Przemysł motoryzacyjny od lat flirtuje z drukiem 3D, ale rzadko kiedy wychodzi to poza fazę tworzenia efektownych prototypów. Jednak czasy się zmieniają, a globalni gracze zdają sobie sprawę, że technologie addytywne to coś więcej niż narzędzie do szybkiego sprawdzania koncepcji. To dojrzała technologia, która może zrewolucjonizować linie montażowe. Doskonałym tego przykładem jest najnowsza inicjatywa indyjskiego oddziału Toyoty.
Toyota Kirloskar Motor (TKM) ogłosiła współpracę z Wipro 3D, firmą specjalizującą się w rozwiązaniach z zakresu druku 3D z metalu. Owocem tego partnerstwa jest utworzenie Centrum Doskonałości w zakresie produkcji addytywnej, które powstanie na terenie Instytutu Szkolenia Technicznego Toyoty (TTTI) w Bidadi. Nie jest to kolejna PR-owa zagrywka, a strategiczna inwestycja w przyszłość produkcji i edukacji.

Oficjalnie celem jest oczywiście edukacja i „rozwój ludzkich zasobów”, jak ujął to G. Shankara, dyrektor ds. strategii w TKM. Studenci TTTI otrzymają praktyczne doświadczenie z technologiami, które jeszcze niedawno były domeną laboratoriów badawczych. Wipro 3D dostarczy całą wiedzę techniczną, programy stażowe i moduły szkoleniowe. Całość wpisuje się w rządowy program „Skill India Mission”, co z pewnością dobrze wygląda w rocznych raportach.
Prawdziwa gra toczy się jednak gdzie indziej. Centrum ma bezpośrednio wspierać działalność produkcyjną Toyoty. Mowa tu o trzech kluczowych obszarach: szybkim prototypowaniu, tworzeniu niestandardowych narzędzi i pomocy montażowych oraz produkcji części zamiennych na żądanie. Czas, gdy na specjalistyczny uchwyt czekało się tygodniami z drugiego końca świata, odchodzi w przeszłość. Dziś inżynier projektuje go rano, a po południu drukuje i wdraża na linię montażową. To właśnie elastyczność i optymalizacja, o której mówią menedżerowie, opakowując ją w hasła takie jak „Przemysł 4.0” i japońska filozofia „Kaizen”, czyli ciągłego doskonalenia.
Warto też wspomnieć o samym instytucie TTTI. Założona w 2007 roku placówka oferuje trzyletnie szkolenia zawodowe. Co ciekawe, niedawno podwoiła liczbę przyjmowanych studentów do 2400 rocznie, rezerwując połowę miejsc dla kobiet. To ważny krok w stronę wyrównywania szans w zdominowanym przez mężczyzn świecie technicznym.
Współpraca Toyoty z Wipro 3D to sygnał, że druk 3D na dobre zadomowił się w arsenale narzędzi wielkiej motoryzacji. Nie chodzi już tylko o innowacje na pokaz, ale o realne usprawnienia procesów, które przekładają się na czas i pieniądze. Jednocześnie jest to dowód na rosnącą rolę Indii jako centrum nowoczesnych technologii produkcyjnych.
Źródło: Toyota Kirloskar Motor





