Utwór tygodnia: Crowbar – „Nothing”

0

Jeżeli zastanawialiście się kiedykolwiek jak może czuć się asfalt, po którym przejeżdża walec lub czego doświadcza ryza papieru ściskana przez drukarską prasę, dziś macie jedyną w swoim okazję spróbować to sprawdzić. Nasz utwór tygodnia waży kilkadziesiąt ton i miażdży słuchacza ciężarem gitarowego brzmienia. Oto mistrzowie ultra ciężkiego grania, pochodzący z serca Nowego Orleanu – Crowbar. Dowodzeni od początku swojego istnienia przez wielce niedocenionego arcymistrza riffów – Kirka Windsteina, stanowią klasę sami dla siebie. Dla ich charakterystycznej muzyki ukuto nawet oddzielny termin „slow motion metal„. Przed wami najcięższy z najcięższych – utwór „Nothing” z płyty „Broken glass” z 1996 roku.

Crowbar

Crowbar powstał w roku 1989 na gruzach kilku zespołów hard-corowych. Od samego początku był bardzo mocno związany ze sceną Nowego Orleanu, gdzie członkowie zespołu bardzo dobrze poznali się z Philem Anselmo, wokalistą legendarnej Pantery i wielu późniejszych, świetnych projektów. Ta przyjaźń miała wielki wpływ na losy Crowbar, ponieważ Anselmo nie tylko zajmował się produkcją kilku płyt zespołu, ale również bardzo mocno go promował, mając m.in. koszulkę z jego logo na video do utworu „I`m broken” z płyty „Far Beyond Driven„.

Zespół od samego początku charakteryzował się ekstremalnie ciężkim brzmieniem, łącząc elementy muzyki hard-corowej i doom metalu, tworząc w konsekwencji wspólnie z takimi kapelami jak Eyehategod i Acid Bath nowy styl muzyczny o nazwie sludge metalu. Choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę, slugde metal był jednym z głównych źródeł inspiracji dla Alice in Chains nagrywających swój przełomowy album „Dirt” z 1992 roku. Muzyka Crowbar była z jednej strony surowa i bezpośrednia, z drugiej wypełniona niesamowitymi, sabbathowymi riffami Windsteina, który do perfekcji opracował sposób tworzenia ultra wolnych i depresyjnych motywów.

Na przestrzeni lat Crowbar wydał 9 płyt, jednakże tylko 2 z nich ukazały się po 2001 roku. Powodem tego stanu rzeczy było zaangażowanie się Windsteina w poboczny początkowo projekt Phila Anselmo – Down, który z czasem stał się jednym z najważniejszych zespołów sceny metalowej. Mimo to w obliczu zbliżającej się w przyszłym roku 25-letniej rocznicy istnienia swojego macierzystego zespołu, Kirk podjął trudną decyzję o opuszczeniu Down i reaktywacji zapomnianego nieco Crowbar. Według ostatnich doniesień planuje nagrywanie nowej płyty oraz szereg koncertów na całym świecie w przyszłym roku.

Do tego czasu zapraszam do przesłuchania „Nothing„, arcydzieła sludge metalu i najcięższej rzeczy jakiej w życiu wysłuchaliście…

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

Rozmowa
z Cedrykiem
?