Škoda udostępnia oficjalne modele 3D do bezpłatnego druku w serwisie Printables

Kiedy myślimy o wielkich koncernach motoryzacyjnych, rzadko przychodzi nam na myśl otwartość i dzielenie się projektami z hobbystami. A jednak, Škoda Auto postanowiła po raz kolejny przełamać ten schemat, udowadniając, że nawet stuletnia marka potrafi mówić językiem współczesnych technologii. Czeski producent samochodów opublikował na platformie Printables kolekcję oficjalnych akcesoriów do samodzielnego wydrukowania, dedykowanych nie tylko nowym elektrycznym modelom Epiq i Peaq, ale także popularnej Fabii IV.

Na platformie, która zresztą należy do innej czeskiej potęgi, Prusa Research, pojawiła się kolekcja o wdzięcznej nazwie „Individual 3D-Printable Accessories”. Co w niej znajdziemy? Całkiem praktyczny zestaw gadżetów, które mają rozwiązać te drobne, codzienne problemy kierowców. Jest tu między innymi organizer na drobiazgi do konsoli, wkładki do uchwytów na kubki, akcesoria do składanego stolika, uchwyt na telefon, a nawet pojemnik na monety, który wreszcie położy kres ich irytującemu brzęczeniu podczas jazdy po nierównościach. To drobiazgi, ale takie, które potrafią realnie poprawić komfort.

Wkładki uchwytów na napoje (Škoda Epiq). Źródło: Printables

To nie pierwszy raz, kiedy Škoda puszcza oko do społeczności druku 3D. Dwa lata temu firma udostępniła modele swoich samochodów do samodzielnego wydrukowania w skali. Teraz poszli o krok dalej, oferując części, które mają realną użyteczność, a nie tylko zdobią półkę. Ruch ten wpisuje się w szerszą współpracę z Prusą. Wystarczy wspomnieć, że w styczniu 2026 roku na rynek trafiły filamenty PLA i PETG w oficjalnych kolorach Škody: Electric Green i Emerald Green. Teraz przynajmniej wiadomo, w jakich barwach drukować nowe akcesoria, by idealnie pasowały do fabrycznego designu.

Projekt wkładu Jumbo Box, kórą można wydrukowac w 3D. Źródło: Printables

Ktoś mógłby pomyśleć, że to tylko sprytny marketing. Być może. Ale za tym ruchem stoi niemal trzy dekady doświadczenia. Škoda przyznaje się do korzystania z druku 3D w rozwoju pojazdów już od 1997 roku. Dziś ich centrum kompetencji w zakresie druku 3D to park maszynowy składający się z 16 drukarek, pracujących w czterech różnych technologiach. Obok dobrze znanego hobbystom FDM (czyli topienia i nakładania warstw plastiku), firma korzysta z bardziej przemysłowych rozwiązań jak Multi Jet Fusion (spiekanie proszków), PolyJet czy Stereolitografia (utwardzanie żywicy światłem). Rocznie powstaje tam około 15 000 komponentów, co pokazuje, że nie jest to zabawa, a poważne narzędzie w procesie projektowania i weryfikacji pojazdów.

Jak podkreślają przedstawiciele firmy, tacy jak Martin Sova, koordynator centrum druku 3D, technologia ta nie tylko znacznie skraca czas i oszczędza pieniądze, ale także zapewnia poufność danych i ogromną elastyczność. Możliwość szybkiego wdrożenia zmian w projekcie, bez zlecania produkcji na zewnątrz, jest w branży motoryzacyjnej na wagę złota.

Drukowany w technologii 3D organizer na dolną konsolę (Skoda Peaq). Źródło: Printables

Udostępnienie plików to z jednej strony świetny sposób na budowanie relacji z klientami, a z drugiej dowód na to, jak bardzo druk 3D przeniknął do masowej świadomości. Już nie tylko prototypujemy, ale personalizujemy produkty codziennego użytku. Nawet te tak skomplikowane jak samochody. Czekamy na więcej, bo lista drobnych, irytujących rzeczy w każdym aucie jest przecież nieskończenie długa.

Strategia Škody wyróżnia się na tle konkurencji nakierowaniem na gotowe wzorce. Przykładem z branży jest marka Ford ze swoim systemem FITS w modelu Maverick. Jednak amerykańscy inżynierowie udostępnili otwarty interfejs, zachęcając społeczność do własnego projektowania. Tymczasem czeski koncern przekazuje gotowe, dopracowane pliki gotowe do użycia. Dlatego jest to tani i niezwykle skuteczny sposób na budowanie zaangażowania klientów wokół marki.

Źródło: Printables, Layretimes

Przewijanie do góry