Poznaj Ronina, naprawdę skomplikowanego robota z drukarki 3D

1

Pamiętacie projekt lokomotywy 4-8-8-4 Big Boy wydrukowanej przez Paula Fischera na MakerBot Replicatorze 2? Aaron Thomas stworzył na swoim Ultimakerze coś równie niezwykłego. Przez 6 miesięcy projektował i składał swoją 25-centymetrową, ruchomą figurkę robota o nazwie „Ronin„, składającą się z aż 400 niezależnych części. Robot posiada 50 połączeń umożliwiając jego posiadaczowi układanie go w pozy o dowolnym kształcie. Dodatkowo Thomas wyposażył go w światła LED`owe dopełniające spektakularnego efektu. Mimo to w komentarzu twórcy projektu słychać cień pewnego rozczarowania technologią druku 3D…?

Ronin jest skomplikowany do granic możliwości. To jeden z najlepszych wydruków wykonanych na niskobudżetowej drukarce 3D jaki widziałem (choć wyłącznie na zdjęciach). Fakt, iż został wykonany na zwykłym, drewnianym Ultimakerze nadaje całości jeszcze większej niezwykłości. Pisząc to mam na myśli nie tyle Ultimakera, ile technologię FDM w ogóle – tego typu projekty są bowiem wręcz idealne dla SLS.

Ronin 01

Warto również zwrócić uwagę – kieruję to szczególnie do osób, które nie mają na co dzień styczności z drukarkami 3D, że idealnie gładkie powierzchnie poszczególnych elementów robota niekoniecznie są dziełem samego Ultimakera. Fantastyczny efekt końcowy Ronin zawdzięcza późniejszej obróbce dokonanej przez Thomasa, który każdy element piaskował, szlifował, malował i lakierował. Należy mieć tego świadomość, gdyż uchroni to przed ewentualnym popadnięciem w nadmierną ekscytację związaną z możliwościami niskobudżetowych drukarek 3D…

Choć nie da się ukryć, iż bez względu na to, sama jakość wydruku wciąż robi kolosalne wrażenie!

Robot jest efektem końcowym rocznych poszukiwań Thomasa dla komercyjnego wykorzystania niskobudżetowej drukarki 3D. Jego początkowy plan zakładał zaprojektowanie świetnie wyglądającej zabawki, a następnie drukowanie jej na drukarce 3D i sprzedawanie. Niestety w trakcie swoich prac dość szybko odkrył jak karkołomnym jest to wyzwaniem… Czas potrzebny na stworzenie tego typu robota jest niewspółmierny z jego realną, rynkową wartością. Innymi słowy produkcja byłaby po prostu nierentowna.

Ronin 02

Sam Thomas zresztą otwarcie to przyznał, mówiąc, że jeżeli miałby sprzedawać Ronina to tylko pod warunkiem, że byłby produkowany w tradycyjny sposób na wtryskarkach. Do czego zatem nadaje się drukarka 3D? Cóż, po raz kolejny okazuje się, że przede wszystkim do prototypowania. Tutaj bez dwóch zdań technologia druku 3D nie ma sobie równych…

Ronin 03

Źródło: www.3ders.org
Grafika: [1] [2] [3] [4]

Udostępnij.

O autorze

Paweł Ślusarczyk

Prezes zarządu CD3D Sp. z o.o. oraz Business Development Manager. Posiada ponad 12-letnie doświadczenie w biznesie, zdobyte w branży IT, reklamowej i poligraficznej. Od stycznia 2013 roku związany z drukiem 3D.

  • Jacek

    Zajefajne…. Takie prototypowanie to lubię 🙂