Studentki medycyny z Ukrainy drukują w 3D sprzęt ze śmieci, ze względu na drogie i kiepskie modele komercyjne

Każdy, kto miał do czynienia ze specjalistycznym sprzętem medycznym lub edukacyjnym wie, że ceny potrafią zwalić z nóg. A co jeśli jest on nie tylko drogi, ale i niedokładny? Grupa studentek medycyny z Połtawy na Ukrainie uznała, że ma tego dość i wzięła sprawy w swoje ręce. A konkretnie, wzięła butelki PET i drukarkę 3D.

Poznajcie Alium: Anastasia, Olha, Myroslava, Anna i druga Anastasia. To zespół przyszłych lekarek, które w ramach programu UPSHIFT, wspieranego przez UNICEF, postanowiły połączyć medycynę z ekologią. Ich punkt wyjścia? Rosnąca liczba dowodów na to, że mikroplastik, który beztrosko zjadamy i wdychamy, ma całkiem sporo wspólnego z rozwojem wielu chorób. Jak same mówią, „ludzie często tego nie zauważają lub nie zwracają na to uwagi”, aż jest za późno.

Zespół Alium przy pracy

Źródło: https://www.unicef.org/ukraine/en/stories/medical-students-transform-recyclables-anatomical-models

Zaczęło się niewinnie, od kampanii edukacyjnej o segregacji śmieci. Szybko jednak okazało się, że teoria to za mało i trzeba pokazać, że recykling to nie tylko puste hasła. Zespół założył małe laboratorium, zdobył sprzęt i zaczął eksperymentować. Surowiec? Zwykłe butelki PET, zbierane od kolegów w akademiku. Tak, te same, które większość z nas wyrzuca bez zastanowienia.

Drukarka 3D w trakcie drukowania z filamentu PET

Źródło: https://www.unicef.org/ukraine/en/stories/medical-students-transform-recyclables-anatomical-models

I co z tego wyszło? Całkiem sporo. Od części do wirówek laboratoryjnych, przez elementy mikroskopów, po anatomiczne modele kości i bloki do ćwiczeń dla przyszłych stomatologów, na których mogą trenować preparację zębów. Wszystko wydrukowane w technologii addytywnej z przetworzonych odpadów.

Wydrukowane w 3D modele dentystyczne

Źródło: https://www.unicef.org/ukraine/en/stories/medical-students-transform-recyclables-anatomical-models

Po co to wszystko? Bo fabrycznie produkowane modele anatomiczne potrafią kosztować fortunę, szybko się zużywają i, co gorsza, bywają anatomicznym żartem. Rozwiązanie Alium jest tanie, tworzone na zamówienie i przy okazji sprząta trochę plastiku z otoczenia. Zainteresowanie projektem rośnie, a uniwersytet już myśli o tworzeniu stacji segregacji, aby dostarczać materiał do laboratorium.

Oczywiście, nie jest to technologia rodem z filmów science fiction. Laboratorium może drukować tylko z recyklingowanego PET, co wyklucza elementy wymagające odporności na wysoką temperaturę. Rozmiar drukarki ogranicza skalę, więc o drukowaniu ludzkiego szkieletu 1:1 można zapomnieć. A precyzja i trwałość wydruków z recyklingu wciąż ustępuje komercyjnym filamentom. To bardziej partyzantka niż produkcja przemysłowa.

Mimo to, inicjatywa studentek z Połtawy to świetny przykład, jak technologia druku 3D, odrobina sprytu i niechęć do przepłacania mogą prowadzić do realnych zmian. Zamiast czekać, aż ktoś rozwiąże problem, same stały się rozwiązaniem. I to przy użyciu zwykłych śmieci.

Źródło: UNICEF

Przewijanie do góry