Nowy Porządek Świata

15

Niczym Piotr Ożański – oryginalny człowiek z marmuru, wyrobiliśmy przez weekend z Bogusławem 802% normy i skończyliśmy… Oto Nowa Jakość, Nowa Nadzieja i Nowy Porządek Świata – oto Nowe CD3D. Choć pot strumieniami zalewał nam oczy, a palce dłoni paliły od uderzania w klawisze klawiatury notebooków, nie ustawaliśmy w pracy dążąc za wszelką cenę do oddania naszym czytelnikom czegoś wspaniałego… czegoś pięknego i unikalnego… Od dziś wchodzimy na zupełnie nowy poziom jakościowy, podnosząc poprzeczkę jeszcze wyżej niż poprzednio. Nadchodzi nowe, nadchodzi lepsze.

Tak się jakoś to wszystko układa, że większość kluczowych zmian jakie zachodzą w naszym serwisie przypada na okrągłą liczbę artykułów. I tak dzisiejszy tekst jest siedemsetnym jaki został opublikowany na CD3D. Choć gdy rok temu publikowałem pierwszą pięćdziesiątkę po cichu liczyłem na tego typu sukces, nie spodziewałem się, że nastąpi on tak szybko? Wiele osób prowadzących podobne serwisy z którymi startowałem, odpadła gdzieś po drodze, a ci którzy pozostali publikują sporadycznie lub wcale…

Dlatego aby móc się rozwijać dalej od pewnego czasu zaczęliśmy pozycjonować się i porównywać względem zupełnie innych mediów. Na początku były to blogi technologiczne pokroju Antyweba i Spider`s Weba, dziś są to przede wszystkim serwisy zagraniczne. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że koncentrując się wyłącznie na rynku lokalnym prędzej czy później – wraz ze wzrostem zainteresowania tematem druku 3D przez media mainstreamowe, Centrum Druku 3D będzie stopniowo marginalizowane nigdy nie wznosząc się na pełny pułap swoich możliwości.

Dziś jesteśmy jednym z głównych ośrodków informacji i wiedzy na temat druku 3D w polskim internecie. Jest to spowodowane dwoma czynnikami – po pierwsze tego typu serwisów jest bardzo mało, po drugie, mainstreamowe media zajmują się tą tematyką od wielkiego święta nie zgłębiając zanadto istoty poruszanego problemu. Nie mniej jednak gdy druk 3D zacznie generować większe zainteresowanie – i co za tym idzie, większą klikalność, każda licząca się redakcja technologiczna, czy to w Onecie, Gazecie.pl, czy wspomnianych Antywebach i Spider`s Webach zatrudni redaktorów specjalizujących się tyko w tym zagadnieniu. Wtedy nastąpi naturalny odpływ czytelników, zwabionych w gruncie rzeczy dokładnie tymi samymi treściami co u nas, ale otoczonymi szeregiem artykułów o zupełnie innej, choć pokrewnej tematyce. Tak jak na CD3D będzie można poczytać wyłącznie o druku 3D, tak na pozostałych serwisach technologicznych będzie można czytać o wszystkim – także o druku 3D.

Jest to naturalna kolej rzeczy i nie ma się na to co obrażać. Duży kapitał zawsze wygrywa z małym, szeroka oferta zawsze wygrywa ze specjalistyczną i wąsko wyprofilowaną, a mainstream zawsze wygrywa z undergroundem.

Chyba, że zawczasu uczyni się coś, czego żadne z w/w mediów nigdy nie osiągnie – wyjdzie się ze swoją ofertą zagranicę.

Każdy kraj ma swój Onet.pl, Gazetę.pl, czy kilkanaście blogów technologicznych o wszystkim i o niczym. Serwisów poświęconych technologii druku 3D jest bez porównania mniej i większość z nich ma jakiś mniejszy czy większy handicap. Choć nie będzie to proste, dołączenie do czołówki wydaje się być w zasięgu ręki – a z pewnością jest warte spróbowania. Jeżeli się to powiedzie, nie straszna nam będzie lokalna konkurencja, bez względu na to jaka by ona nie była i jakim kapitałem by nie dysponowała. Będziemy mieli bowiem coś, co z natury rzeczy będzie poza ich zasięgiem – czytelnika międzynarodowego.

Jest to również jedyna w swoim rodzaju okazja dla rodzimej branży druku 3D. Uruchamiamy nowy dział w postaci BAZY FIRM, gdzie zamierzamy prezentować sylwetki firm tworzących rynek druku 3D w Polsce. W momencie gdy wyjdziemy na świat i zdobędziemy tam stałych czytelników, odbije się to z korzyścią dla tych, którzy skorzystają z naszej oferty, gdyż będą mogli prezentować swoje produkty i usługi również na zagranicznych rynkach.

Podsumowując, mamy nadzieję, że nowa odsłona serwisu Wam się spodoba. Nie wszystko jeszcze działa jak trzeba, forum jest w powijakach, nie wszystkie grafiki zostały poprawione i nadgrane, ale będziemy starali się na bieżąco to wszystko aktualizować. Przez pierwszych kilkadziesiąt godzin mogą pojawić się ewentualne problemy z wyświetlaniem lub ładowaniem strony – serwis jest nowy, więc nasz system do optymalizacji ruchu musi go sobie zcache`ować co może być chwilami dość kłopotliwe dla serwera. Dlatego proszę o cierpliwość i wyrozumiałość.

Zachęcam też do dzielenia się uwagami na temat wszystkiego co jest związane z serwisem i wymaga waszym zdaniem poprawy lub zmiany. Jeżeli będzie to możliwe, będziemy starali się dopasowywać CD3D maksymalnie do Waszych oczekiwań i potrzeb.

Ponieważ – choć co prawda to my tworzymy ten serwis – to Wy go czytacie…

Grafika: [1]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Druk3.de

    Gratuluje, całkiem dobrze to wygląda

  • BlazakoV

    Wyglada fajnie, tylko poki co nie moge polapac sie w newsach – nie ma juz jednej „tablicy” ze wszystkimi nowymi wpisami?

    No i po cichu licze, ze cos zacznie sie dziac na forum. 🙂

    • Jest. Prawy panel tuż pod headerem, a na podstronach zaraz pod menu górnym. Wyświetla 5 ostatnich artykułów. Jak zajdzie potrzeba, to powiększymy ją o większą ilość nowości.

      Tak naprawdę wszystkie najnowsze artykuły są wylistowane na stronie głównej. Brakuje tylko wywiadów, relacji z eventów i po godzinach (które i tak mało kto czytał ;-)). Wywiady i eventy będą promowane niezależnie w headerach.

      Generalnie trzeba będzie się do tego trochę przyzwyczaić… 🙂

    • emartinelli

      Oj, forum to będzie trudno ożywić… do tego musi być masa ludzi. Aktywnych „drukarzy” udzielających się wcale dużo nie ma a z tych i tak większość udziela się gdzie indziej

  • Meeeerrrrrttt

    Witam, nie chce Was martwić ale druk 3D ten konsumencki nie wyjdzie z niszy jeszcze przez lata a może nawet dziesięciolecia. Może się nawet zdarzyć, że druk 3d ten kosnumencki zginie śmiercią naturalną ze względu na koszty takiego druku jak i specyfike samych urządzeń.
    Tak sobie troche nad tym mysłałem i druk 3d należy podzielić na 3 kategorie:
    1)Druk 3D przemysłowy – metalurgia, tworzywa, ceramika powoli, powoli i druk 3D tutaj będzie wkraczał i zakłady przemysłowe będą oferować usługi druku 3D jednostkowego jako uzupełnienie swojej głównej oferty wielkoseryjnej.
    2)Druk 3D warsztatowy/ rzemieślniczy – pod tą kategorie też należy wrzucić druk 3D dla medycyny, cukiernictwa, czy punkty usług druku 3d dla projektantów/ kontruktorów, prototypowni.
    Tutaj też będzie bardzo dynamiczny rozwój, chyba jeszcze większy niż dla przemysłu – dzięki temu będzie powstawać coraz więcej urządzeń półprzemysłowych, dostosowanych do niewielkich pomieszczeń a jednocześnie zapewniających coraz lepszą jakość i szybkość działania.
    3)Druk 3D konsumencki do domu, małych biur itp – i tu w tej kategorii jest problem, co drukować i po co to robić, jeżeli będą się dynamicznie rozwijać ad 2 i 3.
    Ta kategoria stanie się kategorią wyłącznie dla pasjonatów, majsterkowiczów
    – modelarzy, bo co można innego poza zabawkami, klockami i modelami (samolocików, statków, samochodzików, ludzików – o takie modelarstwo mi chodzi) drukować w domu czy w małym biurze np architektonicznym by był sens kupowania drukarki 3D.
    Nie da się też ukryć, że domowe drukarki 3D do niczego innego poza drukiem zabawek/ (czy gadżetów edukacyjnych) się nie nadają.
    Co o tym sądzicie?

    Zapraszam do dyskusji 🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=KNgMBbxfOFI

    • BlazakoV

      Komputery służyły kiedyś szarym ludziom wyłącznie do gier. Ciężko tu być jasnowidzem – kto 20 lat temu poważnie myślał o smarfonach?

      W którą stronę to by nie poszło duże firmy branżowe (i nie tylko) są już przygotowane na co najmniej kilka scenariuszy. Obrazowo – czasy dzikiego zachodu i poszukiwania dziewiczych żył złota właśnie dobiegają końca.

      • Meeeerrrrrttt

        Mylisz się 😉 komputery od początków ich istnienia (nawet te mechaniczne) służyły do liczenia czegoś co ciężko było policzyć na liczydłach 😉
        Gry to była odskocznia/ zabawa dla programistów którzy się zabawiali (i jednocześnie uczyli zabawą) w ośrodkach naukowych gdy ich urządzenia miały przerwy np w liczeniu symulacji lotów pocisków czy wybuchów bomb jądrowych itp.

        • BlazakoV

          Nie przypominam sobie aby ktokolwiek z moich znajomych używał C64 czy Atari do liczenia czegokolwiek. 🙂 Wśród „szarych ludzi” niezwiązanych ze środowiskiem akademickim upowszechniły się właśnie z uwagi na gry.

          • Meeeeerrrrttt

            Czasy Commodore to już były mocno współczesne jeśli chodzi o komputery 😉 Wcześniej były przecież konsole – czyli elektroniczne zabawki podpinane do telewizorów – ktoś po prostu wpadł na pomysł, że komputer można maksymalnie wykastrować (obniżyć cene) i wypuścić jako zabawke na masowy rynek i na tym zarobić. Jednak to nie był nigdy głowny nurt tylko jedna z odnóg rozwoju komputerów/ czy bardziej gadżetów elektronicznych.
            – Odbiegamy od tematu strony, więc moze na tym skończmy 😉

    • Jeśli chodzi o postawione przez ciebie tezy to generalnie się z nimi zgadzam. Jedyna drobna różnica, to to, że moim zdaniem mimo wszystko druk 3D w wydaniu konsumenckim będzie odgrywał jakąś tam rolę, choć bez porównania mniejszą niż głoszą to piewcy „nowej rewolucji industrialnej”.

      Co do filmu, to rozumiem, że to taki „Tomek i przyjaciele” dla dorosłych…? 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=8I6fOAzvtVA

      • Meeeerrrrrttt

        😉
        Jeszcze raz postawie pytanie – co jest sens drukować w domowych warunkach oprócz zabawek?
        Nie da się ukryć, że druku 3d konsumenckiego najbardziej w przyszłości powinni obawiać się takie firmy jak np LEGO jakieś tam Mattel itd – czyli producenci „nie tanich” zabawek – ale jak radzą sobie jakoś z Chińczykami to i z pirackim drukiem 3D też sobie poradzą 😉

        • Meeeeerrrrttt

          Jeszcze jedna tak myśl mi przyszła: To taki troche śliski temat 😉
          A mianowicie czy producenci drukarek 3D konsumenckich tworząc swoje interesy, swoje urządzenia liczyli i czy wciąż na to liczą, że popularyzacja piractwa obiektów 3D rozrusza popyt na ich urządzenia i czy rzeczywiście tak się stało czy może muszą mocno zweryfikować swoje plany dotyczace popytu na ich urządzenia.
          Warto takie pytania zadać – przyrównując rynek z przed kilku lat nagrywarek optycznych, dysków ale także drukarek do papieru czy czytników e-booków.
          Producenci nagrywarek czy dysków stali się gigantami dzięki popytowi na piractwo, natomiast w przypadku drukarek płaskich/ ksero po chwilowym boomie rynek powoli zanika, ludzie coraz mniej drukują i jedynie studenci/ uczniowie wciąż kopiują podręczniki i książki naukowe. Natomiast czytniki ebooków nigdy nie stały się urządzeniami masowymi, pozostały wciąż w niszy.
          Ciekawe jak będzie z drukarkami 3d i czy piractwo mogłoby napędzić popyt na te urządzenia. Ja osobiście mam bardzo duże co do tego wątpliwości, mam wrażenie że będzie tak jak z drukarkami płaskimi.

  • Jakub Niespolański

    Znaczy, szukacie tłumaczy? Bo jak zobaczę kulfony po anglosasku, będę bezlitosny. :)=