Jednym z mankamentów drukarek 3D na jaki zwracają użytkownicy profesjonalnych frezarek CNC, jest ograniczenie tych urządzeń do trzech osi. Coś co z punktu widzenia użytkownika obeznanego wyłącznie z drukarkami 3D wydaje się być oczywiste, dla profesjonalistów przyzwyczajonych do pracy z maszynami frezującymi np. w pięciu osiach jest dość dużym mankamentem. Nie oznacza to bynajmniej, że wieloosiowe drukarki 3D nie istnieją – mają one jednak charakter jednostkowy i są stosowane przez pojedyncze osoby na poczet konkretnych projektów. Tak naprawdę, wszystko co trzeba zrobić to zamocować głowicę drukującą na ramieniu robota i… posiadać oprogramowanie, które to wszystko obsłuży.

Pochodzący z Doliny Krzemowej start-up Arevo Labs, postanowił dołożyć swoją cegiełkę do kwestii drukowania 3D w wielu osiach tworząc platformę o nazwie RAM – “Robot-based Additive Manufacturing” (tworzenie przyrostowe w oparciu o ramię robota). Platforma jest oparta o sześcioosiowego robota IRB 120 produkcji koncernu ABB wyposażonego w głowicę drukującą z termoplastów w technologii FDM oraz autorskie oprogramowanie sterujące Arevo. Dzięki temu, urządzenie może drukować obiekty praktycznie na dowolnej powierzchni, dopasowując równocześnie poziom ekstruzji materiału do drukowanej ścieżki. Co więcej, platforma jest w pełni skalowalna – zaprezentowany prototyp jest oparty o najmniejszego robota w ofercie ABB, jednakże może być zainstalowany na dużo większych ramionach.

Platforma RAM drukuje na stole roboczym drukarki 3D poruszającym się w kinematyce kartezjańskiej, jednakże dzięki ramieniu robota IRB 120 wynosi ją na zupełnie inny poziom. Kluczowe w całym projekcie jest oprogramowanie autorstwa Arevo, które konwertuje model 3D w drukowane ścieżki ekstrudowanego materiału, nakładanego w sześciu osiach. Dodatkowo program używa tzw. “precyzyjnego symulatora kinetycznego“, który sprawdza i optymalizuje model pod kątem druku 3D. Całość jest spięta z oprogramowaniem sterującym ramieniem robota RobotStudio autorstwa ABB.

Jak widać na powyższym filmie, używanie tego typu rozwiązania otwiera przed użytkownikami szereg nowych możliwości – jak chociażby nadrukowywanie elementów na istniejące powierzchnie. Arevo Labs rozwija swoją platformę we współpracy z ABB, zatem nie powinniśmy się zdziwić, jeśli koncept tej maszyny już w niedalekiej przyszłości zacznie być wykorzystywany na dużo większą skalę. Warto wspomnieć też, że Arevo oprócz prac nad tą innowacyjną drukarką 3D oraz własnym oprogramowaniem, wprowadza na rynek również szereg specjalistycznych filamentów. Ma w swojej ofercie m.in. filamenty z domieszką włókna węglowego (PAEK i PEEK) czy szklanego (PARA).

Źródło: www.3dprintingindustry.comwww.arevolabs.com

Paweł Ślusarczyk
Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. Posiada 15-letnie doświadczenie w biznesie. Jeden z głównych animatorów polskiej branży druku 3D, związany z nią od stycznia 2013 roku. Twórca Centrum Druku 3D - trzeciego najdłużej działającego medium poświęconego technologiom przyrostowym w Europie.

12 Komentarze

  1. Zawsze się dziwiłem, że nikt jeszcze czegoś takiego nie przedstawił. Oczywiście chodzi o koszty, ale nawet z prototypami się nie spotkałem. Użycie pełnoprawnego robota, to może trochę przesada. Nawet jeżeli jest najmniejszy w ofercie, to jest jak strzelanie z artylerii przeciwlotniczej do komara. Ciekawe czy dałoby się zaprojektować prostsze ramię, które mogłoby służyć za podstawę do drukarki 3D, frezarki 6-osiowej, grawerki laserowej, urządzenia do skanowania/pomiaru i co tylko jeszcze przyjdzie do głowy. Cena na pewno byłaby wyższa od każdego z urządzenia osobna, ale jakby policzyć, że zastąpi 2, albo więcej, to może byłaby atrakcyjna.

  2. A mnie zawsze zastanawiało, odkąd ujrzałam na własne oczy drukarke 3d, dlaczego każda drukarka ma ograniczone pole robocze? Czy może mi to ktoś łopatologicznie wyjaśnić?
    Czy tak trudno byłoby zrobić takie ramie, żeby drukowało w trzech osiach ale żebym mogła sobie np. na stole drukować? Dlaczego wszystkie drukarki to zamknięta przestrzeń? Chodzi o elektronikę czy o co?

    1. Chodzi o to, że jak ktoś przez nieuwagę “kopnie” stół, to po robocie 😉
      Pomysł z doodlerem, jak najbardziej!

      1. Ok, ale zwykły blat, o dowolnych wymiarach mogę np. mieć go przytwierdzonego do ściany i ramie drukujące też więc to już jakieś rozwiązanie stabilizacji…. a ciągle jak czytam o jakiejś drkarce to jest zachwalane jaki to niesamowicie wielkie pole robocze posiada…a to tylko zaledwie np. 200x200x200 mm.
        Drukarka drukująca dom raczej nie posiada blatu 😉
        Nie wiem czy moja cierpliwość zniosłaby 3doodler a.. :p

        1. Warunki jakie musi spełnić powierzchnia żeby wydruk był dobrej jakości: podgrzewane pole robocze, stół czystszy niż u Durczoka oraz idealnie prosty, najlepiej pokryty demafixem, … Nie można drukować wszędzie, no chyba że budujemy dom z tymże w tym przypadku precyzja nie jest aż tak bardzo wymagana 🙂

          1. Poszłabym na konsultacje, odnośnie czystości stołu, do Durczoka ale się go boję… 😉

  3. To jest właśnie kolejny etap rozwoju FDMów, czekałem aż w końcu to zobaczę na własne oczy 🙂

  4. Generalnie coś podobnego – tylko dużo bardziej zaawansowanego opisywałem ponad rok temu: https://centrumdruku3d.pl/krok-w-kierunku-przyszlosci-hybryda-frezarki-cnc-i-drukarki-3d-do-metalu/

  5. No i żem znalazła 😉
    http://makerarm.com/

    1. Zabawka do której i tak trzeba znaleźć pole robocze 🙂 Przy obecnych konstrukcjach po prostu masz je dołączone do zestawu, to na prawdę nic złego 🙂

      1. Ale ogranicza…

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może cię również zainteresować