Dwie duże drukarki 3D z Kickstartera – 3D Monstr i BI V2.0 Delta

5

Koniec roku przyniósł nam dwie kampanie Kickstarterowe w postaci nowych drukarek 3D i w obydwu przypadkach mamy do czynienia z naprawdę dużymi konstrukcjami. Pierwsza z nich – 3D Monstr w swojej najwyższej konfiguracji jest wyposażona w stół roboczy o budzących respekt wymiarach 61 x 61 x 61 cm. Druga – samoreplikująca się i wyjątkowo dokładna delta BI V2.0 może wydrukować obiekt o maksymalnych wymiarach 30 (średnica) x 30 cm (wysokość). Ich twórcy ubiegają się o dość niskie kwoty i jest raczej pewne, że zdobędą dofinansowanie. Mimo to wciąż nie wiem po co komuś konstrukcje o tak dużych – otwartych, obszarach roboczych…?

duże drukarki 3D main

Zacznijmy od maszyn, ponieważ przy tych gabarytach, trudno nazwać te drukarki 3D urządzeniami… 3D Monstr jest wykonana z aluminium o wysokiej jakości i wytrzymałości (stół wykonany z aluminium stosowanym w lotnictwie). Może być wyposażona w 4 niezależne głowice, które posiadają własne kontrolery temperatury. Extrudery zostały zaprojektowane specjalnie pod tą konstrukcję i według zapewnień twórców drukarki 3D są o połowę lżejsze od większości extruderów dostępnych na rynku. Co więcej – 3D Monstr można złożyć (czy raczej rozłożyć) dzięki czemu jest ona łatwa w transporcie. Nie wiem na ile jest to faktycznie użyteczna funkcjonalność, biorąc pod uwagę wagę maszyny – w najlżejszej konfiguracji waży ona 35 kg a w najcięższej aż 68 kg.

duże drukarki 3D 03

Źródło: www.kickstarter.com

3D Monstr występuje w trzech wariantach, zróżnicowanych pod względem dostępnego obszaru roboczego i ceny:

  • wariant 1 – T Rex 12 – 30,5 x 30,5 x 30,5 cm – 2499 $ (ok. 8000 PLN)
  • wariant 2 – T Rex 18 – 45,5 x 45,5 x 45,5 cm – 3499 $ (ok. 11200 PLN)
  • wariant 3 – T Rex 24 – 61 x 61 x 61 cm – 4499 $ – (ok. 14850 PLN)

W każdym powyższym przypadku do ceny należy doliczyć koszt transportu z USA, podatki i cło. Każdy z wariantów dotyczy wersji podstawowej (BASIC) wyposażonej w 2 extrudery. Pełne wersje z 4 extruderami są o 500 $ droższe.

Źródło: www.kickstarter.com

Źródło: www.kickstarter.com

Producent gwarantuje wysoką precyzję realizowanych wydruków, stabilność i wytrzymałość konstrukcji oraz… rozwiązanie problemu kalibracji. Osie X i Y są skalibrowane „na stałe” dzięki użyciu gwintów tocznych. Kalibracja osi Z ma polegać na umiejscowieniu jej w punkcie HOME i opuszczenie każdego z extruderów na szybę pokrywająca stół roboczy. Czy to faktycznie wystarczy i czy rozwiązuje postawiony problem? Nie podejmuję się oceniać…

Źródło: www.kickstarter.com

Źródło: www.kickstarter.com

Druga z drukarek 3D – BI V2.0 Delta, prezentuje zupełnie inne podejście do tematu. Tutaj jej twórca za cel postawił sobie łatwość z jaką jego maszyna może być replikowana. Zatem zamiast kilogramów aluminium – solidna metalowa rama oraz mnóstwo plastikowych elementów wykończeniowych. Drukarka 3D jest wg zapewnień konstruktora niezwykle precyzyjna, co zapewnić ma m.in. auto poziomująca sonda, która mierzy wysokość stołu roboczego w różnych punktach i automatycznie dopasowuje wysokość głowicy w danym położeniu. Dzięki temu wysokość warstwy ma być cały czas taka sama na pełnej wysokości nawet największego możliwego wydruku.

duże drukarki 3D 01

Źródło: www.kickstarter.com

Bo kolejną cechą BI V2.0 są wymiary obszaru roboczego. Wynosi on aż 30 x 30 cm – niewiele gdy porównać to do opisywanej powyżej 3D Monstr(um), ale całkiem sporo biorąc pod uwagę większość drukarek 3D dostępnych na rynku. Drukarkę 3D można zamówić na Kickstarterze już za 471 € (ok. 2000 PLN) choć docelowo będzie kosztować kilkaset złotych drożej.

Źródło: www.kickstarter.com

Źródło: www.kickstarter.com

Jak wspomniałem na początku artykułu, mimo że obydwie kampanie rozpoczęły się zaledwie kilka dni temu, jest raczej pewnym, iż zdobędą wymagane minimum dofinansowania. 3D Monstr zebrał połowę, a BI V2.0 do osiągnięcia celu brakuje zaledwie 3300 dolarów kanadyjskich. I jest to coś co w sumie mnie dość dziwi, ponieważ nie bardzo potrafię zrozumieć fascynację ludzi dużymi, choć niskobudżetowymi drukarkami 3D…? Ich kluczowym problemem jest jakość osiąganego wydruku oraz czas produkcji modelu. Jeśli chodzi o jakość, to wszystko rozbija się o kurczliwość materiału.

W profesjonalnych maszynach rozwiązuje się to za pomocą zamkniętej komory roboczej i kontroli temperatury w jej wnętrzu co sprawia, że ABS (lub inny tego typu materiał) stygnie w sposób równomierny i kontrolowany, a jego skurcz ma charakter minimalny. Gdy komory nie ma, temperatura stygnięcia zależy od warunków jakie są w pomieszczeniu. Zwykle gdy drukuje się obiekt z ABS stosuje się jakiś nawiew, co jest niestety dość chałupniczą metodą. Skurcz materiału jest tym większy im większy jest drukowany model, zatem można zapomnieć o jakiejkolwiek precyzji.

Jeśli chodzi o czas druku 3D, to w momencie gdy bierzemy pod uwagę wydruki liczące więcej niż 30 cm w dwóch osiach, przestajemy myśleć o godzinach a zaczynamy o dniach. Pamiętacie głowę Admina z RepRapForum…?

Kielce_07_06_2013_11

Drukowała się ok. 37 godzin – oczywiście nie non-stop. Wydruk liczył mniej niż 30 cm na wysokość – jak długo będzie trwał wydruk 2 razy większy? Kto będzie go pilnował? Co jeśli po wydrukowaniu 2/3 coś się popsuje? W końcu – komu potrzebne są tak duże wydruki na które czeka się ponad tydzień czasu…? Czy w dalszym ciągu rozmawiamy o „szybkim” prototypowaniu?

Podsumowując, obydwie drukarki 3D możemy potraktować jako luźne ciekawostki, gdyż żadna z nich nie podbije świata, wątpliwe również aby ich całkowita sprzedaż podwoiła wynik jaki osiągną na Kickstarterze. Myślę, że nie bez powodu ich twórcy ustawili tak niski próg sukcesu projektu: 35000 $ dla 3D Monstr i 30000$ CAD dla BI V2.0.

Źródło: www.3ders.orgwww.3ders.org

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.