Ultimaker wypuszcza dwie nowe drukarki 3D

13

Dziś o godzinie 18:00 czasu Polskiego podczas targów CES w Las Vegas miała miejsce premiera dwóch urządzeń od Ultimakera: Ultimaker 2+ i Ultimaker 2 Extended+.

CES to jedna z najbardziej liczących się imprez z zakresu technologii konsumenckiej na świecie. W 2015 roku zebrała ponad 170 tys. uczestników z całego świata na ponad 2,2 milionach metrów kwadratowych powierzchni wystawowej. Nic więc dziwnego, że Ultimaker wstrzymywał się z informacją aż do oficjalnej premiery. Do godziny 18:00 nieczynna była strona producenta „Mlecznego MakerBota”. Podczas targów prezes Jos Burger zaprezentował również wizję rynku druku 3D w 2016 roku oraz roli jaką odegra na nim Ultimaker.

Zaprezentowane nowe drukarki 3D, jak sama nazwa wskazuje są po prostu starymi Ultimaker’ami Dwa z nowym Plusem. Czyli po opadnięciu emocji związanych z szumną zapowiedzią patrzymy cóż owy Plus oznacza.

Ultimaker 2+ Detail #1

Olsson Block included

Do bazowej wersji Ultimaker 2 oraz Ultimaker 2 Extended wdrożono system łatwo wymiennych i mniej zapychających się od oryginalnych głowic. Jest to projekt Andersa Olssena, czyli członka rozbudowanej i wdzięcznej społeczności Ultimaker’a, mocno wspieranej przez tego producenta (i vice versa).  System ten przewiduje dopasowanie średnicy głowicy drukującej do różnych wysokości warstwy. I tak dostajemy zestaw głowic znany z zaprezentowanego już wcześniej światu Olsson Block: 0.25,  0.4, 0.6 i 0.8 mm. Tym samym przyśpieszyła też prędkość druku 3D przy wymianie na głowicę o większej średnicy, odpowiednio: 8, 16, 23, 24 mm3/sek. Jednocześnie zwiększyły się  dostępne wysokość pojedynczej warstwy, aż do 600 mikronów. Kolejną istotną zmianą jest zmniejszenie czasu potrzebnego do nagrzania głowic, który teraz wynosi około 1 minuty, do poprzednich 2, co daje nam wzrost efektywności o 50 proc.

porównanie_ultimaker2+

Lepiej dopasowany podajnik

Ultimaker podaje, że ulepszony został także podajnik filamentu – umieszczony z tyłu drukarki 3D (Bowden). Ma być lepiej dopasowany, dzięki czemu usprawni proces druku 3D poprzez lepszą kontrolę podawania filamentu, szczególnie innego niż standardowe PLA czy ABS.

Ultimaker 2+ Detail #2

System chłodzenia

Usprawniono funkcjonowanie systemu chłodzenia poprzez zastosowanie lekko innej konstrukcji niż w oryginalnych „Dwójkach”. Pozwoliło to na skierowanie dokładnie takiego samego strumienia powietrza z obu stron głowicy. Powietrze płynie też idealnie pod głowią, co ma dać fenomenalny efekt w postaci super gładkiej powierzchni wydruków. Pomoże to również zapewne z wszelkimi podwieszeniami i wysokimi kątami nachylenia.

Ultimaker 2+ Detail #3

Jesteśmy podekscytowani wypuszczeniem dwóch nowych drukarek 3D podczas tegorocznych targów CES. Ultimaker 2+ oraz Ultimaker 2 Extended+ są wynikiem niezliczonych konsultacji i współpracy z naszą społecznością oraz ich opiniami zwrotnymi. Kluczowe ulepszenia w obu drukarkach bazują na tym, czego nasi klienci oczekują od drukarek 3D

Jos Burger, Ultimaker CEO

Nazywanie Ultimaker 2+ i Ultimaker 2 Extended+ nowymi drukarkami 3D jest stwierdzeniem mocno na wyrost. Wymienione wyżej 3 punktu to kosmetyczna zmiana w porównaniu ze stworzeniem faktycznie nowego produktu. W przeciwieństwie do napuszonego marketingu idącego w parze z „premierą”, choć nazwa urządzeń jest wyważona. Plus to bardzo trafne określenie na owe ulepszenia. W ofercie producenta znajdziemy zatem Ultimaker 2+ oraz Ultimaker 2 Extended+, przy czym oba modele zastąpiły swoje oryginalne wersje, a nie stały się nowym produktem. Punktualnie o godzinie 18:00 naszego czasu drukarki 3D pojawiły się również w ofercie naszych rodzimych resellerów Ultimaker’a (np. iGo3D, get3D). Ceny nie zmieniya się w porównaniu do wersji bez „+”.

Ultimaker 2+ Detail #4

Co jednak sądzić o ulepszeniu Ultimaker’ów? Bez wątpienia wdrożone usprawnienia są godne uwagi i na pewno wspomogą efektywność i jakość druku 3D prezentowaną przez „mlecznego brata MakerBota”, a system chłodzenia w końcu pozwoli urządzeniu lepiej radzić sobie z wymagającymi podwieszeniami. Na plus zaliczył bym również nie podniesienie ceny – w istocie Ultimaker dalej podążą swoją ścieżką polityki prokonsumenckiej. Z drugiej strony jest to ruch będący swojego rodzaju zasłoną dymną pozwalającą pochwalić się jakimkolwiek działaniem w 2016 roku. Nie bez przyczyny też nazywam Ultimaker’a „mlecznym bratem MakerBota”. Po pierwsze przez wzgląd na ich wspólną historię powstania, która de facto ukształtowała rynek niskobudżetowego druku 3D w znanym nam wymiarze. Po drugie, na bliźniaczy ruch w chwilę po premierze urządzeń 5 generacji MakerBot’a (Ultimaker Extended, Go). Teraz natomiast przez ciemne zaułki Brooklynu przetacza się ciche echo planowego od pewnego czasu odświeżenia/ulepszenia piątej generacji dzieci Bre Pettisa, w miejsce kolejnego pokolenia.

Źródło: www.ultimaker.com
Zdjęcia: materiały prasowe Ultimaker

Udostępnij.

O autorze

Karol Krawczyński

W branży druku 3D działający od 2013 roku. Jego przygoda zaczęła się od FDM, a następnie rozwinęła w stronę profesjonalnych i przemysłowych rozwiązań z firmą Solveere. Autor blisko setki artykułów na CD3D, prowadził dział Rynki Finansowe w Gazecie Finansowej oraz magazyn Business Coaching. Pasjonuje się szermierką i fantastyką - obiema w szerokim ujęciu.