Pandemia COVID-19 sprawiła, że wiele szpitali zostało postawionych w sytuacji niebezpieczeństwa wyczerpania środków ochrony osobistej. Z pomocą ruszyła branża druku 3D, która podjęła się produkcji m.in. przyłbic. Jak się okazało, wytworzone obiekty z powodzeniem odgrywały swoją rolę i szybko zaczęły zmniejszać ogólny deficyt zastępszczych środków ochrony osobistej.

General Motors, amerykański gigant motoryzacyjny, już od 1989 roku wykorzystuje technologię przyrostową do prototypowania samochodów. Firma zainstalowała 17 systemów Stratasys klasy produkcyjnej FDM i pod koniec 2019 roku postanowiła dostosować wiele swoich linii produkcyjnych do szybszego i bardziej wydajnego wytwarzania oprzyrządowania.

W czasie trwania pierwszego etapu obecnej pandemii koronawirusa w Stanach Zjednoczonych, General Motors został zaangażowany przez Amerykański Departament Zdrowia i Usług Społecznych do produkcji 30 000 respiratorów w celu uzupełnienia krajowych zasobów. Rząd oczekuje dostarczenia przez General Motors gotowych produktów do końca sierpnia.

Gdyby w procesie produkcji respiratorów nie zastała zastosowana technologia addytywna, przedsiębiorstwo fizycznie nie byłoby w stanie zareagować w tej sytuacji tak szybko, jak to miało miejsce teraz. Inwestowanie w szkolenia personelu w zakresie druku 3D, a także zadbanie o odpowiednie przygotowanie zakładów wytwarzania przyrostowego pozwoliło na błyskawiczne ruszenie z produkcją.

General Motors w ramach walki z pandemią COVID-19 podjęło się inżynierii wstecznej części do osprzętu od oryginalnego producenta respiratorów. Jest to proces badania produktu, mający na celu określenie technologii działania oraz kosztów wykonania.

Firma podkreśla, że wytwarzane przez nich oprzyrządowanie respiratorów służących w intensywnej terapii pochodzi wyłącznie z produkcji 3D opartej na własnych systemach Stratasys FDM przy wsparciu Stratasys Direct Manufacturing.

Ron Daul, dyrektor General Motors ds. wytwarzania przyrostowego, mówi o niezaprzeczalnym fakcie uelastycznienia łańcucha firmy dzięki wykorzystaniu w procesie produkcyjnym druku 3D. Ponad 700 pracowników zostało przeszkolonych w zakresie używania tej technologii. Wytwarzanie produktów, narzędzi czy pomocy montażowych jest obecnie coraz wydajniejsze.

Rich Garrity, prezes Stratasys Americas, dodaje, że linie produkcyjne przez wykorzystywanie technologii addytywnej stały się zdecydowanie tańsze, a same produkty są opracowywane w istotnie krótszym czasie. Twierdzi, że przyszłość przemysłu motoryzacyjnego będzie opierała się coraz częściej na druku 3D.

Źródło: 3dprintingmedia.network, tctmagazine.com

Magdalena Kordek
Specjalizuje się w innowacyjnych zastosowaniach druku 3D oraz pozostałymi technologiami wytwórczymi wykorzystywanymi w nowoczesnej medycynie.

    Brak możliwości dodawania komenarzy

    Może cię również zainteresować