrybucję którego dzielimy w Polsce z ABC Data. MonkeyFab, 3D Kreator, Ultimaker, Micro 3D oraz pen – 3Doodler.

PŚ: Jak doszło do współpracy z Mass Portal? Kto się odezwał do kogo?

TA: Nawiązaliśmy kontakt przez znajomego kontrahenta z USA. Po wstępnej analizie kosztów związanych z wprowadzeniem urządzenia do dystrybucji oraz przeprowadzeniu testów stwierdziliśmy, że będzie to idealne uzupełnienie naszej oferty. Obszar roboczy jest większy niż standardowy (35 x 35 cm), jedna, dwie lub trzy dysze drukujące, szeroka paleta obsługiwanych materiałów.

Mass Portal Spectrum Store

PŚ: Niedawno byliście z wizytą w Mass Portal – jakie są twoje wrażenie? To duża firma?

TA: Firma profesjonalnie przygotowana do produkcji i sprzedaży drukarek 3D. Z tego co wiem, mają tak wiele bieżących zamówień, że nie nadążają stworzyć własnego showroomu. Praktycznie wszystko co produkują – sprzedają na pniu. Biedacy nie są nawet w stanie wstawić do firmy kilku drukarek 3D na własne potrzeby. Na miejscu pracuje kilkadziesiąt osób – produkcja, dział handlowy, dział kontroli jakości etc. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze spotkania i z tego co zobaczyliśmy w Rydze.

PŚ: Produkcja odbywa się na miejscu?

TA: Tak, cały proces tworzenia maszyn odbywa się w ich siedzibie, w Rydze.

PŚ: A kto dostarcza im filamenty?

TA: Pewnie producent filamentów <śmiech>

PŚ: Nie znasz go przypadkiem?

TA: Po wstępnych rozmowach wiem, że jeśli chodzi o podstawowy materiał PLA, to dostarczają go Chińczycy. W kwestii reszty materiałów – będziemy informować na bieżąco.

SPECTRUM STORE

PŚ: Co się bardziej opłaca: produkcja filamentów czy sprzedaż drukarek 3D?

TA: Sprzedaż drukarek 3D to rozwojowy i interesujący biznes, kolejne wyzwanie. Przede wszystkim każdy z klientów znajduje zupełnie inne zastosowanie danego urządzenia. Często spotykamy się z dosyć zaskakującymi pomysłami? Filament od początku jest fundamentem naszego biznesu i nie chciałbym wikłać się w rozważania, która z dziedzin jest lepsza lub gorsza. Obydwie zasługują na uwagę i do obydwu przykładamy się z jednakowym zaangażowaniem.

PŚ: Macie w ofercie bardzo dużo modeli drukarek 3D – czy to dobry model biznesowy? Nie lepiej skupić się na jednej czy dwóch markach?

TA: Niedługo się to zmieni. Docelowo planujemy skupić się na 2, 3 modelach drukarek 3D. Jesteśmy na etapie modyfikacji obecnej strategii sprzedażowej.

VII Dni Druku 3D 83

PŚ: Jak typujecie drukarkę 3D, którą chcecie mieć w ofercie? Czym się kierujecie przy wyborze?

TA: Standardowo jest to przede wszystkim jakość wydruków jakie można za jej pomocą osiągnąć, następnie łatwość obsługi oraz bezawaryjność. Nie bez znaczenia są też relacje międzyludzkie pomiędzy nami a producentami. Im bardziej prokonsumencka firma, tym łatwiej sprzedać produkt.

PŚ: Mówiąc o ofercie drukarek 3D wymieniłeś ich dość dużo, a nie wymieniłeś Zortraxa?

TA: A powinienem?

PŚ: Nie wiem…? To w sumie najpopularniejsza polska drukarka 3D. Prawie wszyscy mają ją w ofercie?

TA: Nie chcemy powielać pomysłów, które mają inni. Aktualnie wycofujemy Zortraxa z oferty. Jedna drukarka 3D tej firmy będzie stała w showroomie, żeby porównać ją do pozostałych jakie posiadamy w ofercie, ale na tym się kończy nasza przygoda z Zortraxem.

SPECTRUM STORE 04

PŚ: Ostatnie pytanie jeśli chodzi o kwestie drukarek 3D – czy macie plany odnośnie wprowadzenia do oferty kolejnych, nowych modeli urządzeń?

TA: Nawiązując do tego co mówiłem wcześniej, chcielibyśmy skupić się na współpracy z 2-3 producentami drukarek 3D. Nie będziemy poszukiwać nowych marek, chyba że pojawi się coś naprawdę zaskakującego? Póki co nie mamy w planach poszerzania oferty.

PŚ: Wróćmy do kwestii materiałów do druku. Wiem, że wcześniej w ogóle nie zajmowaliście się drukiem 3D, aż nagle i niespodziewanie pojawiliście się w branży z gotowym produktem. Jak to się wszystko zaczęło?

TA: Chyba kojarzysz Leszka Rakowskiego, który prowadzi świetnego bloga Rewolucja3D? Znamy się z Leszkiem od dłuższego czasu i to on zaszczepił w nas zainteresowanie pojęciem druku 3D. Ponadto, posiadaliśmy znajomości z osobami z branży przetwórstwa tworzyw sztucznych, co z kolei skierowało nas w kierunku produkcji i sprzedaży filamentów. Jak zresztą widać – z niezłym skutkiem.

PŚ: Sukces, który osiągnęliście w Polsce jest faktem – tak jak Zortrax jest jedną z najpopularniejszych drukarek 3D w ofercie firm zajmujących się ich sprzedażą, tak Spectrum Filaments jest jednym z najpopularniejszych filamentów. Jak udało się to osiągnąć w tak krótkim czasie?

TA: Odpowiem tak: chociaż branża ciągle rośnie, rynek w Polsce nie jest, aż tak duży jak każdy by sobie tego życzył. Budowanie przedsiębiorstwa wiąże się głównie z rozwijaniem marki, a jest to bez wątpienia długotrwały proces. O ewentualnym sukcesie będziemy mogli mówić za kilka lat, więc byłbym raczej ostrożny z takimi ocenami. Na razie skupiamy się na robocie. Nie chcemy stawiać się na piedestale sukcesu. Wstrzymajmy się, poczekajmy.

Spectrum Filaments

PŚ: OK, ale czy dostrzegasz w ogóle jakąś firmę w Polsce, która miałaby szanse pozbawić was nagrody za filamenty, którą zdobyliście w tym roku?

TA: Każda z firm jest w stanie to zrobić – nagroda jest w zasięgu każdej z firm egzystujących na rynku. Udało nam się zdobyć nagrodę w tym roku, jesteśmy za to bardzo wdzięczni, ale działamy dalej.

PŚ: Wspominałeś o Polsce jako o małym rynku. Czy działacie również za granicą? Czy budujecie jakąś sieć dystrybucji zagranicznej, czy wychodzicie poza Europę?

TA: Tak, można nas spotkać zagranicą i to nie tylko w Europie, chociaż to nasz główny target. Aktualnie wprowadzamy nasz filament do USA, niedługo filamenty będą dostępne w Afryce i Australii, walczymy jeszcze o wprowadzenie ich do Azji. Z racji doskonałej znajomości rynku austriackiego, istnieje prawdopodobieństwo powstania tam oddziału naszej firmy, ale to wciąż temat rozwojowy.

PŚ: Czy posiadacie własną linię do produkcji filamentów w siedzibie swojej firmy?

TA: W siedzibie nie – produkcja odbywa się na południu Polski, w olbrzymiej hali. Nasza linia wygląda troszeczkę jak zabawka przy maszynach, które stoją wokół niej. W siedzibie naszej firmy jest tylko magazyn filamentów.

PŚ: Ta linia jest wasza czy zlecacie produkcję filamentów komuś?

TA: Tak, linia jest nasza. Bez maszyny ciężko byłoby produkować filament ;]

PŚ: Czyli linia jest wasza, a wy po prostu outsourceujecie usługę?

TA: Jeżeli pytasz, czy stoimy przy maszynie i „ciągniemy za nitkę” – nie, robi to za nas technolog.

3dshow00014

PŚ: Na rynku jest mnóstwo materiałów eksploatacyjnych do niskobudżetowych drukarek 3D, ale wszyscy i tak drukują albo z PLA albo z ABS. Czy z perspektywy producenta widzicie sens w produkcji innych, specjalnych materiałów?

TA: Gdy rozmawiamy z zagranicznymi dystrybutorami i resellerami, to co ich najbardziej interesuje to możliwość zakupienia u nas materiałów niestandardowych. Olbrzymim powodzeniem cieszy się nasz filament Stone Age, imitujący kamień. Prym w sprzedaży zdecydowanie wiedzie PLA i ABS. Filamenty specjalne to fantastyczne uzupełnienie oferty. Główne zapytania wiążą się z konkretnym zastosowaniem, np. w przemyśle lotniczym. Bardzo pożądane są włókna węglowe, materiały zmieniające kolor – możliwości jest mnóstwo.

Spectrum 18.06.2015r_2d_0019

PŚ: Jakbyś ocenił trend, pojawiający się wśród producentów drukarek 3D, polegający na zamykaniu filamentów w kardridżach – czy postrzegasz to w kategoriach niebezpieczeństwa dla waszego modelu biznesowego?

TA: Jesteśmy jak najbardziej za kartridżami, jeśli w środku będą nasze materiały <śmiech>

PŚ: Specjalizujecie się w filamentach do niskobudżetowych drukarek 3D typu FDM – czy zastawialiście się nad innymi materiałami eksploatacyjnymi jak żywica lub sproszkowane tworzywa sztuczne?

TA: Jest to temat, który mamy na tapecie.

PŚ: Załóżmy, że jakaś wielka, międzynarodowa korporacja ogłasza wejście w branżę druku 3D z szeroką ofertą materiałów eksploatacyjnych i od razu wstawia je do wszystkich sklepów wielkopowierzchniowych. Z tym, że cena jest dużo niższa niż większości filamentów na rynku – powiedzmy 60 zł za rolkę. Jak to postrzegasz?

TA: Skupiamy się na dostarczeniu kompleksowego produktu dobrej jakości i jesteśmy zdania, że każdy znajdzie swoje miejsce na rynku. Wzrost konkurencyjności nas nie przeraża. Robimy swoją robotę, wykonując ją jak najlepiej potrafimy. Cały czas zdobywamy nowe rynki i to jest nasz cel. To, czy na rynek wejdzie jakiś gigant i zaleje go filamentami ekonomicznymi od nas już nie zależy.

VII-Dni-Druku-3D-85

PŚ: Czy jesteś w stanie zdradzić mi wasze plany na przyszłość? Produkcja i sprzedaż filamentów, czy sprzedaż drukarek 3D? Usługi? Jak widzisz firmę za rok, dwa lata?

TA: Jeśli pytasz o nowinki, to do oferty wprowadzamy obecnie filament o średnicy 2,85 mm. Czynimy to ze względu na fakt, że drukarki 3D Ultimakera zostały wprowadzone do oferty Apple. Średnica ta również współgra z maszynami amerykańskiego dystrybutora naszego filamentu. Wprowadzenie średnicy 2,85 mm w niespełna miesiąc po informacji o Ultimakerze pokazuje jak szybko potrafimy reagować na zmiany rynkowe. Niedługo pokażemy też zupełnie nowy filament przeznaczony dla branży reklamowej. Nie jest też tajemnicą, że rozbudowujemy dział handlowy, więc bardzo mocno będziemy się skupiać na sprzedaży drukarek 3D. Pytałeś jak widzę naszą firmę w perspektywie kilku lat? Chcemy być firmą rozpoznawalną na rynku świadcząc kompleksowe usługi związane z branżą druku 3D – od zakupu drukarki 3D, poprzez materiały eksploatacyjne, aż po końcowe wydruki, które będziemy wykonywać na zlecenie.

PŚ: Macie biuro przy Puławskiej?

TA: Nie, przy puławskiej posiadamy showroom. Biuro i siedziba jest przy ulicy Parkowej, w Pęcicach.

SPECTRUM STORE 05

PŚ: Czy macie plany, aby to jeszcze poszerzać – w Warszawie lub w innym mieście?

TA: Myśleliśmy o tym, ale w tej chwili nie ma takiej potrzeby. Jak wszyscy wiedzą, najbardziej pożądanymi i docenianymi kanałami sprzedaży są kanały internetowe. Showroom ma wizualizować możliwości technologii druku 3D, pokazywać klientowi, co konkretna drukarka 3D jest w stanie zrobić. Każdy może przyjść, dotknąć jej, wykonać wydruk próbny. To dużo zmienia w pojęciu laika, który pierwszy raz się z taką technologią spotyka. W związku z tym, nie planujemy poszerzania naszej sieci, jeśli chodzi o sklepy stacjonarne. Ewentualnie zwiększenie metrażu sklepu, który posiadamy na Puławskiej.

PŚ: Ostatnie pytanie – Rafał Tomasiak 2. maja odebrał flagę Polski od prezydenta Dudy za wybitne zasługi w rozwoju polskiego przedsiębiorstwa zagranicą. Kiedy wy obierzecie swoją flagę?

TA: Wiesz co, wydaje mi się, że prędzej wydrukujemy sobie swoją flagę na Mass Portalu, który posiada możliwość drukowania w dwóch kolorach <śmiech>

PŚ: Dzięki za rozmowę.

TA: Również dziękuję.

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?