To już pewne – Printrbot wycofuje się z drewnianych konstrukcji drukarek 3D

2

Na temat Printrbota, jednej z czołowych firm amerykańskich zajmujących się produkcją drukarek 3D pisałem już niejednokrotnie. Brook Drumm, jeden z pierwszych rekordzistów Kickstartera, na przestrzeni 3 lat rozwinął swoją firmę w jedno z najbardziej rozpoznawalnych przedsiębiorstw w tej branży. Hołdując swoim prostym, pastorskim zasadom, nie stara się na siłę podbić rynku, tylko konsekwentnie realizuje swoją misję dostarczenia użytkownikom prostej i taniej drukarki 3D. Cechą charakterystyczną Printrbota jest drewniana konstrukcja. To ma się wkrótce zmienić – najnowsze wersje drukarek 3D będą wykonane już z metalu.

Źródło: www.printrbot.com

Źródło: www.printrbot.com

Podczas targów 3D Printshow w Londynie, Brook Drumm omawiał cech swojego najnowszego urządzenia – najnowszej wersji Printrbota Plus. Będzie on nie tylko większy, lecz będzie posiadał dwa extrudery. Z uwagi na to, konstrukcja będzie wzbogacona o kilka elementów metalowych w postaci samych extruderów, prętów wzmacniających, czy aluminiowego, podgrzewanego stołu.

Źródło: www.printrbot.com

Źródło: www.printrbot.com

Jednakże te elementy są jedynie preludium do tego, co ma powstać w przyszłości. Kolejne urządzenia z serii mają być wykonane w oparciu o wycinaną laserowo i proszkowaną stalową ramę. Dzięki temu urządzenie ma nabrać dużo większej sztywności i stabilności. Cena za zestaw do samodzielnego montażu ma wynieść 1000$ a za w pełni złożoną drukarkę 3D trzeba będzie zapłacić o 300$ więcej.

Odejście od drewnianych konstrukcji w wykonaniu Printrbota, wieńczy pewną erę w rozwoju drukarek 3D. Brook Drumm jako ostatni z większych firm pozostawał wierny charakterystycznemu, drewnianemu designowi. Zmiana konstrukcji została zapewne wymuszona oczekiwaniami rynkowymi oraz coraz bardziej zwiększającą się konkurencyjnością na rynku.

Źródło: www.printrbot.com

Źródło: www.printrbot.com

Z drugiej jednak strony, Drumm informuje, że tylko w Październiku firma podwoiła ilość zamówień. Ponadto, gdy tylko zostanie wystawiona jakaś partia drukarek 3D na Amazonie, zostają one wyprzedane jeszcze tego samego dnia. Tak więc mimo dość już archaicznego wyglądu i ograniczeń konstrukcyjnych, Printrbot nie może narzekać na brak zainteresowania swoimi produktami.

Źródło: www.fabbaloo.com

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?