Boeing i Oerlikon dopracują technologię druku tytanowych części do samolotów

0

Boeing rozpoczął pięcioletnią współpracę ze szwajcarską grupą technologiczną Oerlikon w celu opracowania standardów dla materiałów i technik stosowanych w druku przestrzennym metalami. Pierwszym zadaniem ma być opracowanie przemysłowych metod wytwarzania przyrostowego części tytanowych do zastosowań w lotnictwie.

Boeing, będąc największym na świecie przedsiębiorstwem działającym w branży lotniczej i kosmonautycznej, nie może pozostawać obojętny wobec rozwoju technologii druku przestrzennego. Już od 1997 firma prowadzi badania nad zastosowaniem technik przyrostowych w swoich projektach. Obecnie wykorzystywane konstrukcje Boeinga (wliczają się w to samoloty pasażerskie, wojskowe i różne konstrukcje kosmiczne) wykorzystują ok. 50 000 elementów wytworzonych przez drukarki 3D.

W 2017 roku FAA (Federalna Administracja Lotnictwa) dopuściła wydrukowane przez współpracującą z Boeingiem firmę Norsk Titanum elementy tytanowe do wykorzystania w samolocie pasażerskim, a tym samym Boeing 787 Dreamliner stał się pierwszym samolotem pasażerskim z drukowanymi z tytanu częściami.

Boeing zainteresowany jest dalszym rozwojem technologii druku z metalu, o czym świadczy nawiązana właśnie współpraca z Oerlikonem. Nowy partner zajmuje się m.in. technologiami modyfikacji powierzchni, systemami do produkcji włókien syntetycznych czy przekładniami mechanicznymi. Działalność szwajcarskiej firmy obejmuje także technologie przyrostowe w bardzo szerokim zakresie – od wytwarzania proszków metalicznych po końcową obróbkę wydruków i kontrolę jakości. Oerlikon współpracuje też z wieloma światowymi firmami rozwijającymi druk 3D.

Niewątpliwie obu firmom nie brakuje kompetencji do zrealizowania głównego celu wspólnego projektu, czyli dostosowania metod druku przestrzennego metali do przemysłowej produkcji części lotniczych. Boeing i Oerlikon mają pracować wspólnie nad opracowaniem standardów dla całego procesu – od etapu przygotowania proszku metalicznego aż po finalny produkt. Ich przedstawiciele liczą, że technologie przyrostowe pozwolą na szybsze i tańsze wytwarzanie najlepszej jakości tytanowych elementów.

Na początek Boeing i Oerlikon podejmą się oceny tytanowych elementów wytwarzanych przez różnych producentów metodą spiekania lub stapiania proszku w złożu. Efektem będzie wyłonienie materiałów i technologii pozwalających na otrzymanie elementów zgodnych z wymaganiami FAA. Dalszy rozwój wybranych metod pozwoli na ich szersze wykorzystanie w przemyśle lotniczym i kosmicznym.

źródła: www.oerlikon.com, www.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Wojtek Lipiński

Chemik (organik) z zawodu i z zamiłowania, student Politechniki Łódzkiej. Entuzjasta klasycznej motoryzacji, nauki i techniki.